Wypadek po pasterce. Proces od nowa

Wypadek, na przejściu dla pieszych, który wydarzył się w nocy 25 grudnia 2017 r., był dla ludzi, wychodzących z kościoła na os. Ogrody po pasterce, strasznym przeżyciem.

Jedna z kobiet zginęła, a druga odniosła poważne rany. Na szczęście, nikt więcej nie zginął ani nie od niósł obrażeń, choć pieszych było w tym czasie na pasach jak mrówek.

Oskarżony, Mateusz Z. w chwili zdarzenia był nietrzeźwy (1,1 promila alkoholu we krwi), nie dostosował prędkości oraz sposobu jazdy do warunków drogowych, nie obserwował należycie jezdni i doprowadził do potrącenia dwóch kobiet prawidłowo przechodzących na pasach przez jezdnię. W wypadku tym 75-latka zmarła, a 58-latka odniosła poważne obrażenia ciała. Po wypadku kierowca zbiegł z miejsca zdarzenia.

W toku śledztwa Mateusz Z. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśniania, w których jednak umniejszał swoją odpowiedzialność.

W dniu 8 czerwca 2018 r. prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Ostrowcu Świętokrzyskim akt oskarżenia w tej sprawie. Za zarzucany mu czyn grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Proces Mateusza Z. rozpoczął się w dniu 8 sierpnia 2018 r. przed Sądem Rejonowym w Ostrowcu Świętokrzyskim. Na 25 czerwca 2019 r. zaplanowane zostały mowy końcowe, ale rozprawa się nie odbyła. Jak się okazało, z powodu choroby sędziego proces trzeba prowadzić od nowa.

W dniu 6 lutego 2020 r. Mateusz Z. przyznał, że to on kierował autem i że początkowo powiedział policjantom, że auto zostało mu ukradzione. To była jego linia obrony. Podtrzymał natomiast, że został pobity tuż przed wypadkiem przez kilkunastu młodych chłopaków na terenie os. Słonecznego i że bezpośrednio po tym pobiciu, mając zakrwawione oko, uciekał swym samochodem, jak najdalej od miejsca pobicia i to wtedy doszło do wypadku.

-Wracałam z mamą po pasterce –zeznała pokrzywdzona, która przeżyła wypadek. Nagle w nas uderzono. Mama nie przeżyła uderzenia przez ten samochód, nie mogę pogodzić się z jej śmiercią.

Świadek przyszła do sądu o kulach. Po wypadku leczyła się w Ostrowcu oraz w Otwocku. Przeszła kilka operacji, ale nadal nie jest zdrowa.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *