Trzy bramki i zwycięstwo piłkarzy KSZO na inaugurację trzecioligowych rozgrywek

III liga. Grupa IV. *KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Avia Świdnik 3:1 (1:0).

1:0 – Daniel Dybiec, 45 min.

2:0 – Kamil Bełczowski, 62 min.

2:1 – Wojciech Białek, 64 min. (z rzutu karnego)

3:1 – Maciej Miłek, 87 min.

KSZO: Lipiec – D.Cheba, Dybiec, Mężyk, Ziółkowski – Kaczmarek (56.Bełczowski), Imiołek, Burzyński, Kapsa (76.Miłek) – Smuczyński (56.Persona), Chrzanowski. Trener: Marcin Wróbel.

Avia: Piotrowski – Kukułowicz, Głaz, Mykytyn, Kuliga – Maluga (64.Ozimek), Partyka (46.Wójcik), Prędota, Ceglarz (46.Mroczek) – Szpak, Białek. Trener: Łukasz Mierzejewski.

Żółte kartki: Kapsa – Kukułowicz, Głaz, Mykytyn Szpak.

Sędziował: Michał Fudala (Brzesko). Widzów: 999.

Nasi piłkarze od pierwszego gwizdka posiadali przewagę, częściej operowali piłką i dłużej się przy niej utrzymywali. Kuriozalnie jednak bliżsi objęcia prowadzenia byli świdniczanie. Już na początku meczu po tym, jak piłkę zgubił Dominik Cheba goście wyprowadzili kontrę, po której były gracz KSZO – Wojciech Białek trafił w poprzeczkę naszej bramki. Kilka minut później napastnik Avii trafił w boczną siatkę i wtedy nareszcie pomarańczowo –czarni zaczęli wypracowywać sytuacje podbramkowe. W 16 min. Jakub Kapsa najpierw oddał minimalnie niecelny strzał, a w dwie minuty później, po dośrodkowaniu Marcina Kaczmarka, po jego główce piłka odbiła się od słupka. Jeszcze później, a było to w 29 min., tuż nad poprzeczką główkował Marcin Kaczmarek. Goście w 43 min. wpakowali piłkę o siatki naszej bramki, ale gracz Avii znajdował się na spalonym.

Kiedy wydawało się, że I połowa zakończy się remisem, po rzucie wolnym – egzekwowanym przez Fabiana Burzyńskiego – główkował Jakub Kapsa. Futbolówka spadła pod nogi Daniela Dybca, a nasz kapitan umieścił ją w siatce. Gol strzelony niejako „do szatni” spowodował, że trener Avii w przerwie odbył ze swymi zawodnikami wyjątkowo krótką odprawę, dokonując przy okazji aż dwóch zmian.

W drugiej połowie inicjatywę przejęła Avia, ale to KSZO podwyższył rezultat spotkania. Po kontrze pomarańczowo- czarnych, wyprowadzonej przez Jakuba Chrzanowskiego, piłkę na lewym skrzydle otrzymał Kamil Bełczowski. Przełożył piłkę z lewej na prawą nogę i płaskim strzałem kompletnie zaskoczył Piotrowskiego.

Niespełna trzy minuty później Avia zdobyła kontaktowego gola z rzutu karnego, podyktowanego za faul Jakuba Kapsy. Skutecznym egzekutorem okazał się Wojciech Białek.

W końcówce spotkania gra była wyrównana. Na trzy minuty przez końcem regulaminowego czasu gry KSZO, a konkretnie Tomasz Persona, egzekwował rzut rożny. Do piłki wyskoczył szykujący się do główkowania Maciej Miłek. Piłka odbiła się od jego i w ten sposób defensor KSZO ustalił wynik meczu. Wychodzi więc na to, że trener Marcin Wróbel miał niezłego nosa przy dokonywaniu zmian, gdyż dwaj zmiennicy wpisali się na listę strzelców.

Inauguracja rozgrywek trzecioligowych wypadła więc okazale dla KSZO, choć oczywiście np. do gry defensywnej naszego zespołu moglibyśmy zgłosić kilka uwag. Ważne jest, że na czwartkowy mecz do Nowego Targu piłkarze KSZO wyjadą podbudowani zwycięstwem nad Avią, która – jesteśmy do tego przekonani – w meczach wyjazdowych niejednemu rywalowi urwie punkty…

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *