Nadciąga rewitalizacja ZDK. Gdzie do kina?

W Ostrowcu Świętokrzyskim nie wiadomo, gdzie od tej jesieni będziemy mogli oglądać kinowe premiery.
Na kilka miesięcy przed planowanym remontem budynku „Etiudy”, lub jak kto woli Zakładowego Domu Kultury, nie jest znana lokalizacja tymczasowej siedziby ostrowieckiego kina.

-To nasze największe wyzwanie i liczę, że już niebawem przedstawimy kilka rozwiązań, które skonsultujemy – mówi Jacek Kowalczyk, dyrektor MCK. Wiodący scenariusz sprowadza się do przeniesienia kina do Ostrowieckiego Browaru Kultury. Choć sam budynek nie jest przystosowany do tego celu, no chyba, że mówimy o dwóch salach, których projekt nie objął, ale wydaje się to nierealne, bowiem nie znajdziemy źródła finansowania. Mowa tu o kilku milionach złotych.
Bardziej realne wydaje się zaaranżowanie pod potrzeby kina sali wielofunkcyjnej w Ostrowieckim Browarze Kultury, ale to rozwiązanie uniemożliwia realizację innych aktywności w tych wnętrzach, bowiem filmowi dystrybutorzy wymagają ciągłości projekcji i wówczas nie będzie możliwości na dzielenie wnętrz pod chociażby spotkania autorskie, koncerty czy innego typu przedsięwzięcia kulturalne.

-Tutaj musielibyśmy przygotować kabinę projekcyjną, postawić ekran i przygotować podesty, aby uzyskać odpowiedni spadek dla komfortu widowni – mówi dyrektor MCK. To scenariusz bezpieczny, ale najbardziej problematyczny co do funkcjonalności. Inny zakłada doposażenie sali dużej, która wydaje się być odpowiednia pod ten cel. Na tę chwilę, jest to miejsce wspaniałe pod względem wizualnym, ale brak mu odpowiedniej akustyki i zaplecza w postaci garderób. Dlatego też może należałoby rozważyć pewne nakłady w tę przestrzeń, które mogłaby pokryć w pewnej części wpływy z biletów.
Tutaj główny koszt stanowiłaby wysuwana widownia z miękkimi siedzeniami, coś na wzór tej, która teraz jest w hali widowiskowo- sportowej, ale o wyższym standardzie. Mogłaby być ona także wykorzystywana przy okazji innego rodzaju proponowanych tu wydarzeń.
Kolejny scenariusz zakłada wynajęcie ODS „Malwa”, której sala jest dostosowana pod filmowe projekcje. Jednak i w tym przypadku celowy wydaje się zakup rozsuwanej widowni. -Do tego mamy świadomość, że nikt nie użyczy nam obiektu na dwa lata – przyznaje Jacek Kowalczyk. Stąd musielibyśmy się liczyć z dodatkowymi kosztami.
Jak deklaruje dyrektor MCK Jacek Kowalczyk, ostatnią rzeczą byłoby zamknięcie na dwa lata kina w Ostrowcu Świętokrzyskim, bowiem po tym okresie odzyskanie widza wydaje się niemożliwe. Trzeba mieć świadomość, że wszystkie proponowane doraźne rozwiązania niosą za sobą i tak niebezpieczeństwa.
– Najbardziej obawiam się tego, że to widz wybiera kino – przyznaje Jacek Kowalczyk. Jeśli nawet zaproponujemy rozwiązanie na okres przejściowy nie mamy pewności czy utrzymamy go w Ostrowcu, a nie spowodujemy, że pojedzie on do Starachowic, czy Kielc, gdzie są kina wielosalowe. Cieszy nas, że na tę chwilę w ostrowieckiej „Etiudzie” mamy rewelacyjną frekwencję, która jest w czołówce kin jednosalowych w skali kraju. Musimy więc zrobić więc wszystko, żeby mimo remontu, miłośnicy kina mieli gdzie oglądać swoje ulubione filmy w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *