Szczypiorniści Azotów z szacunkiem o KSZO

Jak już informowaliśmy w 1/16 Pucharu Polski szczypiorniści KSZO, którzy na szczeblu centralnym wyeliminowali Olimpię Piekary Śląskie i Tytanów Wejherowo, 26 stycznia w ostrowieckiej hali zmierzą się z gigantem polskiego handballu, drużyną Azotów Puławy – wielokrotnym brązowym medalistą mistrzostw Polski, który w tegorocznych rozgrywkach zajmuje 4 miejsce w rozgrywkach.

Kapitan KSZO – Maciej Jeżyna, z urodzenia puławianin, już cieszy się z tej nadchodzącej rywalizacji. Co ciekawe, był jedynym z naszych graczy, który wytypował Azoty za naszego pucharowego przeciwnika.  Co ciekawe, występujący w Azotach Bartosz Kowalczyk, to rodzony brat grającego w KSZO Pawła.

W puławskim zespole, prowadzonym przez trenera Michała Skórskiego, grają tak znani piłkarze ręczni, jak: bramkarze – Vadim Bogdanov, Wojciech Borucki, Valentyn Koshovy, skrzydłowi – Michał Skwierawski, Kacper Mchawrab, Wojciech Gumiński, Mateusz Seroka, Piotr Jarosiewicz, obrotowi – Łukasz Rogulski, Paweł Grzelak, Tomasz Kasprzak, Dawid Dawydzik, rozgrywający – Antoni Łangowski, Paweł Podsiadło, Rafał Przybylski, Kacper Adamczuk, Michał Szyba, Jakub Moryń, Bartosz Kowalczyk.

Szybę, Dawydzika, Łangowskiego i Jarosiewicza nasz trener Tomasz Radowiecki mógł widzieć w akcji i to na żywo podczas rozgrywanego w Tarnowie Turnieju Czterech Narodów.

– KSZO, to zespół, który od lat dość solidnie radzi sobie na pierwszoligowych parkietach – mówi Piotr Pezda, II trener puławskich Azotów. –Na pewno nie zlekceważymy ostrowczan, bo wiemy jaki jest sport i jakie płata figle. Zresztą, nasza gra pokazuje, że do każdego meczu musimy podchodzić pewni siebie, ale ze stuprocentowym zaangażowaniem. Do Ostrowca przyjedziemy zmotywowani. Mecz z KSZO będzie z pewnością mocnym przetarciem po przerwie przed drugą odsłoną  sezonu.

– Do meczu z KSZO podchodzimy, jak do każdego innego spotkania – podkreśla Paweł Grzelak, obrotowy Azotów. –Ostrowczanie grają co prawda w niższej lidze, ale podchodzimy do nich z szacunkiem. W planach mamy awans do następnej fazy pucharowej i takie też mamy przedmeczowe założenia.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *