Okazała inauguracja waterpolowej ekstraklasy

Ekstraklasa piłki wodnej. *KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – ŁSTW Politechnika Łódzka 19:7 (5:1, 7:1, 3:3, 4:2).

KSZO (w nawiasie liczba zdobytych bramek): Bartosz Kośka, Jan Skaliński – Sebastian Bartosik (1), Filip Rasiński, Daniel Idzikowski (1), Jakub Kochański (2), Kacper Nadbrzuchowski (1), Maksymilian Krakowiak (10), Kamil Nawodziński (2), Brajan Nochelski (1), Dariusz Woźniak (1), Maksymilian Walesic. Trenerzy: Robert Serwin, Mariusz Stawecki.

Okazale wypadła inauguracja rozgrywek ekstraklasy w Ostrowcu i to mimo, iż w naszym zespole nie mogli zagrać studenci z Wrocławia – Igor Szląszkiewicz i Cezary Pietrzyk.

Waterpoliści KSZO praktycznie już po dwóch pierwszych kwartach przesądzili o losach meczu. Świetną partię rozgrywał niezwykle skuteczny Maksymilian Krakowiak. Mimo zdobytych przez niego 10 bramek najlepszym graczem w naszych szeregach wybrano bramkarza Bartosza Kośkę, który świetnie bronił w dwóch pierwszych odsłonach spotkania.

*KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – ŁSTW Politechnika Łódzka 18:9 (3:1, 2:1, 9:1, 5:6).

 KSZO: Bartosz Kośka, Jan Skaliński – Sebastian Bartosik, Filip Rasiński, Daniel Idzikowski (1), Jakub Kochański (4), Kacper Nadbrzuchowski (5), Maksymilian Krakowiak (5), Kamil Nawodziński, Brajan Nochelski, Dariusz Woźniak (2), Maksymilian Walesic (1). Trenerzy: Robert Serwin, Mariusz Stawecki.

 Zupełnie inaczej przebiegał za to niedzielny mecz. Owszem, nasza drużyna od początku meczu miała przewagę, ale w pierwszych dwóch kwartach nie trafiała już tak, jak w sobotę. Dopiero trzecia kwarta okazała się decydująca, bo to w niej KSZO wręcz zmiażdżył rywala. Inna sprawa, że trener Robert Serwin w swoim stylu roszował składem i sprawdzał grę w różnych wariantach ustawienia drużyny.

Tym razem obserwatorzy meczu nie mieli problemów z wytypowaniem w naszych szeregach najlepszego gracza. Został nim Maksymilian Krakowiak. My z podziwem obserwujemy, jak rozwija się talent naszego obdarzonego świetnymi warunkami fizycznymi zawodnika. Dziś jest filarem KSZO i należy przypuszczać, że w najbliższych latach będzie także filarem reprezentacji Polski.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *