Kamil Zieliński: „Kolarski sezon skończył się, zanim jeszcze rozpoczął…”

-Kamilu, po powrocie z Francji, gdzie gościłeś u swojego brata Piotra, musiałeś odbyć dwutygodniową kwarantannę. Rozpocznę więc naszą rozmowę od pytania: czy wszystko w porządku z twoim zdrowiem?

-A dziękuję, jak najbardziej wszystko w porządku – mówi jeden z najlepszych polskich kolarzy, reprezentant kraju, ostrowczanin Kamil Zieliński. –Zakończyłem okres kwarantanny i oczywiście teraz lepiej znoszę wszelkie ograniczenia związane z koronawirusem.

-Koronowirus zatrzymał kolarski peleton?

-Zatrzymał? Zahamował, i to gwałtownie! Koronawirus wywołał wręcz niesłychaną kraksę, która wszystko na to wskazuje, odbija się już i odbije jeszcze bardziej na naszej dyscyplinie…

-Kiedy ostatnio rozmawialiśmy, miałeś podpisać kontrakt z jedną z nowo powstałych w naszym kraju prokontynentalnych grup kolarskich…

…no właśnie, miałem. W Polsce bowiem jeszcze zanim rozpoczął się sezon, to się zakończył. Przypomnę tylko, że start sezonu w naszym kraju według kalendarza Polskiego Związku Kolarskiego miał się odbyć w minioną sobotę. Po odwołaniu wszystkich wyścigów kolarskich sponsor zastanawia się teraz, czy nie wycofać zaangażowanych środków i na dobrą sprawę nie wiadomo, czy ta grupa się zawiąże. Trudno też spodziewać się, że Polski Związek Kolarski po 30 kwietnia przywróci kalendarz wyścigów.

-Kryzys jest nieunikniony chyba. Przykładem jest nasza eksportowa grupa, ścigająca się w Pro Tour, CCC.

-Zgadzam się. Grupa CCC już obniżyła swój tegoroczny budżet i to aż o 80%. Skoro czyni to tak wielka grupa, to nie sposób się dziwić innym, znacznie mniej zamożnym i niektórym wręcz dopiero raczkującym na kolarskim rynku zespołom. Kolarze, jak donoszą media, otrzymają zaledwie 20% pierwotnie ustalonych pensji. Nie muszę chyba dodawać, jak taka sytuacja jest dotkliwa dla kieszeni kolarzy, którzy nie są tak zamożni, jak przedstawiciele innych dyscyplin sportowych. 

-Wierzysz, że w tym roku w ogóle odbędzie się Giro de Italia, Tour de France, Tour de Pologne?

-Ostatnio słyszałem, że Tour de France może się odbyć w październiku, choć nie wyobrażam sobie, by kolarze mogli wjechać w tym czasie w wysokie partie Alp lub Pirenejów. Na razie nie zmienia się raczej niemożliwy do utrzymania termin zaplanowanego na lipiec Tour de Pologne, a majowy Giro d’Italia został po prostu odwołany. Cały sezon jest zagrożony, bo z wszystkich zakątków Europy i świata słyszy się o masowym odwoływaniu wyścigów.

-Zapewne wszyscy kibice są ciekawi, w jaki sposób w takich okolicznościach trenujesz?

-No cóż, jeżdżę na rowerze cały czas, ale chyba bardziej dla siebie samego, dla zachowania równowagi psychicznej, aniżeli dla jakiegoś, konkretnego sportowego celu. Nie mam swojej grupy, trenera, nie wiem też przecież pod kątem jakich wyścigów mam się przygotowywać, nie znam kalendarza startów. Osobiście wierzę, że jesienią odbędą się zarówno szosowe, jak i górskie mistrzostwa Polski i choćby dla krajowego championatu warto zbudować odpowiednią formę jeszcze w tym sezonie.

-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *