Konrad Zaklika i Szymon Stanisławski po meczu KSZO – Górnik

Konrad Zaklika: -Żal po odpadnięciu z Pucharu Polski
-Konrad, stoczyliście z wielkim Górnikiem, grając przez ponad pół godziny w osłabieniu, bardzo dobry mecz, ale wszystko zniweczyliście w ostatnich minutach…
-Pozostaje w nas ogromny niedosyt – mówi Konrad Zaklika, pomocnik KSZO. -Nie możemy tracić dwóch bramek w przeciągu dwóch minut. Szkoda, że tak się stało.
-Mecz jednak był emocjonujący, bo praktycznie od pierwszego do ostatniego gwizdka padały bramki…


-Wiadomo, jakim zespołem jest Górnik i wiadomo było, że będziemy przez większość meczu się bronić, próbując skutecznie kontrować. Cieszę się, że po stałym fragmencie gry dałem drużynie gola, ale dwie minuty w samej końcówce zaważyły na rezultacie spotkania.
-Dlaczego tak się dzieje, że z takimi zespołami, jak Wisła Kraków, czy Górnik Zabrze gramy dobrze, a gubimy się czasami w tej trzecioligowej młócce?
-Tak jest zazwyczaj. W III lidze, gdzie góruje przygotowanie fizyczne i walka, zbyt łatwo dostosowujemy się poziomem do rywali. Z Wisłą, czy Górnikiem więcej możemy pograć piłką. Na tle zespołów ekstraklasowych prezentowaliśmy się naprawdę dobrze i dlatego tak żal, że skończyliśmy już udział w rozgrywkach Pucharu Polski.
-Dziękuję za rozmowę.


Szymon Stanisławski: -Mogliśmy przynajmniej doprowadzić do dogrywki
-Sensacyjna wygrana z Górnikiem Zabrze była bardzo bliska…
-Powinniśmy się pokusić o to zwycięstwo – mówi napastnik KSZO, Szymon Stanisławski. –W dziesięciu staraliśmy się oprzeć zespołowi z Ekstraklasy. Szkoda przynajmniej tej jednej straconej bramki w ostatnich minutach, bo mogliśmy też przynajmniej doprowadzić do dogrywki. Trudno, mimo iż dwukrotnie obejmowaliśmy prowadzenie, to odpadamy z Pucharu Polski. Nie mamy się jednak naprawdę czego wstydzić. Na boisku zostawiliśmy dużo zdrowia i prezentowaliśmy się na tle Górnika bardzo dobrze.

-Byłeś pierwszy, który mógł przerwać kontrę Górnika, po której padła wyrównująca bramka…
-Zgadza się. Próbowałem rywala nawet ciągnąć za koszulkę byle tylko przerwać tę akcję. Niestety, nie udało się. Piłka trafiła na pole karne i po rykoszecie wpadła do siatki.
-Dlaczego tak, jak z Górnikiem nie gramy w III lidze?
-W III lidze dużą rolę odgrywa przygotowanie fizyczne. W grze z Wisłą, czy Górnikiem mogliśmy sobie pozwolić na płynniejsze operowanie piłką.
-Czy podzielasz opinię, że przydałby się naszej drużynie piłkarz, który by potrafił na dłużej przytrzymać piłkę w środkowej strefie boiska i tym samym uspokoił grę w najbardziej nerwowych, czy też newralgicznych momentach meczu?
-Mamy taką, nie inna drużynę. Uważam, że tworzymy ciekawy zespół z zawodnikami z charakterem i ambicją. W każdym meczu staramy się wyciągać z drużyny to, co najlepsze.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *