Trener Sławomir Majak o wygranej w Zabierzowie. Nowy piłkarz na testach

Piłkarze KSZO odnieśli w minionej, 6 kolejce IV grupy III ligi, drugie zwycięstwo w sezonie. Z dorobkiem 7 punktów zajmują 12 miejsce w tabeli. Jak wygraną z Jutrzenką w Zabierzowie ocenia nowy szkoleniowiec KSZO, Sławomir Majak?
-Jadąc do Zabierzowa spodziewaliśmy się trudnego meczu i taki on był – mówi trener KSZO. -Wygrana Jutrzenki w Dębicy nie była przecież przypadkiem. Przez pierwsze 20 minut pozwalaliśmy gospodarzom na zbyt wiele. Później nasza gra w pierwszej części meczu była lepsza i w konsekwencji padła bramka. W drugiej połowie wiedzieliśmy, że Jutrzenka ruszy z ofensywą, ale nam udało się podwyższyć rezultat spotkania. Co prawda chwila dekoncentracji kosztowała nas niepotrzebną utratę gola kontaktowego, ale cieszę się, że zespół fajnie zareagował na to wydarzenie, nie dając się zepchnąć do obrony. Z biegiem czasu gospodarze coraz bardziej się odkrywali i w końcówce przypieczętowaliśmy wygraną. Byłem trenerem od 24 godzin i trudno wymagać ode mnie jakichś przemeblowań i roszad w zespole. Dziękuje zawodnikom za grę, bo w tym skwarze zostawili na murawie bardzo dużo zdrowia i ambicji, co przełożyło się na wynik.
Co ciekawe, po sobotnim meczu z Jutrzenką nasz zespół trenował także w niedzielę.

-Jest mi niezmierni miło, że zostałem pierwszym trenerem KSZO – mówi Sławomir Majak. –Trudno się nie zgodzić z opinią, że gra w III lidze wiąże się z wieloma trudnościami i wyzwaniami, bez względu na to, o realizację jakich celów się rywalizuje. Wiem o tym, bo pracowałem w wielu klubach na tym poziomie rozgrywkowym. Trenowałem zespoły z grup wielkopolskiej i mazowieckiej. Z kolei w małopolskiej są zawsze trzy, cztery zespoły, które walczą o awans. Wyniki KSZO na tę chwilę nie są satysfakcjonujące i to jest powodem tego, że zostałem zatrudniony w Ostrowcu. Przede mną, a także całym sztabem szkoleniowym i zarządem ogrom pracy, tym bardziej, że we wrześniu czekają nas trudne mecze ligowe z Siarką Tarnobrzeg i Wisłą Puławy, a do tego dochodzą towarzyski mecz z Lechem Poznań i pucharowy z Sandecją Nowy Sącz. Te mecze pozwolą mi ocenić, jak prezentuje się zespół. Oczywiście, priorytetem pozostają rozgrywki ligowe. Nie mogę obiecać, że zespół natychmiast zacznie grać widowiskowo i skutecznie, natomiast wiem, że uczynię wszystko, by zespół jak najszybciej wszedł na właściwe tory. Mam nadzieję, że mecze w Zabierzowie i czwartkowy z Sokołem Sieniewą pozwolą na złapanie oddechu. Liczę w nich na maksymalną zdobycz punktową i szybki kontakt z czołówką tabeli. Piłkarze muszą zdać sobie sprawę, że te pierwsze, nieudane mecze są już historią, choć – oczywiście – będziemy je analizować. Pierwszy mecz z Jutrzenką dał mi możliwość poznania zawodników. Przed tym spotkaniem obejrzałem jeden mecz i skrót drugiego w wykonaniu piłkarzy KSZO. Odbyłem także rozmowę z trenerem Wisłoki, która grała już z beniaminkiem.

Jak się dowiedzieliśmy, od jutra na testach pojawi się 21-letni Kacper Szymankiewicz. Po ofensywny pomocnik, mający za sobą grę w juniorskich zespole Lecha Poznań, rezerwach Zagłębia Lubin, Wiśle Puławy, a ostatnio Pogoni Siedlce. 

W najbliższy czwartek, 5 września o godz. 17, czeka nas mecz w Ostrowcu z Sokołem Sieniawa, a dwa dni później, 7 września o godz. 17, jubileuszowy – na 90-lecie klubu – mecz z Lechem Poznań. Jak się dowiedzieliśmy, w Ostrowcu sprzedano już około 2000 biletów, a przecież sprzedaż trwa. Kolejne 500 wysłano z kolei do kibiców poznańskich.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *