Tadeusz Krawiec: „Nie chcieliśmy prowadzić gry i atakować…”

-Wygrany mecz z Wisłą Puławy, to chyba powód do sporego zadowolenia?


-Jak najbardziej. To był mecz wyrównany i obie drużyny stworzyły swoje sytuacje podbramkowe – mówi trener KSZO, Tadeusz Krawiec. – Myślę, że my stworzyliśmy ich więcej, a jedna z nich skończyła się bramką. Ogrywamy lidera, mamy trzy punkty, a z takim też zamiarem na ten mecz wychodziliśmy. Nic tylko cieszyć się… Mówiłem drużynie, że jeśli potrafimy grać jak równy z równym z Górnikiem Zabrze, to jesteśmy w stanie też ograć Wisłę Puławy. To się dziś potwierdziło i cieszę się, że drużyna zrealizowała założenia taktyczne i plan na ten mecz.
-Dlaczego trener, jak i kierownik zespołu ujrzeli w meczu z liderującą Wisłą Puławy żółte kartki?
-Mecze odbywają się bez udziału kibiców i chyba za dużo podpowiedzi słychać z ławek rezerwowych – mówi trener, Tadeusz Krawiec. -Sędziowie ingerują, chcąc nie chcąc, w każdy nasz komentarz i karzą żółtymi kartkami. Muszę się pochwalić, że ujrzałem żółty kartonik nie za swoje, twórcze komentowanie decyzji sędziowskich, a za to, co powiedział któryś z zawodników z ławki rezerwowych. Sędzia nie wiedział, który z zawodników reagował tak emocjonalnie, więc ukarał mnie. W tym kontekście trzeba też ocenić fakt, że Jakub Głaz za mecz w Wiązownicy został ukarany absencją aż w pięciu meczach. Fakt, Kubie zagrzała się głowa, ale taka kara jest za wysoka, wydana na wyrost. Od tej decyzji odwoływaliśmy się, ale bezskutecznie. Myślę, że komisja dyscypliny przed werdyktem powinna obejrzeć materiał filmowy.

-Wisła Puławy zdobyła w rozgrywkach najwięcej goli. Czy działania zespołu podporządkowałeś więc temu, by zagrała na „zero z tyłu”?
-Tak. Nie chcieliśmy prowadzić gry i atakować. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to Wisła będzie chciała wygrać w Ostrowcu. Stanęliśmy więc troszeczkę z tyłu, defensywnie. Damian Mężyk świetnie się spisywał. Był takim zawodnikiem operującym między linią defensywną, a linią pomocy. Z kolei bramka, to kunszt Michała Palucha, który strzelił gola znajdując się pod bramką rywala w trudnej sytuacji. Zresztą, nawet gdyby tak bramka nie padła, nie byłbym rozczarowany i remis przyjął również za dobry wynik.
-No właśnie, mówisz o Damianie Mężyku… Przesunięcie go na pozycję defensywnego pomocnika spowodowało zagęszczenie środka pola gry i udaremnienie rywalom operowania prostopadłymi podaniami…
-Tak. Damiana kreowaliśmy na stopera, bo Robert Majewski borykał się z kontuzją. Kiedy „Maja” wrócił do składu, to oparliśmy defensywę na dwójce Majewski – Dwórzyński, a Damiana przesunęliśmy do pomocy. Damian ma dobry odbiór piłki, dobrze spisuje się w defensywie, wygrywa pojedynki główkowe. Postanowiliśmy więc, że Damian nie będzie rozgrywającym piłkę, a raczej podającym do najbliżej znajdującego się kolegi.
-Wygrywamy z silniejszymi drużynami, przegrywamy ze słabszymi. Jaki jest więc obraz naszego zespołu?
-Mogę mówić tylko o okresie, w którym to ja prowadziłem zespół. Na pewno poprawiliśmy grę defensywną. Wyniki są bardziej optymistyczne. Wygraliśmy z zespołami znajdującymi się wyżej w tabeli, jak Wisła Sandomierz, czy Wisła Puławy. Życzyłbym sobie, byśmy na krytykę zarówno zespołu, jak i mnie, odpowiadali właśnie takimi rezultatami.
-Przed nami kończący rundę jesienną mecz ze Stalą Kraśnik…
-Tak. Stal wygrała na wyjeździe z Jutrzenką Giebułtów i na pewno nie będzie to dla nas łatwy mecz.
-No właśnie, nie korci cię, by w tym meczu zagrać w ataku klasycznym duetem napastników Stanisławski – Paluch?
-Dziwię się, że mówisz o dwójce napastników, bo przecież gramy w takim ustawieniu. Jeśli nie gra w duecie Stanisławski – Paluch, to gra Stanisławski – Trochim lub Stanisławski – Chrzanowski.
-Czy w związku z taką grą nie uważasz, że trudno będzie zatrzymać w zespole takich zawodników, jak Trochim, czy Stanisławski?
-Mają umowy do końca sezonu, do czerwca 2021 roku. Mówią, że odpowiada im piłkarska atmosfera Ostrowca. Liczę na to, że żaden z piłkarzy z ważnym kontraktem nie opuści drużyny.
-Dziękuję za rozmowę.

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *