Niech się święci 3 Maja! 

Przed nami Święto Narodowe Trzeciego Maja. W Ostrowcu, tak jak w całej Polsce, z uwagi na ograniczenia stanu epidemii spowodowanej koronawirusem, obchody będą miały zupełnie inny przebieg.

Rozpoczną się o godz. 10.30 mszą w Kolegiacie Św. Michała Archanioła. Będzie w niej mogło uczestniczyć co najwyżej 70 osób. Po mszy rozpocznie się składanie pod Masztem Niepodległości w Parku Miejskim wiązanek przez delegacje w godzinach wyznaczonych przez Wydział Planowania i Rozwoju Urzędu Miasta. Podczas uroczystości, oczywiście, jej uczestnicy będą musieli założyć maseczki lub w inny sposób mieć zakryty nos i usta oraz zachować od siebie dwumetrowy dystans. Ze świętem kojarzą się nam takie pojęcia, jak ojczyzna i patriotyzm, toteż możemy je najlepiej manifestować poprzez wywieszenie flag narodowych.

Święto trzeciomajowe przypomina nam przede wszystkim o doniosłości i znaczeniu Konstytucji z 3 maja 1791 roku. Ówczesna ustawa zasadnicza bowiem całkowicie zmieniła zasady ustrojowe panujące w Polsce. Była przełomowym aktem w sposobie rządzenia państwem. Znosiła szlacheckie liberum veto oraz wolną elekcję, które stały się głównym powodem słabości politycznej Rzeczpospolitej. By wzmocnić kraj również pod względem militarnym przeprowadzono reformę skarbową, dzięki której można było zwiększyć liczebność armii do 100 tysięcy żołnierzy. Wzmocniono władzę państwową, którą sprawował król wraz z ministrami wchodzącymi w skład Straży Praw. Istotne przy tym było też ustanowienie kontroli ministrów przez sejm oraz wprowadzenie zasady zwierzchnictwa narodu nad władzą państwową. Cechą konstytucji było objęcie pojęciem „naród” już nie tylko szlachty, ale i mieszczan oraz chłopów, którzy od tej pory mieli trafić pod opiekę prawa i rządu.

Z jednej strony lubimy się chwalić, że Konstytucja 3 Maja z 1791 roku była pierwszą w Europie i drugą na świecie, zaraz po konstytucji amerykańskiej, ale z drugiej strony trudno nie znaleźć miejsca na refleksję, że jej obowiązywanie nie zapobiegło utracie niepodległości i rozbiorowi kraju. Warto jednak podkreślić, że stanowiła podwaliny pod naprawę ustroju Rzeczpospolitej oraz wzmocnienia władzy państwowej. Nic dziwnego, że wryła się w pamięć Polaków przez cały okres zaborów, a 101 lat temu Sejm Ustawodawczy, dokładnie 29 kwietnia 1919 roku, uznał rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja za święto narodowe odrodzonego państwa.

My, naród polski, do dziś chętnie odwołujemy się do konstytucji, tak łatwo szermując jej hasłami, choć akurat doświadczenie obecnego stanu epidemii wskazuje, że chyba tylko niewielki odsetek społeczeństwa dokładnie zapoznał się z zapisami przyjętej ustawy zasadniczej z 1997 roku. Tymczasem konstytucjonaliści, profesorowie prawa, podkreślają jej ułomność i potrzebę przyjęcia nowej konstytucji, która tak, jak ta z 1791 roku pozwoliłaby na kolejną fazę modernizacji kraju, sprostanie wymogom cywilizacyjnym, a przede wszystkim na uporządkowanie spraw ustrojowych i prawnych.

Przyjęcie nowej konstytucji, które regulowane jest art. 235 dotychczasowej ustawy zasadniczej, oczywiście poprzedzone narodowym referendum, byłoby przejawem niezwykłego patriotyzmu, ale czy dzisiejszą klasę polityczną stać na taki akt, wysiłek i pragmatyzm? Nie wątpię, że tak, ale jestem sceptyczny, czy już na porozumienie ponad podziałami… Przecież irracjonalne waśnie i kłótnie o kształt państwa, które wyraźnie polaryzują społeczeństwo, są na rękę politykom i zachowują ich materialne i prawne status quo, obojętnie czy należą do obozu rządzącego, czy opozycyjnego. Wywieszając biało-czerwone flagi warto chyba jednak pomarzyć o tym, że przyjęcie nowej konstytucji jest jednak możliwe, dedykując jednocześnie politykom słowa króla Stanisława Augusta Poniatowskiego wygłoszone na Sejmie Ustawodawczym:

„Cały Naród jednomyślnością swoją świadczy […] ku utrzymaniu tej oto Ustawy Rządowej, a której dobroć uznaną wspierać, bronić i uwieńczyć wszyscy milionowi mieszkańcy królestwa są determinowani. Utrzymać ją, podać ją potomnym pokoleniom chcą, dlaczego? Bo pamiętają, że nie gwałt, nie przymus ją im przypisał, lecz własna chęć, z tego przekonanie, że prawdziwy i jedyny cel tworzenia tej nowej formy rządu nie był inny, tylko żeby wszyscy Narodu Polskiego współziomkowie równie byli uczestnikami udziału wolności i ubezpieczenia własności swojej”.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *