Na dzisiejszym pałacowym wzgórzu w Częstocicach żyli ludzie neolitu. Niezwykle znaleziska ostrowieckich archeologów (zdjęcia)

Ostrowieccy archeolodzy, Artur Jedynak i Kamil Kaptur, odkrywając część osady z okresu amfor kulistych udowadniają, że na wzgórzu pałacowym w Częstocicach mieszkali i prowadzili działalność ludzie, począwszy od neolitu, poprzez epokę żelaza do czasów średniowiecznych i dalej do współczesności. Kto wie, czy w niedalekiej przyszłości to właśnie tu nie będzie znajdował się początek turystycznego szklaku krzemiennego prowadzącego do Krzemionek, naszego wpisanego na listę UNESCO skarbu narodów.

Jama amfor kulistych
W Pałacu Wielopolskich w Częstocicach trwa remont. My odwiedziliśmy naszych archeologów, którzy dlatego, że modernizowana jest instalacja elektryczna i wodociągowa, to inwentaryzują, zgodnie z zaleceniami konserwatora, stanowisko archeologiczne wokół muzeum. To niesłychane, ale świadczy ono o ciągłości w tym miejscu osadnictwa i to począwszy od okresu wczesnego neolitu, a więc krzemionkowskiego. Można śmiało wysnuć tezę, że między terenem nazwanym współcześnie Częstocicami, a neolitycznymi Krzemionkami istniały ścisłe związki.
-Jeśli uchwycimy korelacje między wkopem pałacowym, a nawarstwieniami znajdującymi się dookoła, to zobaczymy wspaniałe rzeczy w obrębie naszego miasta – mówi Kamil Kaptur. –O tu, przy wykopie nr 2, tuż przy samym fundamencie pałacu, znajduje się jama amfor kulistych i to z bogatą ceramiką. Trudno w to uwierzyć, ale tuż obok pałacu mamy stanowisko z okresu neolitu, a więc krzemionkowskiego. To, że mamy do czynienia ze stanowiskami z tego okresu wiemy od 2009 roku, od kiedy zaczęliśmy tu kopać. Co prawda kilka lat temu znaleźliśmy niedaleko siekierę z krzemienia, ale nic nie wskazywało na to, że mamy do czynienia z jakimś osadnictwem związanym z tym okresem.
-Tak się stało, że budownicze różnych budynków w okolicy pałacu, jak i samego pałacu, nie zniszczyli wiele i pod nowożytnymi nawarstwieniami mamy te starsze – mówi Artur Jedynak. –Spodziewaliśmy się śladów z okresu rzymskiego, ale mamy też w postaci obiektu amfor kulistych ślady z młodszej epoki kamienia, czyli czasów funkcjonowania neolitycznych kopalni w Krzemionkach. Nie byliśmy w stanie tej jamy przebadać w całości, bo nasz czas pracy jest ze zrozumiałych względów ograniczony, ale okazała się niezwykle bogata w materiał archeologiczny, przede wszystkim ceramiczny sprzed 4500 lat. Tę ceramikę tworzyli ci sami ludzie z czasów, w których budowali i drążyli kopalnie w Krzemionkach. Znaleźliśmy również koście zwierzęce, fragmenty nieźle zachowanych naczyń i mis w pięknych formach, charakterystycznych dla okresu amfor kulistych. To nasze pierwsze znalezisko, bo wcześniej mieliśmy tylko poszlaki. Szukaliśmy miejsca, w którym żyli ludzie neolitu. I znaleźliśmy. Teraz już wiemy, że istniała tu jakaś zabudowa, czyli fragment osady kultury amfor kulistych.

Piecowiska z czasów wczesnorzymskich
Kamil Kaptur podkreśla, że teren wokół Pałacu Wielopolskich pełen jest pozostałości po okresie żelaza i to z nawarstwieniami z wczesnego okresu rzymskiego, ale to już wiadomo od pierwszych wykopalisk prowadzonych jeszcze przez profesora Bielenina w latach osiemdziesiątych.
-Dwa metry od narożnika pałacu znaleźliśmy teraz piec z okresu rzymskiego i to – tak jak wcześniej ustalał już profesor Bielenin – zaledwie na głębokości 60 cm – mówi Kamil Kaptur. –Potwierdzamy więc, że na tym terenie była osada produkcyjna okresu rzymskiego. Świadczą też o tym pozostałości metalurgii. Możemy sądzić, że takich pieców jest w tym miejscu więcej, bo we wcześniejszych badaniach odkryto ich aż jedenaście. Miał nawet powstać pawilon wystawowy nad paleniskiem, ale pomysł z przyczyn finansowych upadł. Teraz wracamy do realizacji tej koncepcji. Otwieramy wykop w poszukiwaniu takiego paleniska, by stworzyć sarkofag wystawowy. Nie wiemy tylko, w jakim stanie będą te piece, odkryte wcześniej w 1986 roku.
Archeolodzy nie ukrywają jednak, że muszą się nieźle naharować, by przegryź się przez warstwę gruzu i w ten sposób dokopać się do fajnych rzeczy. Mają jednak nie lada ucztę naukową, bo w pewnych warstwach odkrywają przemieszane artefakty zarówno z okresu neolitycznego, jak i przedworskiego, a więc z okresu XIV-XVI wieku, na długo zanim w Częstocicach wybudowano pałac. Inwentarz dworu powstał w XVII wieku. To ciekawy dokument, bo zostały w nim opisane wnętrza dworu.
Odkrycia z czasów przedpałacowych
-Tak do końca nie wiemy, w którym miejscu stał dwór, ale myślę, że w pobliżu dzisiejszego pałacu, bo znajdowaliśmy przy nim mnóstwo kafli piecowych, które zgadzały się z opisem inwentarzowym – mówi Kamil Kaptur. -Tak było np. w przypadku kafli zielono polewanych. Niektóre z nich znajdowaliśmy nawet z wyraźnym herbem Ostrogskich, chodź nie wiemy, czy byli tu w ogóle Ostrogscy. Wokół dworu funkcjonował folwark, które szczegółowe opisy odnajdujemy już w XIX-wiecznych źródłach.
-Z okresu przedpałacowego, pewnie późnodworskiego z XIX wieku, odkryliśmy piwniczkę wypełnioną fragmentami potłuczonych setek butelek po winie – mówi Artur Jedynak. –Na pewno więc w przeszłości było tu bardzo wesoło. Z kolei na wykopie, na którym znaleźliśmy szczątki pieca kultury przeworskiej, odkryliśmy także fragment siekiery krzemiennej przerobiony na nożyk.
Archeolodzy żałują, że choć stanowisko w Częstocicach jest dobrze znane, to nie mogą kopać na znacznie szerszym obszarze. Niewykluczone jednak, że w najbliższej przyszłości przyjdzie czas na opracowanie monografii, która opisywałaby dotychczas znalezione artefakty i to jakże ważne stanowisko archeologiczne.

Trzy warstwy
Już trzy lata temu w dość dużym wykopie nasi archeolodzy ujawnili ciekawy fragment podstawy kamiennej, związanej prawdopodobnie z dawnym folwarkiem oraz liczne obiekty z czasów rzymskich i nowożytnych. Natrafili także na zabytki pochodzące z epoki kamienia, ceramikę i zabytki krzemienne. Odkryli, zgodnie ze źródłami historycznymi, trzy poziomy osadnicze.
Pierwsza z eksplorowanych warstw odsłoniła fundamenty XVII-wiecznego folwarku. Otaczał go dwór, który wszystko na to wskazuje stał albo w miejscu dzisiejszego Pałacu Wielopolskich, albo w jego najbliższym sąsiedztwie. Archeolodzy dokopali się do fragmentu zabudowy folwarcznej z kamiennej podmurówki i śladami słupów drewnianych. To była rzadko występująca tzw. konstrukcja przysłupowa, którą np. imituje nowoczesny budynek na Krzemionkach. Drewniana ściana folwarku była wykonana w konstrukcji zrębowej na podmurówce kamiennej, natomiast przylegający do niej dach opierał się na słupach. Ze ściany pozostała podwalina z trzema słupami drewnianymi o średnicy 40 cm. Możemy z dużą pewnością więc mówić, że stał tu na pewno duży budynek o przeznaczeniu gospodarczym. Temu wykopalisku towarzyszyła jama, związana z czasem budowy pałacu. Archeolodzy znaleźli w niej kafle ceramiczne, szklane butelki, fragmenty kieliszków.
Druga z eksplorowanych warstw odsłoniła duży obiekt gospodarczy, albo gospodarczo – mieszkalny z czasów rzymskich, pierwszych wieków naszej ery. Archeolodzy wykopali sporo przedmiotów, związanych z życiem codziennym – odpadki konsumpcyjne, ceramikę, fragmenty dużych naczyń o pojemności kilkudziesięciu litrów, które służyły do przenoszenia wody lub przechowywania ziarna, a także drobinki przedmiotów metalowych, aczkolwiek mocno skorodowanych. Być może ślady wskazują na funkcjonowanie w tym miejscu zadaszonej drewnianą konstrukcją kuchni. Obok funkcjonował obiekt przemysłowy, prawdopodobnie związany z produkcją żelaza. Świadczą o tym odnalezione żużle miseczkowate, powstałe po obróbce żelaza przez kowala.
Wreszcie, trzecia z eksplorowanych warstw wyłoniła z kolei niewielki obiekt, związany z kulturą amfor kulistych, tak charakterystyczną dla czasów neolitycznych kopalni w Krzemionkach. Możemy sobie wyobrazić, że nad wykopaną przez archeologów jamą siedział sobie kamieniarz łupiący krzemień i przygotowujący siekierę do stanu użytkowego. Świadczą o tym odnalezione – w liczbie ponad stu – łupki. Kamieniarz miał jednak pecha, bo w trakcie obróbki narzędzie mu się rozpadło w rękach. Dziś pozostał po jego pracy jedynie fragment siekiery, a konkretnie samo ostrze, które można oglądać na wystawie w Krzemionkach.
Neolityczni ludzie pierwszymi osadnikami
Wszystko wskazuje na to, że ludzie związani z kopalniami krzemienia byli pierwszymi osadnikami Częstocic, jako tej dzisiejszej dzielnicy Ostrowca. To w tym miejscu górnicy krzemionkowscy rozpoczęli sekwencję osadniczą, niedaleko dzisiejszej rzeki Modły. Trudno jednak mówić o jakimś masowym przetwórstwie krzemiennym. To była osada, zajmująca obszar trzech, czterech hektarów. Położona była w granicach obecnego parku i rozciągała się w stronę cukrowni, w której dysponowano krzemieniem raczej do własnego użytku. My, po kolejnej wyprawie na wzgórze pałacowe, już nie możemy się doczekać kolejnych wykopalisk, odkrywających pradzieje Częstocic i Ostrowca.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *