Drogowe ekscesy. Na dachu

W dniu 4 maja 2020 r., ok. godz. 18.30, w Goździelinie, dachowała osobowa mazda. 21- latek, siedzący za jej kierownicą, z dotychczas nieustalonych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w słup telekomunikacyjny, a na końcu dachował.
-Kierowca został przewieziony do szpitala, natomiast dwaj pasażerowie tego auta nie odnieśli żadnych obrażeń –mówi aspirant Ewelina Wrzesień, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Jak się okazało, 21-latek miał blisko 1 promil alkoholu w swoim organizmie.
W Ostrowcu Świętokrzyskim na ul. Świętokrzyskiej dachował pojazd marki Audi A3. Jak wynikało ze wstępnych ustaleń, pojazd prawdopodobnie wcześniej otarł się o pobliskie ogrodzenie. W efekcie auto wylądowało w przydrożnym rowie na prawym boku. Na szczęście, kierujący autem oraz jego pasażer nie odnieśli obrażeń ciała. Lądowanie na dachu autem to z reguły makabryczne zdarzenie. Rzadko kiedy osobom jadącym w takim pojeździe udaje się wyjść cało z opresji. Najczęstsze przyczyny takich wypadków to: zbyt szybka jazda, nieudane wyprzedzanie, niewyrobienie się w zakręcie drogi lub awaria mechaniczna np. hamulców.
Dachowanie na prostej drodze
W Pisarach, gmina Ożarów, 24-letni kierujący samochodem marki VW, na prostym odcinku stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu i przewrócił się na dach.
-Kierujący volkswagenem doznał obrażeń ciała w postaci złamania miednicy, a 17-letni pasażer rany tłuczonej głowy –poinformowała podkomisarz Agata Frejlich, oficer prasowy KPP w Opatowie. Obydwaj mężczyźni pozostali w szpitalach. Jak się dowiedzieliśmy, od kierującego pojazdem została pobrana krew do badania na zawartość alkoholu i narkotyków.
Audi obok szkoły
W Ostrowcu Świętokrzyskim na ul. Żeromskiego, obok Szkoły Mistrzostwa Sportowego, dachowało audi.
-Pojazdem podróżował 48-latek –poinformowała aspirant Ewelina Wrzesień. Mężczyzna ten prawdopodobnie na zakręcie nie dostosował prędkości do panujących warunków, zjechał na pobocze i dachował.
Na obwodnicy Ćmielowa
Jak podali policjanci, siedząca za kierownicą toyoty 46-latka, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpiła pierwszeństwa 31-latkowi jadącemu po obwodnicy dostawczym volkswagenem.
-Po zderzeniu obu aut toyota uderzyła w latarnię, a potem dachowała w rowie –mówi aspirant Ewelina Wrzesień. 46-latka została odwieziona do szpitala.
Było to kolejne, groźne zdarzenie drogowe na nowo oddanej do użytku obwodnicy Ćmielowa. Poprzednio na nowej drodze zderzyły się tam dwa samochody osobowe.
-64-latka, kierująca samochodem marki Fiat, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpiła pierwszeństwa nissanowi jadącemu obwodnicą –informowała po zdarzeniu aspirant Ewelina Wrzesień. W wypadku śmiertelne
obrażenia odniosła kierująca fiatem. Ranny był także 66–letni pasażer fiata. Podróżujące wraz z nimi 5-letnie dziecko nie odniosło obrażeń. Ucierpiał także 40–letni kierowca nissana.
Obwodnica Ćmielowa jakby zachęcała kierowców do szybszej jazdy. Niestety, liczne skrzyżowania, zlokalizowane na trasie jej przebiegu, często u stóp sporych wzniesień lub w zakrętach, źle wróżyły na przyszłość. Prawdziwe problemy mogły pojawić się jesienią lub zimą, kiedy to droga była oblodzona lub śliska.
Na szczęście zimy okazały się łagodne, a do tego czasu zarządzający ruchem zdążyli wprowadzić na trasie jej przebiegu liczne ograniczenia dopuszczalnej prędkości, a i sami kierowcy nauczyli się ostrożnej jazdy po tej drodze.
Trzy osoby w szpitalu
W miejscowości Planta (droga W- 757), w gminie Iwaniska, 22-latek kierujący pojazdem marki Peugeot podczas wyprzedzania, na prostym odcinku drogi uderzył w bok skody kierowanej przez 24-latka.
-Po tym, jak doszło do kontaktu pomiędzy tymi autami, 22-latek stracił panowanie nad peugeotem i dachował –mówi podkomisarz Agata Frejlich. Ostatecznie 22-latek i dwaj pasażerowie peugeota zostali przewiezieni do szpitala.
Niebezpieczny manewr
Policjanci z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach przypominają, że wyprzedzanie pojazdem jest najbardziej niebezpiecznym manewrem, jaki wykonuje kierowca w ruchu drogowym.
-To sytuacja, która w trudnych warunkach, często przy dużych prędkościach, łączy ze sobą konieczność wykonania szeregu czynności w tym samym czasie –mówi nadkomisarz Kamil Tokarski, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Kierowca musi włączyć migacz, zmienić bieg, zwiększyć prędkość, obserwować drogę przed sobą, a także wyprzedzany pojazd. Musi zachować maksymalną ostrożność, a jednocześnie wszystkie te manewry wykonywać szybko i sprawnie.
Eksperci Bezpiecznej Jazdy Renault mówią, że kierujący pojazdem jest obowiązany przed rozpoczęciem wyprzedzania upewnić się, czy ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu. Musi też sprawdzić wzrokowo, czy jadący za nim nie rozpoczął wyprzedzania, a jadący przed nim, na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu. A kiedy już rozpocznie wyprzedzanie, ma to zrobić w sposób bezpieczny, szybko i sprawnie, tak aby na lewym pasie przebywać jak najkrócej.
Na łuku drogi
Do dachowania dochodzi także podczas jazdy na łuku drogi. Niedoświadczeni kierowcy często wykonują ten manewr w sposób nieprawidłowy. W efekcie, czy to na skutek zbyt szybkiego wejścia w zakręt, lub napotkania na lewym pasie pojazdu jadącego w przeciwnym kierunku, muszą ratować się ucieczką na pobocze, gdzie czeka na nich zjazd do rowu i dachowanie. Trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault przypominają, że bezpieczniej jest wjechać w zakręt za wolno, niż za szybko.
-Zbyt szybkie wejście w zakręt może wymusić na kierowcy konieczność hamowania na łuku, a to z kolei prowadzi do niebezpiecznych sytuacji –mówi jeden z ekspertów. Jeśli zaś źle ocenimy prędkość, a do tego jezdnia będzie śliska, to ryzykujemy wypadnięciem z pasa ruchu i wypadkiem. Pokonując zakręt pamiętajmy, by koniecznie mieć wrzucony bieg. Nigdy nie przejeżdżajmy zakrętu na luzie, ponieważ wówczas jest zbyt duża szansa na utratę kontroli nad pojazdem. Najlepiej jest wjechać w zakręt i wyjechać z niego na tym samym biegu. Pamiętajmy tak że o tym, aby nie wchodzić w zakręt z wciśniętym sprzęgłem. To także potrafi być niebezpieczne. Natomiast sam zakręt najlepiej przejechać możliwie jak najbardziej płynnie – umiejętnie operować pedałem gazu i z wyczuciem wybierać odpowiedni bieg w optymalnym momencie.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *