Wysoka przegrana piłkarzy ręcznych KSZO, choć w 40 min. jeszcze remisowali…

I liga piłki ręcznej mężczyzn. *KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski – Padwa Zamość 25:35 (15:17).

KSZO: Kijewski, Baran, Piątkowski – Grabowski 7, Chmielewski 3, Rusin 2, Kogutowicz, Kowalczyk 1, Włodarski 3, Włoskiewicz 9, Zielonko, Hubka, Cukierski, Kasprowicz, Dwojak oraz Pawlik. Trener: Tomasz Radowiecki.

Kary: 10 min. Karne: 3/2.

Padwa: Plaszczak, Proć, Wnuk – Adamczuk 1, Gałaszkiewicz 3, Bigos 2, Puszkarski 4, Szymański 2, S.Fugiel 2, Orlich 5, T.Fugiel 5, Obydź 7, Skiba 4, Sałach, Pomiankiewicz, Misalski. Trener: Tomasz Czerwonka.

Kary: 10 min. Karne: 4:3.

Sędziowali: Krzysztof Jac (Tarnów) i Marcin Wrona (Wierzchosławice). Widzów: 320.

Niebywały przestój w grze KSZO między 40, a 49 min. kosztował pomarańczowo-czarnych utratę wszelkich nadziei na korzystny wynik w starciu z liderem rozgrywek. W ciągu tych 9 minut ostrowiecki zespół stracił 10 bramek, nie zdobywając ani jednej. Aż trudno w to uwierzyć…

Do tego momentu gry podopieczni trenera Tomasza Radowieckiego remisowali 18:18. Padwa, owszem, wygrywała różnicą kilku bramek, ale ostrowczanie zawsze potrafili zniwelować straty. Świetnie między słupkami naszej bramki spisywał się Kasper Kijewski, który wielokrotnie w beznadziejnych sytuacjach wychodził obronną ręką. Mecz stał na dobrym poziomie, był zacięty i dość widowiskowy, aż do wspominanego już fragmentu meczu…  

Co więc stało się z naszym zespołem? Przede wszystkim zabrakło skuteczności w ataku. Ostrowczanie w trakcie rozegrania gubili piłki i nadziewali się na zabójcze kontry zamojskiej siódemki. W tej części gry w ekipie Padwy na parkiecie pojawił się na własne życzenie kontuzjowany Bartosz Skiba, który raz jeszcze udowodnił, jak przydatny jest liderowi w grze obronnej. Pokierował poczynaniami zespołu, które w efekcie zapewniły zamojskiej ekipie wygraną i utrzymanie się po trzech kolejkach na pozycji lidera.

KSZO nie był w tym meczu faworytem. Trudno też rozpatrywać wysoką przegraną w kategoriach katastrofy. Nawet sami rywali mówili, że wynik nie odzwierciedla dobrej postawy ostrowieckiej siódemki, która z pewnością wielu drużynom, urwie jeszcze punkty. Jak podkreśla trener Radowiecki, nie ma co się patrzeć w przeszłość, trzeba solidnie trenować i walczyć o kolejne punkty.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *