Betlejem… gdzie Chrystus się narodził (zdjęcia)

Od dwóch tysięcy lat, raz w roku, w grudniową noc, Betlejem staje się najważniejszym miejscem na świecie.
Miasto w zachodniej części Judei, położone 10 km od Jerozolimy, gdzie wszystko się zaczęło.


To miejsce na Ziemi Świętej, gdzie według Ewangelii św. Mateusza i św. Łukasza narodził się Jezus Chrystus. Znajduje się tam Bazylika Narodzenia Pańskiego, zbudowana nad miejscem, gdzie urodził się Zbawiciel i jest jednym z najstarszych i nieprzerwanie funkcjonujących kościołów na świecie. Jest to także miejsce nieustannych pielgrzymek pątników z całego świata, w tym tysięcy Polaków. Miejsce niezwykłe, gdzie wiara zderza się z rzeczywistością , gdzie można jej niemalże dotknąć i towarzyszą temu niezwykłe przeżycia.
Kilka tygodni temu w pielgrzymce do Izraela uczestniczyła grupa z ostrowieckiej parafii NMP Saletyńskiej. Wśród pielgrzymów był Włodzimierz Stec, którego zapytałam o wrażenia z tej wyprawy marzeń. W. Stec znany jest naszym czytelnikom jak radny Rady Miasta drugiej kadencji, jednak na co dzień jest mężem, ojcem dorosłego syna, od 10 lat Rycerzem Kolumba, Szafarzem Nadzwyczajnym, człowiekiem, który z wiary czerpie radość życia i potrafi się nią dzielić z innymi.


Grota ze Srebrną Gwiazdą
W Ziemi Świętej jest wiele miejsc związanych z życiem Jezusa. Jednym z nich jest właśnie Bazylika Narodzenia Pańskiego w Betlejem. To kamienna budowla, do której aby wejść, należy schylić głowę. Idzie się tam schodami.
-Trudno wyobrazić sobie wizytę w Ziemi Świętej bez odwiedzenia Bazyliki Narodzenia Pana Jezusa. Do świątyni wchodzi się przez wyjątkowo niskie drzwi. To pamiątka po zamurowaniu okazałego wejścia. Miało to zapobiec bezczeszczeniu kościoła przez ludzi, którzy wjeżdżali do środka konno. Obecnie świątynią opiekuje się kilka chrześcijańskich wyznań. Eucharystia sprawowana jest w najważniejszym miejscu świątyni –w Grocie Betlejemskiej. Z 1717 r. pochodzi istniejąca do dziś Srebrna Gwiazda, w centralnej niszy Groty –miejsce narodzenia Jezusa z napisem Hic de virgine Maria Jesus Christus natus est. Było to dla mnie niezwykłe przeżycie. Móc zobaczyć i dotknąć miejsca, w którym narodził się Chrystus. Być tam, modlić się, to coś wspaniałego i spełnienie marzeń niejednego katolika. Również i moje. Człowiek oddaje się w całości tej chwili –wspomina W. Stec.


Betlejem korzysta z przywileju miejsca i kolędy śpiewane są tam przez cały rok. Innym miejscem na Ziemi Świętej, dotykającym życia Chrystusa, jest też kościół św. Józefa. To miejsce, gdzie Archanioł Gabriel zwiastował narodzenie Jezusa i gdzie stał dom, który zamieszkiwali Józef z Maryją i Jezusem. Jak mówi mój rozmówca, to także niesamowite przeżycie chodząc po ziemi, po której dwa tysiące lat temu chodził Chrystus.
-Te wspomnienia są wciąż żywe. Tym bardziej teraz, gdy zbliża się Boże Narodzenie. Pozwalają jeszcze głębiej przeżywać ten radosny czas – dodaje W. Stec.


Każdy ma swoje Boże Narodzenie
Betlejem to miejsce historycznie związane z Chrystusem, które pozwala na przeżywanie wiary głębiej. Jednak to wiara pozwala nam, aby Bóg rodził się w człowieku codziennie, niezależnie od cudownej, grudniowej nocy. Czy miałeś w swoim życiu taki moment swojego Betlejem, swojego Bożego Narodzenia?
-Przełomowym momentem była chwila śmierci Jana Pawła II. Wtedy też zmieniło się moje życie. Doświadczyłem czegoś dziwnego i poczułem, że muszę coś zmienić. W tym samym roku poszliśmy z żoną na pieszą pielgrzymkę na Święty Krzyż. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że Bóg wezwał mnie do działania. Był to czas kiedy w kościele nie byliśmy częstymi „gośćmi”. Jednak to było piękne, iść i poświęcić swój trud, pot i zmęczenie dla Jezusa. W następnym roku postanowiłem iść na Jasną Górę. Nie znałem nikogo, gdy wychodziliśmy. Na pierwszym postoju zaczęli podchodzić do mnie młodzi ludzie, zadawali pytania, rozmawiali, dzielili się swoimi doświadczeniami. Dziwne, prawda? Ale to co przeżyłem podczas tej drogi, wpłynęło na resztę mojego życia. Poznałem wielu wspaniałych, otwartych, szczerych ludzi. Poznałem Boga. I to było dla mnie Boże Narodzenie! To jest piękne! I tak zaczęła się moja droga z Chrystusem –
mówi W. Stec.


Jak mówi W. Stec, poznanie Boga pozwoliło mu dostrzec, że jest potrzebny ludziom. W 2010 r. trafił do organizacji charytatywnej Rycerzy Kolumba, która pomaga osobom biednym, samotnym i doświadczonym przez los. Jest też ministrantem w swojej parafii, a od 2016 r. Szafarzem Nadzwyczajnym Komunii Świętej. Ogromnym wsparciem w jego drodze jest żona Edyta i syn Jakub, którzy wspólnie włączają się także w akcje pomocy ludziom potrzebującym. W ubiegłym roku otrzymali dyplom z okazji 25–lecia zawarcia związku małżeńskiego od ks. bpa Krzysztofa Nitkiewicza.
-To są właśnie prawdziwe cuda Bożego Narodzenia w człowieku. Praca dla bliźniego, który potrzebuje pomocy i wsparcia. Jest to bardzo ważne dla mnie i mojej rodziny. Czerpiemy z tego ogromną satysfakcję i siłę do jeszcze większego oddania części siebie dla kogoś innego, bo przecież nie ma większej miłości niż ta, gdy ktoś poświęca swoje życie dla przyjaciół – mówi W. Stec.
Błogosławionych Świąt!


Dla rodziny Steców Święta Bożego Narodzenia są wyjątkowym czasem.
-Czekamy na nie z wielką radością i utęsknieniem. Wtedy też spotykamy się z rodziną i rodzi się w nas jakby nowe życie, wielka radość i szczęście. To dzień, kiedy przychodzi na świat Pan Jezus, bez którego nasze życie jest puste i traci sens. Wigilia, życzenia, przebaczenie, wspólne kolędowania i Pasterka –choć ta krótka chwila, a tak nas potrafi zmienić. To wszystko w oczekiwaniu na narodziny Zbawiciela; tego, który daje nam miłość i uczy żyć miłością –dodaje W. Stec.
Puentą mojej rozmowy z Włodzimierzem o Betlejem stał się wiersz ks. Jana Twardowskiego „Dlaczego są święta Bożego Narodzenia” –Dlatego, żeby uczyć się miłości do Pana Jezusa, żeby podawać sobie ręce, żeby uśmiechać się do siebie, żeby sobie przebaczać. Życzymy więc sobie, aby nam się wszystko rozplątało, aby trudne sprawy porozkręcały się jak supełki, aby własne ambicje i urazy zaczęły śmieszyć jak kukiełki, aby w nas paskudne jędze, pozamieniały się w owieczki, a w oczach mądre łzy stanęły, jak na choince barwnej świeczki. Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia i swojego Betlejem!

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *