Robert Serwin: -Osiągnęliśmy spektakularny sukces wychowankami, ale…

-Już za niespełna miesiąc, 19 i 20 października, KSZO wyjazdowymi meczami do Łodzi z ŁSTW, powróci do waterpolowej ekstraklasy. Jak przebiegają przygotowania do tego historycznego sezonu?


-Naszą rozmowę rozpocznę od tego, że wieść o powrocie KSZO do waterpolowej ekstraklasie rozeszła się w całej środowisku piłki wodnej w Polsce – mówi trener, Robert Serwin. –Dzięki informacji w Gazecie Ostrowieckiej odbyłem także marszrutę po innych ostrowieckich mediach. Wasza informacja spowodowała również, że otrzymuję od zawodników oferty gry w naszym klubie. Zainteresowany występami pomarańczowo-czarnych jest chociażby Michał Diakonów, nasz reprezentacyjny bramkarz, a także wychowanek KSZO, Marcin Bar mający w dorobku akademickie mistrzostwo Europy. Mam również oferty od graczy warszawskiej Legii, której miejsce w ekstraklasie zajęliśmy po tym, jak stołeczny klub wycofał się z rozgrywek. Uprzedzam jednak, że trudno mi dziś udzielić informacji, w jakim ostatecznie składzie zagramy w najwyższej klasie rozgrywkowej.
-To chyba oczywiste, że bez wzmocnień KSZO nie da rady zachować statusu ekstraklasowego zespołu?
-To faktycznie prawda. Z jednej strony to wielka sprawa, że osiągnęliśmy tak spektakularny sukces własnymi wychowankami. Jestem niezmiernie zadowolony i dumny z tego, że prowadziłem ich od wieku młodzika aż po awans do ekstraklasy. W obecnym jednak składzie sensacją wręcz byłoby na koniec sezonu uniknięcie barażów z mistrzem I ligi. Sądzę, że po wzmocnieniach na newralgicznych pozycjach, a mam tu na myśli bramkarza, centra i rozgrywającego, możemy pokusić się nawet o zajęcie 4 miejsca w rozgrywkach. Jest już pewne, że w naszym zespole występował będzie Sebastian Bartosik z Neptuna Łódź, który już od dłuższego czasu zainteresowany był grą i rozwojem w naszym klubie. Do gry gotów jest także nasz najbardziej doświadczony gracz Maciej Iwoła. Mimo studiów we Wrocławiu do dyspozycji drużyny pozostaje Igor Szląszkiewicz. Tak się składa, że naszego wychowanka i bramkarza Wojciecha Kotasia musimy wypożyczyć z ŁSTW Łódź, na co łódzki klub kręci nosem.
-Jednym słowem trwa więc budowa drużyny?
-Klub musi jednocześnie prowadzić działania sportowe, mające na celu zestawienie najbardziej optymalnego składu, ale i organizacyjne, no i finansowe. Prozaicznie, na początek musimy zakupić stroje, nowe slipy i szlafroki.
-Kiedy sprawdzian formy zespołu?
-Już niebawem, bo 5 i 6 października weźmiemy udział w międzynarodowym turnieju w Poznaniu. Zagramy tam z miejscowym Waterpolo, a także z drużynami ze Słowacji i Niemiec.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *