W Dniu Piłkarza Oldboje KSZO awansowali do III rundy Okręgowego Pucharu Polski

III runda Okręgowego Pucharu Polski. *Oldboys KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Familijny Klub Sportowy Łazy Starachowice 1:0 (1:0)

1:0  Andrzej Kobylański, 6 min. (z rzutu karnego)

KSZO: Tomasz Rak – Marcin Wróbel, Dariusz Pietrasiak (28,Jarosław Mosiołek), Krystian Kanarski (22.Tadeusz Krawiec), Paweł Cieślikowski – Rafał Barański, Szymon Kroczek, Andrzej Kobylański, Tomasz Żelazowski (87.Przemysław Dyjewski), Tomasz Marynowski (65.Grzegorz Klepacz) – Rafał Wójcik (82.Kornel Korpikiewicz). Trener: Marek Krajewski. Rezerwowi: Janusz Jojko, Dariusz Karwacki.

FKS Łazy: Sylwanowski – P.Niewczas (77.Marzec), Dudeńko, Mikosza (86.Barszcz), Roman, Grudniewski, Sadkowski, Żak (86.Jezulin), F.Niewczas, Synowiec (65.Kozieł), Kamiński. Trener: Paweł Brzozowski.

W Dniu Piłkarza Oldboje KSZO zafundowali sobie awans do III rundy Okręgowego Pucharu Polski. Szybko zdobyli gola z rzutu karnego po faulu na Rafale Wójciku. Jego skutecznym egzekutorem był nasz srebrny olimpijczyk z Barcelony, Andrzej Kobylański. Jak się okazało, ten gol był rozstrzygający o wyniku spotkania. Wszystkich zmartwiły urazy najpierw Krystiana Kanarskiego, a później Dariusza Pietrasiaka. Obaj musieli opuścić plac gry, ale zmiennicy spisali się równie dobrze i awans do dalszej części rozgrywek pucharowych nie był ani na jotę zagrożony…

Mecz toczył się pod dyktando naszych piłkarzy. Goście w I połowie ograniczali się jedynie do kontr, ale Tomasz Rak w każdej sytuacji był na posterunku, dobrze radząc sobie również w grze na przedpolu.

Tuż po zmianie stron, po solowej akcji Szymona Kroczka, przed okazją na podwyższenie rezultatu stanął Tomasz Żelazowski, ale spudłował. Kilka minut później „Żelazko” próbował szczęścia oddając na bramkę FKS ładny, ale minimalnie niecelny strzał z woleja. W tej części gry bliski strzelenia był również Rafał Barański, który główkował tuż nad poprzeczką po rzucie rożnym. W niezłej sytuacji podbramkowej znalazł się także Rafał Wójcik. Po prawej stronie boiska szarżował w swoim stylu Jarosław Mosiołek, którego niby to strzał, niby dośrodkowanie, czyli klasyczny centro-strzał sprawił wiele kłopotów golkiperowi ze Starachowic. Trzeba podkreślić, że i goście dochodzili do pozycji strzeleckich, ale albo pudłowali, albo ich strzały bronił nasz bramkarz.

W ekipie Oldbojów KSZO pojawiło się kilku nowych zawodników. Pisaliśmy już o Jarosławie Mosiołku. Rezerwowym bramkarzem był Janusz Jojko i goszczący w Ostrowcu Dariusz Karwacki. Wreszcie mógł wystąpić zdrowy Tomasz Żelazowski. Na murawie zaprezentował się nowy trener trzecioligowych piłkarzy, Tadeusz Krawiec. W I połowie grał z musu po kontuzji Krystiana Kanarskiego na pozycji stopera, a w II połowie pokierował grą naszej drugiej linii. Po zmianie stron, również z konieczności, pozycję stopera zajął Andrzej Kobylański. Spisał się dobrze, choć pewnie w swoim stylu wolałby więcej pobiegać i napsuć krwi defensorom drużyny rywala.

Drużynę tym razem poprowadził Marek Krajewski. Ponieważ na boisku zagrało tak wielu trenerów, to – jak stwierdził – starał się nie przeszkadzać swym podopiecznym w realizacji założeń taktycznych. W jego opinii świetny mecz rozegrali Marcin Wróbel i Rafał Barański. 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *