Futbolowy stan oczekiwania

Konia z rzędem temu, kto na 100 procent wie, czy piłkarskie rozgrywki w Polsce będą kontynuowane, czy też sezon zostanie, tak jak w innych dyscyplinach drużynowych, zakończony.

Coraz głośniej jest o tym, że faktycznie piłkarze wyjdą na boiska, ale wyłącznie Ekstraklasy, a w pozostałych klasach rozgrywkowych ligowe boje już nie zostaną wznowione. Zespoły nie będą degradowane, a wyłącznie premiowane awansem. Ekstraklasa w nowym sezonie składałaby się z 18 zespołów. Gdyby tak było, to w IV grupie III ligi, w której walczą piłkarze KSZO, w nowym sezonie występowałoby, jak w Premier League … 20 zespołów.

W naszym klubie w minioną sobotę odbyło się posiedzenie zarządu. Jak się dowiedzieliśmy, piłkarski KSZO jest w okresie pandemii przygotowany na każdy wariant zaproponowany przez piłkarską centralę.

W minionym tygodniu odbyła się wideokonferencja, w której udział wzięli prezesi Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej oraz prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Obrady te miały charakter konsultacyjny. Omawiano m.in. aktualną sytuację epidemiologiczną w kraju i jej wpływ na rozgrywki piłkarskie prowadzone przez wojewódzkie związki, zwłaszcza seniorskie III ligi i klasy niższe, a także rozgrywki kobiece i młodzieżowe oraz mecze Pucharu Polski.

Po konsultacjach z klubami postanowiono, że decyzja o sposobie kontynuowania lub zakończenia obecnego sezonu, zostanie podjęta najpóźniej do 11 maja 2020 roku. Po tym terminie określone zostaną szczegółowe rozwiązania dotyczące rundy wiosennej sezonu 2019/2020 roku.

Zgodnie zdecydowano, że wypracowane stanowisko będzie wspólne dla wszystkich Wojewódzkich Związków Piłki Nożnej. Podjęte ustalenia zostaną rekomendowane do zatwierdzenia Zarządowi PZPN.

Nie ma też daty wznowienia rozgrywek Ekstraklasy. Zostanie ona ustalona dopiero po uzyskaniu informacji od UEFA, dotyczących terminarza międzynarodowego oraz po decyzjach o zakończeniu obowiązywania zakazów wprowadzonych przez rząd.

Czyż można się więc dziwić, że całe środowisko piłkarskie, a więc i piłkarze i działacze, zastanawia się, czy rozgrywki ligowe będą w ogóle kontynuowane po 11 maja? Ministerstwo sportu, owszem, mówi o jego odmrażaniu, ale tyczy się to co najwyżej sportowego życia olimpijczyków i kadr narodowych, które będą mogły być skoszarowane w szczelnie zamkniętych ośrodkach, w tym wypadku Centralnych Ośrodkach Sportu. Czy do 11 maja otwarte zostaną obiekty sportowe w kraju są zamknięte i czy do tego czasu w Polsce zostanie już osiągnięty szczyt pandemii koronawirusa? Na dodatek wątpliwości przysparza fakt, że ministerstwa zdrowia i sportu nie cofnęły rekomendacji, co do aktywności na świeżym powietrzu zarówno w ramach sportu powszechnego, jak i zawodowego.

Pewne natomiast jest to, że jeśli Polski Związek Piłki Nożnej wyznaczy terminy dokończenia rozgrywek, to toczyć się one będą bez udziału kibiców na piłkarskich stadionach. W przypadku meczów Ekstraklasy mówi się obecnie o tym, że przebywać na nich mogłoby co najwyżej 50 osób, a więc dwie drużyny, sędziowie i ewentualnie dziennikarze.

Oczywiście, nie wyobrażamy sobie, aby rozgrywki piłkarskie toczyły się bez odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa zapewnionego piłkarzom. No tak, ale tylko kluby Ekstraklasy mogą sobie pozwolić na przeprowadzanie testów na koronawirusa. Jeśli tylko jeden test kosztuje 500 zł, to łatwo sobie przeliczyć, jakie koszta wiązałyby się z rozegraniem tylko jednego meczu… Rodzi się kolejne pytanie, kto te koszty ponosiłby – czy organizator rozgrywek – Ekstraklasa S.A., PZPN, wojewódzkie związki, czy też kluby? Jeśli kluby, to przeprowadzenie takiej operacji już dziś wydaje się niemożliwe, gdyż wszystkie z nich, aby uniknąć katastrofy finansowej, tną wynagrodzenia piłkarzy i trenerów, a pomoc jaką udzielił PZPN klubom na okres do czerwca br. nie byłaby w stanie pokryć kosztów przeprowadzanych testów.

Załóżmy jednak, że nie uda się dokończyć bieżącego sezonu… PZPN stoi na stanowisku, że sezon piłkarski 2019/20 musi zakończyć się do 30 czerwca tak, a więc do czasu, kiedy obowiązują kluby i piłkarzy podpisane kontrakty. Co jednak zrobią władze piłkarskie, jeśli w tym sezonie nie uda się już rozegrać ani jednego meczu? Co wtedy? Otóż, będzie obowiązywać tabela po ostatniej kolejce, w której rozegrano wszystkie mecze. W KSZO mówią wprost: jeśli taka decyzja ma zapaść, to jak najszybciej – po to, by nie generować dodatkowych kosztów i np. nie podejmować kolejnych decyzji o ograniczeniu wynagrodzeń dla piłkarzy już nie o 25, a 50 procent…

Skoro mówi się o tym, że nie będzie spadków, to jak mają wyglądać kwestie awansów. Podnosiliśmy już na naszych łamach kwestię kolejności drużyn w końcowej tabeli rozgrywek sezonu 2019/2020 w IV grupie III ligi? Pomarańczowo-czarni po 19 kolejkach zajmują trzynaste miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 24 punktów. Najwięcej emocji dostarcza jednak rywalizacja Hutnika Kraków i Motoru Lublin. Obie drużyny mają jednakowy dorobek punktowy, ale uznaje się, że Hutnik lepszy bilans bezpośrednich spotkań – tyle, że między obiema jedenastkami rozegrano tylko jedno spotkanie w Krakowie. Czy tylko na tej podstawie awans do II ligi mieliby uzyskać futboliści z Suchych Stawów, czy też awansowany zostałby Motor, a może wyznaczony zostanie dodatkowy mecz między tymi zespołami? Pytań jest tak wiele, że być może dlatego UEFA, która chce uniknąć odpowiedzi na tego typu pytania, przeniosła tegoroczne EURO na 2021 rok i tak naciska, by rozgrywki bieżącego piłkarski w każdym z europejskich państw zostały jednak dokończone.

Nasi piłkarze trenują indywidualnie i raporty z codziennej, różnej aktywności sportowej, przesyłają do trenerów. Piłkarze na pewno chcieliby grać. Dla nich obojętne jest to, kiedy będą mogli, czy od połowy maja, czy od końca maja, czy też w czerwcu lub przez cały lipiec…

KP KSZO 1929 dziękuje Gminie Ostrowiec Świętokrzyski za wsparcie finansowe przekazywane w ramach środków na promocję Gminy poprzez sport.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *