Reńscy – saga rodzinna

Historyk Monika Bryła -Mazurkiewicz na przykładzie dziejów Reńskich mówi, że niewiele rzeczy kształtuje człowieka tak jak rodzina.
Najbliżsi wywierają wpływ na sposób postrzegania świata, dają wsparcie w zmaganiach z rzeczywistością, decydują o naszej pozycji społecznej i przyszłości. Losy rodziny Reńskich dobitnie o tym zaświadczają.
Małżeństwo Teofila z Marią
Reńscy to znamienita ostrowiecka rodzina. Podczas sesji, zorganizowanej przez Centrum Krajoznawczo -Historyczne im. prof. Mieczysława Radwana, właśnie od M. Bryły –Mazurkiewicz mogliśmy się dowiedzieć, że pojawili się w Ostrowcu w ostatniej ćwierci XIX wieku.

Teofil Reński

-Założycielem ostrowieckiej linii rodziny był mieszczanin Teofil, który w 1865 r. urodził się w Osieku – opowiada pani Monika. -Był synem Szymona i Bronisławy z Braziewiczów. Teofil z naszym miastem związał się ze względów zawodowych, pracując w Zakładach Ostrowieckich. W 1898 r., w kościele św. Michała, poślubił o 11 lat młodszą Marię Wiktorię Elizę Philippart, która z pochodzenia była Belgijką, a urodziła się w Dusseldorfie w rodzinie Wiktora i Marii Wiktorii Dobrasim. Mimo swego pochodzenia pięknie mówiła po polsku. Małżonkowie najpierw mieszkali w Karolinowie, a później przeprowadzili się Bolesławowa. To były osady, które na początku XX wieku zostały włączone do Ostrowca. Z ich miłości zrodziło się siedmioro dzieci. Pierwsza Iwona zmarła w niemowlęctwie. Później urodzili się Józef Jan, Sabina Anna Emilia, Natalia Apolonia, Maria Bronisława, Eugenia Józefi na Stefania zwana Barbarą i Edmund Marian.

Teofil Reński z żona Marią

Teofil Reński w Zakładach Ostrowieckich był wysoko wykwalifikowanym pracownikiem i nic dziwnego, że rodzinie żyło się dostatnio. Zmarł w 1918 r. Został pochowany na cmentarzu przy ulicy Denkowskiej. Maria była przez 40 lat wdową. Zmarła w wieku 82 lat w 1958 r. Ostatnie lata swego życia spędziła mieszkając u córki Sabiny Rekwirowiczowej w jednym z tzw. czerwonych bloków, a mianowicie nr 65 przy ulicy Sienkiewicza. Grób rodziny Reńskich zaprojektował znany z rozległych pasji Tadeusz Rekwirowicz – projektant m.in. drewnianego kościołka fabrycznego, konstruktor i kierownik działu budowlanego ostrowieckiej huty.
Trzy siostry – Sabina, Natalia i Eugenia
Monika Bryła- Mazurkiewicz barwnie przedstawia życie trzech sióstr Reńskich. Sabina Anna Emilia z Reńskich, o której w rodzinie mówiono babcia – Sabcia, ukończyła ostrowiecką Średnią Szkołę Żeńską Walerii Makarewicz, która mieściła się przy alei 3 Maja. Pracę rozpoczynała w 1920 r. w „Społem”, ale rok później przeniosła się już do Zakładów Ostrowieckich, w których ze względu na znajomość języków obcych pracowała w dziale korespondencji. Z małżeństwa z Tadeuszem Rekwirowiczem urodzili się Gabriel i Maria. Sabina i Tadeusz należeli do śmietanki kulturalnej, intelektualnej i towarzyskiej Ostrowca, angażując się w rozwój muzealnictwa, działalność wydawniczą i kolekcjonerską, a także organizując wiele koncertów muzycznych. Sabina po śmierci męża mieszkała w Ostrowcu do lat siedemdziesiąt, po czym przeprowadziła się do swej córki do Płocka. Tam też zmarła i została pochowana, ale jej symboliczny gród znajduje się w Szewnie w rodzinnym grobowcu Rekwirowiczów.
Natalia Apolonia z Reńskich także była absolwentką Średniej Szkoły Żeńskiej. Pracowała w hutniczej buchalterii. Poślubiła pochodzącego z rodziny rzemieślniczej Karola Sergiusza Gintera. Ginterowie przybyli do Ostrowca z Wielkopolski i zamieszkali w Częstocicach. Tata Karola był rymarzem i pracował w cukrowni. Sam Karol był ułanem, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, za co odznaczony został srebrnym Krzyżem Virtuti Militari. Po powrocie do Ostrowca pracował w Zakładach Ostrowieckich, najpierw w magazynie głównym, a później razem ze swą małżonką w dziale księgowości. W 1935 r. objął obowiązki komendanta straży bezpieczeństwa i pełnił je do śmierci. Zmarł w Krakowie przed wybuchem wojny, w listopadzie 1938 r. Spoczął na cmentarzu przy ulicy Denkowskiej. Co ciekawe, następcą Karola na stanowisku komendanta straży bezpieczeństwa został major Leon Braziulewicz, stracony na Rynku przez Niemców w 1942 r. To jego wnuczka po wielu latach poślubiła wnuka Tadeusza Rekwirowicza.
Kiedy wybuchła wojna, Natalia Ginterowa znajdowała się w szpitalu w Kochanówce pod Łodzią. Niemcy wywieźli z lecznicy wszystkich pacjentów i zamordowali. Reńscy do dziś nie wiedzą, gdzie spoczywa Natalia. Są jej dwa symboliczne miejsca pochówku – jeden na grobie męża, a drugi na pomniku rodziny Reńskich. Ginterowie mieli córkę Krystynę, która zmarła niedawno, bo dwa lata temu.
Eugenia Józefina Stefania, która do historii przeszła jako Barbara, tak samo jak siostry kształciła się w Średniej Szkole Żeńskiej Walerii Makarewicz. Studiowała i ukończyła filologię klasyczną na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała jako nauczycielka, ale posiadała zdolności artystyczne i bardzo chciała kształcić się na aktorkę. W 1932 r. wstąpiła do nowo utworzonego, trzyletniego Państwowego Instytutu Szkoły Teatralnej. W sierpniu 1935 roku zadebiutowała na deskach Teatru Narodowego. Występowała także w Teatrach: Wołyńskim w Łucku, Miejskim w Łodzi i gościnnie w Gdańsku. Leopold Kielanowski, aktor, reżyser, krytyk teatralny i dziennikarz w jednej  osobie, pisał o niej, że zwraca uwagę piękną sylwetką, dźwięcznym i melodyjnym głosem oraz inteligentnie prowadzonymi dialogami. Barbara Reńska zapisała się nie tylko w historii teatru, ale także w historii kraju, gdyż w czasie wojny prowadziła działalność konspiracyjną, współpracując z tajną radą teatralną oraz kierując zespołem łączniczek i kolporterek socjalistycznej organizacji „Wolność i Niepodległość”. Wraz ze swym mężem, prawnikiem i dziennikarzem, Wacławem Zagórskim, prowadziła również tajną drukarnię. Oboje walczyli w powstaniu warszawskim. Przez całą wojnę prowadzili akcję pomocy Żydom, za co w 1974 r. otrzymali medale „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Po wojnie mieszkali w Londynie. Barbara do czasu śmierci w 1975 r. zajmowała się reżyserią i pracą pedagogiczną wśród adeptów sztuki aktorskiej. Wacław natomiast był emigracyjnym działaczem PPS, redaktorem pism emigracyjnych, a także autorem wspomnień w wydanej w 1957 r. publikacji „Wicher wolności. Dziennik powstańca” oraz późniejszej „Wolność w niewoli”. Za całokształt swej pracy otrzymał nagrodę Związku Pisarzy Polskich oraz Nagrodę Literacką Fundacji im. Alfreda Jurzykowskiego. Zmarł w 1982 r. w Londynie, pozostawiając osieroconą córkę Ewę.
Dwóch braci – Józef i Edmund
Według Moniki Bryły-Mazurkiewicz, losy braci Reńskich są wyjątkowe. Starszy Józef Jan Reński urodził się w Karolinowie w 1901 r. Uczył się w szkole przyfabrycznej w Klimkiewiczowie. Naukę kontynuował w ostrowieckim gimnazjum męskim im. J.Chreptowicza. W 1920 r. złożył egzamin maturalny i był jednym z siedmiu pierwszych absolwentów szkoły. W 1921 r. rozpoczął studia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Osiem lat później uzyskał tytuł magistra inżyniera architekta. Pracę dyplomową, zatytułowaną „Plan rozbudowy miasta Ostrowca nad Kamienną”, poświęcił swemu rodzinnemu miastu. Był jednym z inicjatorów i organizatorów zawiązanego w 1922, a zarejestrowanego w 1926 r. Akademickiego Koła Ostrowiaków. To stowarzyszenie, którego właśnie Józef opracował statut, a później pełnił w nim funkcję prezesa, zrzeszało studentów kilku warszawskich uczelni, wywodzących się z Ostrowca i jego okolic. Popularny „Akademik” prowadził działalność pomocową, kulturalną, oświatową, ogólnoakademicką i społeczną. Na jego forum w 1925 r. Józef wygłosił odczyt na temat Ostrowca „Wczoraj, dziś i jutro”. Efektem prac wydawniczych stowarzyszenia było pismo „Pro domo nostra”, które ukazało się w 1929 r. i zawierało ważny artykuł Józefa „Regulacja i rozbudowa Ostrowca”.

Józef Reński

Józef twierdził, że nasze miasto rozwijało się wówczas chaotycznie. Jego zaletami było dogodne położenie geograficzne i usytuowanie – jako ośrodka przemysłowego z bogatym zapleczem rolnym i leśnym – przy ważnych szlakach komunikacyjnych. Niestety, w jego opinii Ostrowiec w dolnej części miał niekorzystne położenie, bo w dolinie rzecznej. Niekorzystnie ulokowane zostały także Zakłady Ostrowieckie i inne fabryki, z których wszelkie zanieczyszczenia zagrażały zdrowiu mieszkańców. Optował za przeprowadzeniem melioracji terenów podmokłych i uregulowaniem koryta Kamiennej. Mówił, że rozwój miasta należy skierować w kierunku północno-zachodnim. Opowiadał się za utworzeniem nowego centrum handlowo-usługowego, a także parków, które powinny powstać w powiązaniu z okalającymi miasto lasami. Chciał, by powstawały osiedla-ogrody. Za główne trakty miejskie uznawał aleję 3 Maja i ulicę Sienkiewicza. Ubolewał, że miasto nie ma reprezentacyjnego placu. Dlatego, jego zdaniem, z Rynku należało wyprowadzić targowisko. Krytycznie odnosił się do rozbudowy kościoła św. Michała, które mogło spowodować utratę przez wzgórze kościelne funkcji dominanty urbanistycznej miasta. Pisał: „dawniej był kościółek na górze, obecnie będzie wzgórek pod kościołem”. Z uznaniem mówił o lokalizacji budynków przy ulicy Sienkiewicza, w tym seminarium nauczycielskiego i szkoły nr 1, późniejszej nr 4. Zwracał uwagę na konieczność rozwoju sportu i rekreacji oraz niezbędnej budowy stadionu. Podkreślał, że cmentarze nie powinny być „ciasnymi składowiskami nieboszczyków”, ale powinny mieć przestrzeń i miejsca do spacerów z zadumą. Swój artykuł puentował: „Toteż sam autor uważa powyższą pracę li tylko za skromne zamieszanie w kotle, które przy współudziale ogółu wykonywać się winien lub może się wygotowuje oby jak najsmaczniejszy plan regulacji rozbudowy miasta Ostrowca”.

Akademickie Koło Ostrowiaków

Koncepcjami Józefa Reńskiego zainteresował się renomowany architekt Roman Feliński, uznawany za pioniera i twórcę nowoczesnej teorii urbanistycznej. Sławę przyniósł mu przede wszystkim plan zagospodarowania przestrzennego Gdyni. Ostrowiecki magistrat w 1929 r. zlecił Felińskiemu wykonanie planu regulacyjnego miasta. Ten projekt już za rok był gotowy, a dwie kolejne wersje Feliński przedstawił do czasu wybuchu wojny. Projekty te opiniował nikt inny tylko Józef Reński, który po studiach zaczął pracę w pracowni prof. Sosnowskiego. Reński wnikliwie śledził wszystko, co dzieje się wokół planu zagospodarowania Ostrowca.

Jako realista, praktyk i rdzenny ostrowiak znał miasto, jego specyfikę i realia. Wydaje się, że lepiej od Felińskiego rozumiał też, co dla Ostrowca jest najlepsze. Józef Reński do 1937 r. pracował w Zarządzie Miasta Stołecznego Warszawy, był członkiem kolegium rzeczoznawców komisji urbanistycznej Związku Miast Polskich, a także w kieleckim Biurze Regionalnym Planu Zabudowania Okręgu Radomsko-Kieleckiego „COP”.

Po wybuchu wojny wrócił do rodzinnego miasta, a w 1941 r. zaczął pracę w Wydziale Technicznym Zarządu Miasta Ostrowca, jednocześnie prowadząc działalność konspiracyjną. Po wojnie Józef otrzymał ofertę pracy w Urzędzie Głównym Planowania Przestrzennego przy ministerstwie odbudowy. Mówił jednak, że „czuje się silnie związany z Ostrowcem. Moim pragnieniem jest odbudowa i przebudowa mojego rodzinnego miasta”. Na stanowisku naczelnika wydziału technicznego ostrowieckiego magistratu pozostał do końca życia, kierując planami rozbudowy miasta. Mówiono o nim, że jest bezpartyjnym fachowcem od architektury, jako „sztuki przestrzeni”. Ceniono go za pracowitość, inteligencję, obowiązkowość, sprawność organizacyjną. W czasie jego pracy w latach pięćdziesiątych rozpoczęto pracę nad planem zagospodarowania miasta, wykonano też pierwsze zdjęcia lotnicze Ostrowca.

Za najważniejszy punkt miasta, a zarazem centrum administracyjne, uważał Śródmieście, które powinno mieć monumentalne gmachy, ale też panować nad kompozycją architektoniczną miasta i kształtować jego sylwetkę. Uważał także, że „linie komunikacyjne powinny przede wszystkim służyć mieszkańcom, a nie rozrywać miasto i stawać się uciążliwymi, ruch tranzytowy powinien być wyeliminowany z centrum”. Uznawał, że osiedla powinny być otoczone zielenią, a Kolonia Robotnicza, Zygmuntówka, Częstocice, Szewna i Denków powinny zostać włączone do miasta. Ostrowiec z pobliskimi miejscowościami powinien także stać się miastem powiatowym. Opowiadał się za rozwojem budownictwa mieszkaniowego w górnej części miasta. Wybrzeża Kamiennej chciał przekształcić w bulwary spacerowe. Planował przenieść dworzec autobusowy w pobliże Alei 3 Maja. Józef Reński w 1954 r. został pierwszym w dziejach miasta architektem. Jego postulaty urzeczywistniały się. Ostrowiec poszerzył granice, na górnym tarasie miasta powstały osiedla Trójkąt, Skarpa, Sienkiewiczowskie, a później Słoneczne i Ogrody. Mała obwodnica miasta rozpoczyna się od ulicy właśnie Józefa Reńskiego, prywatnie męża Franciszki Kłokockiej oraz ojca Jerzego, Magdaleny i Andrzeja. Ostrowiec dziś w dużej mierze wygląda tak, jak go widział. Zmarł więc niejako w pełni spełniony w 1966 r. Spoczął na cmentarzu przy ulicy Denkowskiej. Reńscy przez większość życia mieszkali w Klimkiwiczowie, a później przy ulicy Czerwińskiego.

Pracownicy Urzędu Miasta, 1950 rok

Edmund – najmłodszy członek rodziny Reńskich kształcił się zarówno w Ostrowcu w gimnazjum „Chreptowicza”, jak i Warszawie. Ukończył, w 1939 r., Wydział Geodezji Politechniki Warszawskiej. Krótko przed wojną pracował w Wojskowym Instytucie Geograficznym, a po jej wybuchu od 1940 r. jako mierniczy ostrowieckiego biegłego H.Burdy. W 1942 r. rozpoczął pracę w Wydziale Technicznym ostrowieckiego magistratu jako kierownik oddziału mierniczego.

W czasie wojny zaangażował się w działalność konspiracyjną w Organizacji Niepodległościowo- Socjalistycznej „Wolność”. Ukrywał na naszym terenie, na Olszówce, w Podszkodziu a także od 1944 r. w domu Tadeusza Rekwirowicza w tzw. Dudach parę aktorską Irenę Górską-Damięcką i Dobiesława Damięckiego, rodziców aktorów Mateusza i Damiana. Po włączeniu organizacji do PPS -WRN został delegatem rządu na obwód ostrowiecko-opatowskiego. W 1943 roku oddziały przekształconej na „Socjalistyczną Organizację Bojową WRN” zostały scalone z Armią Krajową.

Edmund Reński z rodziną

Po wojnie nie angażował się już w działalność polityczną. Pracował w Warszawie – w Głównym Urzędzie Planowania Przestrzennego, a później jako starszy radca w Ministerstwie Budownictwa, będąc m.in. członkiem komitetu ds. urbanistyki i architektury. Od 1959 r. pracował w Wydziale Architektury Nadzoru Budowlanego i Geodezji, a od 1970 roku jako kierownik Biura Urządzeń Rolnych w Wydziale Rolnictwa i Leśnictwa Miasta Stołecznego Warszawy. Na emeryturę przeszedł w 1978 r., wspierając później działania „Solidarności”. Odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Armii Krajowej. Był żonaty z Jadwigą Lewicką, z którą mieli dwójkę dzieci – Andrzeja i Annę. Zmarł w 1993 r.


Reńscy zapisali się na kartach historii naszego miasta złotymi zgłoskami. Pamięć o ich życiu i działalności powinna po wsze czasy być przekazywana ostrowiakom z pokolenia na pokolenie.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *