Nad klubami krążyło widmo cofnięcia środków finansowych z budżetu miasta… Sportowy Ostrowiec wstrzymał oddech…

Oczywiście, ta wiadomość obiegła w minioną środę sportowy Ostrowiec niejako w nieformalnym, drugim obiegu.

Dowiedzieliśmy się pocztą pantoflową, że unieważniono konkurs na realizację zadań gminy w zakresie sportu i kultury fizycznej. Do ostrowieckich klubów miało nie trafić, bagatela, 1 mln zł, który nasze miasto wyasygnowało na ten cel w tegorocznym budżecie. Zakończyło się na strachu, bo konkurs ma być ostatecznie rozstrzygnięty w tym tygodniu, ale…

Rozmawialiśmy z przedstawicielami klubów i wszyscy tak, jak jeden mąż załamywali ręce i pomstowali, że taka decyzja, to koniec sportu, którego sytuacja finansowa i tak pozostawia wiele do życzenia. Każdy bowiem klub liczył na te pieniądze, jak na wybawienie z kłopotów. Zdecydowana większość z nich opiera swoją działalność właśnie wyłącznie na uzyskanych środkach z realizacji zadań gminy w zakresie sportu. Chodzi w tej materii o takie dyscypliny sportu, jak pływanie, waterpolo, boks w KSZO, judo w Ostrowii, czy taekwondo w OSTO.

-Jak to, nie będzie tych pieniędzy – pytano nas. Przecież od początku roku na nie czekamy – taka była reakcja w tych klubach. -Jeśli ich nie uzyskamy, to możemy już nie prowadzić jakiejkolwiek działalności… Wielu naszych trenerów pracuje od początku roku charytatywnie, czyżby większość dotychczasowych wyjazdów na zawody mieliśmy pokryć z własnej kieszeni?

Także w klubach, które prowadzą zespoły ligowe w takich dyscyplinach sportu, jak piłka nożna i piłka ręczna, nastąpiła ogromna konsternacja i to mimo, iż już otrzymały gminne środki w ramach promocji gminy poprzez sport. Wszyscy doskonale zdają sobie jednak sprawę z tego, że te środki z promocji są zbyt małe, by zaspokoiły potrzeby oczekiwania przedstawicieli klubów, zwłaszcza przy tym zaangażowaniu sponsorów w utrzymanie ostrowieckiego sportu, na który tak narzeka sportowy Ostrowiec. Przedstawiciele piłki nożnej z KSZO 1929 i piłki ręcznej z KSZO nie ukrywali, że taka decyzja oznacza dla nich jedno… Po prostu niemożliwość utrzymania działalności sportowej w tym sezonie i to nawet w sytuacji zawieszenia rozgrywek z powodu koronawirusa… Usłyszeliśmy, że mają pretensje, bo tak jak my o tej decyzji władz miasta dowiedzieli się od osób postronnych. Znów zabrakło dialogu…

Dopiero następnego dnia, w czwartek, dowiedzieliśmy się o „Zarządzeniu Prezydenta Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego z dnia 20 marca 2020 roku w sprawie unieważnienia otwartego konkursu na realizację zadań Gminy Ostrowiec Świętokrzyski w zakresie rozwoju sportu w 2020 roku”. Otrzymaliśmy bowiem informację, że unieważnia się ten otwarty konkurs, a powodem jest „szczególna okoliczność, jaką jest ogłoszenie na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego”. Co ciekawe, mimo iż my otrzymaliśmy taką informację, to nie została zamieszczona do dziś ani w Biuletynie Informacji Publicznej, ani nawet na stronie internetowej Urzędu Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego…

Wykonanie zarządzenia prezydenta powierzono naczelnikowi Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego, od którego w piątek otrzymaliśmy stosowne wyjaśnienie.

-W związku z ogłoszeniem na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego od dnia 12 marca 2020 roku zaistniała szczególna okoliczność wymagająca unieważnienia otwartego konkursu na realizację zadań Gminy Ostrowiec Świętokrzyskiego w zakresie rozwoju sportu w 2020 roku ogłoszonego odrębnym Zarządzeniem. Konkurs zostanie powtórzony w przyszłym tygodniu – wyjaśnił nam Jan Bernard Malinowski, naczelnik Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych.

Można rzec, że sportowy Ostrowiec więc odetchnął, ale my mamy do tej sytuacji mnóstwo uwag… Całe zamieszanie pokazuje, w jaki sposób ostrowiecki sport uzależniony jest od jego finansowania z budżetu miasta. Ta sytuacja pokazuje też brak dialogu między władzą, a środowiskiem sportowym Ostrowca. Miasto, które chce, czy nie, występuje w roli podmiotu rozdającego karty i decydującego o być, albo nie być ostrowieckiego sportu. Może więc, w okresie szalejącego koronowirusa i jakby przy większej przestrzeni i miejscu do dyskusji, wypracować nowy model nie tylko finansowania, ale i w ogóle funkcjonowania ostrowieckiego sportu? Ileż to razy pisaliśmy o tym, że sportowy Ostrowiec zasługuje na to, by zaczął funkcjonować w ramach jasno i czytelnie nakreślonej strategii, adekwatnej do możliwości nie tylko organizacyjnych, ale przede wszystkim finansowych. Nie może bowiem być tak, że jakiekolwiek tąpnięcie w strukturach urzędniczych będzie wywoływało zawał serca u działaczy sportowych. Czyż nie czas, by raz a dobrze, na pożytek zarówno gminy, jak i sportu w naszym mieście wypracować trwałe formuły współpracy?

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Nad klubami krążyło widmo cofnięcia środków finansowych z budżetu miasta… Sportowy Ostrowiec wstrzymał oddech…

  • 23 marca 2020 at 13:37
    Permalink

    Na dzisiejsze czasy,w KSZO utrzymać jedną,dwie sekcje bo na więcej nie stać tego biednego miasta zwłaszcza że teraz są ważniejsze priorytety w wydawaniu pieniędzy z miejskiej kasy.
    Oczywiście nie utrudniać prywatnym sponsorom prowadzenia i działalności likwidowanych sekcji KSZO czy też drużyn pod inną nazwą a wywodzących się z naszego zasłużonego miejskiego klubu.

    Reply
  • 23 marca 2020 at 14:52
    Permalink

    Zapewniam Cię, że Ostrowca stać na utrzymanie wszystkich sekcji i klubów. Gmina Ostrowiec nie jest biedna i ma stabilną sytuację finansową. Poza tym, środki o których pisze się były już zagwarantowane w budżecie. Czy po to budowano pływalnię olimpijską i halę z prawdziwego zdarzenia, by teraz grzebać sport?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *