Sierpień na ostrowieckim Rynku

Dokładnie 1 sierpnia br. na ostrowieckim Rynku rozpoczynają się imprezy, w których będzie można uczestniczyć aż do 18 sierpnia.
Będą koncerty, wystawy, a nade wszystko pokazy filmowe pod chmurką. I tak całość rozpoczyna piknik historyczny już w najbliższy czwartek, data 1 sierpnia nie jest przypadkowa, bowiem wówczas przypada Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego. Początek godz.15.
– Na mieszkańców czekać będzie m.in. gra miejska oraz żywe muzeum – zapowiada Jolanta Wiśniewska z MCK. Grę współorganizuje stowarzyszenie „Tawerna pod toporem” oraz hufiec ZHP. Zapraszam wszystkich do udziału, bowiem wiedza historyczna nie będzie tu potrzebna, a raczej zdolność odczytywania zaszyfrowanych odpowiedzi. Na Rynku tego dnia stanie też żywe muzeum, czyli będzie można m.in. przymierzać mundury, czy hełmy, albo zobaczyć broń z okresu II wojny światowej.
Całość uzupełnią projekcje filmów dokumentalnych z Powstania Warszawskiego rozdzielone wspomnieniami, a na finał o godz. 20 wyświetlony zostanie „Kanał” w reżyserii Andrzeja Wajdy.
Z kolei na nadchodzący weekend zaplanowano projekcje aż czterech filmów. W sobotę 3 sierpnia br. „Paddington 2” (godz.18) i „Bodyguard. Zawodowiec” (godz.20), zaś w niedzielę 4 sierpnia br. „Cudowny chłopak” (godz.18), „Czwarta władza” (godz.20). Wstęp wolny.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Sierpień na ostrowieckim Rynku

  • 30 lipca 2019 at 16:42
    Permalink

    Zorganizujcie rowniez rodzinna wycieczke rowerowa, szlakami obroncow naszych terenow, z lesnymi przystankami, lub chocby tylko imitacja prawdziwych szlakow, lub namiastka, w bezpiecznym miejscu, zeby nie zabil nikogo jakis samochod, w ktorych bedzie mozna zrobic wystawe zdjec partyzanckich, jakas mini galerie, z punktami uzupelnienia wody w bidonach z polowych cystern, zrobic pikniki harcerskie, pokazy strazackie, szybkie posilki pod namiotami, czy gdzies w pieknym miejscu postawic kuchnie polowe, aby mozna bylo skosztowac wojskowej grochowki. Nie za darmo, rowerzysci chetnie ja sobie kupia, co z zebranych z tej grochowki pieniadze bedzie mozna przeznaczyc na pomoc, lub wsparcie, dla jeszcze zyjacych i oby jak najdluzej, uczestnikow tamtych dni. Skromniutkie, symboliczne, ale jednak swiadczace ze o nich pamietamy i szanujemy i jestesmy z nich dumni i wdzieczni za ich wklad w obrone kraju, polskosci i honor, ktorego obecnie tak powszechnie ludziom brakuje. Tak naprawde to ludzie wszystkich zawodow mogli by wziac w tym udzial, bo tacy pzeciez byli partyzanci, nasi obroncy. Byl wsrod nich rowniez moj dziadek, babci brat wlasciwie, ale przedstawiciel rodziny, Twoj dziadek, babcia, lub pradziadek, lub ktos z rodziny twoich przyjaciol, tez tam byl. Pamietajmy o nich i ich poswieceniu. Trase przejadu moga obstawiac znaki, lub elektorscy,, lub harcerze, lub wolontariusze, lub strazacy z OSP, z gasnicami, a czemu nie, strazacy tez bronia i bronili kraju, czesto pod obstrzalem, a napewno rowniez dzisiaj narazaja zdrowie i zycie, ludzie z bialoczerwonymi opaskami, moze nawet wolontariusze lub pasjonaci historii przebrani za partyzantow, a nawet kibole mile widziani, bo to tez patriotyzm. A piknik historyczny mozna przeciez polaczyc z w wyswietlaniem filmow w miejscu imitujacym miejsce obozowania partyzantow, ( w Rynku swoja sciezka dla leniwych). Lub za grosz sprzedawac owoce po drodze, na trasie do wyzej wspomnianego historycznego miejsca, lub imitacji takiego miejsca, w wybranych miejscach na trasie przejazdu kup jabluszko dla bohatera. W koncu niema sciezki w naszych lasach ktora by nie przemierzali kiedys obroncy naszego kraju. To by moglo byc piekym pokazem i uczczeniem pamieci tamtych wydarzen, w ktorych brali czzynny udzial powstancy, rowniez partyzanci i ludnosc mniejszych miast i wsi dostarczajac zaopatrzenie do walczacej Warszawy. Walka to nie tylko strzelanie. To by byla rowniez piekna zywa nauka dla mlodzierzy, ze ochrona kraju to nie tylko strzelanie. Rwerzysci mogli by wystawic familijne warty honorowe w miejscach pamieci do czasu nadjechania kolejnych rowerystow, czy chocby zwykle uhonorowanie minuta w ciszy i zadumie jako hold pamieci. Zrobmy to zeby zawiezc tam chocby kwiaty, Rynek? no dobra niech bedzie, ale wyjdzcie weszczie z tego Rynku. Zabierzcie ludzi z Rynku w nasze piekne okolice, tam gdzie dziala sie historia, pozwolcie ludziom chociaz przez zapach lasu doswiadczyc odrobine zadumy i zapachu historii z opowiesci dziadkow i babc. Porozmawiajcie ze sklepami rowerowymi, moze zechca wystawic punkty serwisowe, ktore imitowaly by polowe punkty serwisowania i naprawy sprzetu. Pobudzcie wyobraznie Swoja i tych ktorzy nigdy tego nie doswiadczyli i miejmy nadzieje nie doswiadcza. Pamietajmy i Wysilmy sie choc troche w tym, aby pokazac ze ta Pamiec jest i bedzie zawsze zywa. /Mozna tez symbolicznie obciac jakiejs krowie ucho z kolczykiem i wyslac do Niemiec, zeby oni tez pamietali. / – Nie robcie tego, to żart. …jezeli juz to kupcie takie w rzezni. Lub ulepcie z modeliny lub gliny.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *