Nieważne w jakim stylu, ważne że wygraliśmy… Trafienie Tomasza Chałasa rozstrzygnęło mecz

III liga piłkarska. Grupa IV. *KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Sokół Sieniawa 1:0 (1:0).

1:0 – Tomasz Chałas, 43 min. (głową).

KSZO: Lipiec – D.Cheba, Worach, Dybiec, Ziółkowski – Kaczmarek (82.Kapsa), Mężyk, Burzyński (62.Miłek), Smuczyński (57.Chrzanowski), Rząsa (73.Nogaj) – Chałas (78.Bełczowski). Trener: Sławomir Majak.

Sokół: Korziewicz – Padiasek, Kardyś (75.Skała), Ochał, Skrzypek (66.Rogala), Purcha (61.Brocki), Drelich, Burka, Lis, Majda (90.Kalin), Buczek (86.Mazurek). Trener: Ryszard Kuźma.

Żółte kartki: Kardyś, Buczek (Sokół).

Sędziował: Arkadiusz Nestorowicz (Biała Podlaska).

Czy po zmianie trenera nasi piłkarze grają lepiej i bardziej widowiskowo? Nie. Ma tego świadomość trener Sławomir Majak, ale nowy szkoleniowiec KSZO podkreśla, że w sytuacji, w jakiej znalazła się drużyna najważniejsze są teraz punkty.

Na początku meczu nasz zespół czynił wszystko, by przede wszystkim nie stracić bramki. W wyjściowym składzie naliczyliśmy aż trzech stoperów, z których Damian Mężyk występował w roli defensywnego pomocnika. W zespole gości wyróżniał się wysunięty, obdarzony dobrymi warunkami fizycznymi Buczek. To on strzelał w 9 min., a w 29 min. zmusił naszego bramkarza do długiego wybiegu i wybicia piłki.

Podopieczni Sławomira Majaka tymczasem grali wolno, z trudem przedostając się pod bramkę rywali. Dość wspomnieć, że dopiero w 27 min., po akcji Marcina Kaczmarka i Dominika Cheby, do pozycji strzeleckiej doszedł Bartłomiej Smuczyński, ale spudłował strzelając z ostrego kąta. W 41 min. ładnym strzałem popisał się Tomasz Chałas, a po interwencji bramkarza i rzucie rożnym piłkę z linii bramkowej wybijał jeden z defensorów Sokoła.

Kiedy zanosiło się na to, że dość senna pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, w 43 min. na rajd prawą stroną zdecydował się Dominik Cheba. Po jego dośrodkowaniu Tomasz Chałas celnie główkował i w ten sposób, jak się okazało, ustalił wynik meczu.

W drugiej połowie spotkania piłkarze Sokoła próbowali doprowadzić do wyrównania, ale trudno mówić o jakimś szturmie z ich strony na naszą bramkę. W 67 min. celny strzał z rzutu wolnego oddał Buczek, ale Paweł Lipiec był na posterunku. W samej końcówce piłkarze z Sieniawy przycisnęli i próbowali dośrodkowań w nasze pole karne, ale bez powodzenia. Z kolei pomarańczowo-czarnym, wyraźnie czyhającym na błąd rywala, nie udało się skonstruować akcji, po której mogliby podwyższyć rezultat meczu.

Trener gości podkreśla, że bardziej zasłużonym wynikiem byłby remis. W jego zespole zabrakło jednak takiego piłkarza,  jak chociażby Tomasz Chałas, który potrafił w ważnym momencie rozstrzygnąć losy spotkania. Natomiast trener KSZO mówi, że w ogólnym rozrachunku nasz zespół był o tę jedną bramkę lepszy.

Jak się dowiedzieliśmy w naszej ekipie, która szykuje się do sobotniego spotkania towarzyskiego z Lechem Poznań, trwają też poszukiwania nowego piłkarza, który mógłby pokierować poczynaniami w środku pola. Właśnie w tej strefie boiska trener Majak widzi najwięcej mankamentów  w poczynaniach drużyny.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *