WOST: -Początki nie były łatwe, teraz jest lepiej…

Chyba tylko niepoprawni optymiści wierzyli w to, że na bazie walcowni na terenie Starego Zakładu Huty Ostrowiec, da się w XXI wieku uruchomić konkurencyjny biznes.
Funkcjonujące ciągi produkcyjne targane problemami, dopiero po procesie upadłości i przejęciu przez nowy, prężny podmiot nabrały przysłowiowego wiatru w żagle.
Dziś Walcownie Ostrowieckie WOST SA to jedna z najprężniej działających firm w branży hutniczej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Właściciele nie mają zamiaru spoczywać na laurach, chcą uruchomić dodatkową zmianę, a także mają pomysły, jak zainwestować w ciąg technologiczny.
Wracając do początku
– Zaczęliśmy produkcję w Ostrowcu Świętokrzyskim w roku 2015 i muszę przyznać, że początki nie były łatwe – mówi Beniamin Szczepaniec, dyrektor naczelny WOST SA. Teraz jest coraz lepiej, choć funkcjonujemy w bardzo trudnych uwarunkowaniach rynkowych. Rozwijamy się, zatrudniamy coraz więcej ludzi i zwiększamy produkcję.
Walcownie Ostrowieckie WOST to producent kształtowników gorącowalcowanych, który sporą część swej produkcji kieruje do przemysłu energetycznego, budowlanego, kolejowego, stoczniowego i górniczego.
– Od samego początku myśleliśmy o wdrażaniu nowych profili, chcieliśmy poszerzyć gamę produktową tak, aby operować w kilku segmentach przemysłu. Co roku nasz pakiet wyrobów jest poszerzany o 3 -4 produkty. Co do profili górniczych, to wcześniej kupowaliśmy je od innych hut, a teraz po wykonaniu własnego kalibrowania wdrożyliśmy je do produkcji.
Obecnie WOST produkuje w 80% na eksport, a wyroby trafiają m.in. na rynki Niemiec, Francji, południa Europy czy Skandynawii. Pozostałe 20% w kraju dociera głównie do producentów wież energetycznych.
Nie jest łatwo o fachowców
WOST rozpoczynał swą działalność w Ostrowcu Świętokrzyskim z blisko 250 osobową załogą. Taki stan utrzymuje się po dziś dzień, choć spółka ma już od dawna w planach utworzenie tzw. trzeciej zmiany. Problemem jest jednak brak fachowców.
-Niestety, nie ma zbyt wielu chętnych młodych osób, które by chciały rozpocząć pracę w przemyśle hutniczym- przyznaje dyrektor Beniamin Szczepaniec. Staramy się nie tylko ogłoszeniami, ale również niestandardowymi działaniami zainteresować naszą firmą. Próżno szukać młodych pracowników wykwalifikowanych jako walcowników. Stąd często sięgamy po ludzi z innych branż, których staramy się przeszkolić.
Większość załogi Walcowni Ostrowieckich obecnie to osoby po pięćdziesiątym roku życia.
– Cieszę się, że te osoby związały się z nami emocjonalnie, ciężko i dobrze pracują, udowadniając, że są dobrymi pracownikami, a my dobrym pracodawcą- mówi dyrektor. Znaleźliśmy wspólny język, dobrze się rozumiemy, ale mam świadomość, że myśląc o przyszłości kadrę musimy zacząć odmładzać.
WOST oprócz zainteresowanych pracą walcownika poszukuje spawaczy, mechaników, elektryków, ślusarzy, pracowników magazynów wyrobów gotowych.
Ów teren nie jest wdzięczny do inwestowania
Okazuje się, że inwestycja na terenie Starej Huty nie jest wcale łatwą sprawą. Nowy podmiot mimo swej niespełna czteroletniej historii ma za sobą problemy z dostawami gazu o odpowiednich parametrach, energii elektrycznej, czy pozbawienia dostępu do transportu kolejowego, który został dosłownie „odcięty” od tego przemysłowego obszaru.
– Co do kwestii gazu, liczę, że wszystko zakończy się szczęśliwie, choć przedsięwzięcie wymagało od nas sporych nakładów finansowych – przyznaje dyrektor Beniamin Szczepaniec. Polska Spółka Gazownictwa zdecydowała się na wybudowanie nowego gazociągu , ale bez naszego udziału finansowego nie byłoby to możliwe. Nie godzimy się z sytuacją, że na Starej Hucie nie będzie dostępu do kolei, cały czas prowadzimy rozmowy z kilkoma spółkami PKP, ale liczę, że finalnie kolej tu wróci.
Dla producenta wyrobów hutniczych ważna jest też dobra współpraca z Miejską Energetyką Cieplną, która dostarcza energię elektryczną na teren Starej Huty. Liczy on na więcej konkretów i w większej dynamiki w dotychczasowej bardzo pozytywnej relacji.
I co dalej?
-Chcemy się tutaj rozwijać, ale budowanie dalekosiężnych planów przy dzisiejszych uwarunkowaniach nie jest łatwe – przyznaje dyrektor WOST. Jest zbyt wiele zmiennych, które nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Mimo niełatwych czasów hale przemysłowe mają za sobą inwestycje związane z wymianą oświetlenia w oparciu o środki z WFOŚiGW, a obecnie władze spółki złożyły wniosek o termomodernizację kompleksu budynków.
– Cały czas reinwestujemy w ciąg technologiczny, ale przygotowujemy wspólne przedsięwzięcie z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, polegające na modernizacji całej linii walcowniczej i to już w przyszłym roku. Wszystko jest jednak uzależnione od sytuacji na rynku hutniczym, a ta na tę chwilę nie jest łatwa. Niestety, głównie konkurencja ze wschodu, która funkcjonuje w Polsce, powoduje znaczące obniżki cen, do tego dochodzi wzrost energii elektrycznej, gazu, czy innych kosztotwórczych czynników.

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “WOST: -Początki nie były łatwe, teraz jest lepiej…

  • 11 grudnia 2019 at 09:52
    Permalink

    Brak połączenia kolejowego do starej huty… co z tym robią starosta prezydent senator posel? To powinien być ich priorytet. Bardzo smutne

    Reply
  • 11 grudnia 2019 at 23:16
    Permalink

    Mtsle ze nie brakuje rak do pracy, brakuje taniej siły roboczej i tu jest pies pogrzebany

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *