Bez bramek w meczu KSZO – Siarka

III liga piłkarska. IV grupa. *KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Siarka Tarnobrzeg 0:0.

KSZO: Lipiec – D.Cheba, Dybiec, Worach, Persona – Chrzanowski (90.Bełczowski), Mężyk, Burzyński (66.Mąka), Imiołek, Rząsa – Chałas (74.Nogaj). Trener: Sławomir Majak.

Siarka: Zoch – Głaz, Józefiak, Duda, Sulkowski – Kasperkiewicz (90.Wiktor), Lenartowski, Kargulewicz (64.Świderski), Pyrdek, Janeczko – Ropski. Trener: Grzegorz Opaliński.

Żółte kartki: Mężyk i trener Majak – Kasperkiewicz, Kargulewicz.

Sędziował: Łukasz Królczyk (Nowy Targ).

Remis nie zadowolił obu zespołów, ale ani KSZO, ani Siarka nie zaryzykowały w tym spotkaniu na tyle, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Pomarańczowo- czarni mogą tylko żałować, że już w doliczonym czasie gry Damian Mężyk zmarnował wyśmienitą okazję, pudłując z bliskiej odległości…

KSZO rozpoczął mecz od dobrej sytuacji Jasia Imiołka, który już w 4 min. strzałem z pola karnego posłał piłkę nad poprzeczką bramki Siarki. Dziesięć minut później, po dośrodkowaniu Dominika Cheby, nie sięgnął futbolówki głową Patryk Rząsa. W 18 min. groźny strzał z ostrego oddał Jakub Chrzanowski, a z kolei w 29 min. po strzale Dominika Cheby golkiper Siarki łapał piłkę na raty.

Obie drużyny prezentowały niezłą organizację gry. Owszem, częściej przy piłce utrzymywali się tarnobrzeżanie, ale nic z tego nie wynikało, bo KSZO udanie radził sobie w niskim pressingu, kontrował i w efekcie był zespołem groźniejszym.  

Obraz gry nie zmienił się również w drugiej części gry. Oba zespoły miały jednak problemy z dograniem piłki do pieczołowicie pilnowanych swoich snajperów. Z jednej strony Tomasz Chałas, a z drugiej Krzysztof Ropski byli bowiem pieczołowicie pilnowani. Piątkowego wieczoru defensywy obu drużyn były najsilniejszymi formacjami tak KSZO, jak i Siarki. Jeśli już dochodziło do zagrożenia podbramkowego, to raczej po dośrodkowaniach i stałych fragmentach gry, aniżeli po płynnych akcjach.

W 83 min. niezłą okazję zmarnował wprowadzony do gry Świderski. Strzał pomocnika Siarki zdołał na szczęście obronić Paweł Lipiec. Później już oglądaliśmy wspomnianą na początku relacji nieudaną akcję Damiana Mężyka.

Nasi piłkarze nie będą mieli długiego odpoczynku, bo już we wtorek, 24 września o godz. 18, W I rundzie Pucharu Polski podejmują Sandecję Nowy Sącz.

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *