XXI wiek to wiek wojny hybrydowej?

W realiach współczesnego świata, prowadzenie konwencjonalnych konfliktów zbrojnych stało się nie tylko kłopotliwe, ale i nieopłacalne. Próbą wyjścia naprzeciw zmianom na świecie, jest tzw. wojna hybrydowa, zakładająca połączenie siły militarnej z technikami dezinformacji i wojną w przestrzeni wirtualnej. I o tym piszemy poniżej.

Przykłady wojny hybrydowej

Jednym z oczywistych przykładów wojny hybrydowej były taktyki stosowane przez Hezbollah podczas konfliktu izraelsko-libańskiego. 

Znalazły się wśród nich:

  • wojna partyzancka
  • dezinformacja
  • innowacyjne wykorzystanie nowoczesnych technologii.

W praktyce przykładem konfliktu hybrydowego może być także rosyjska koncepcja tzw. wojny nieliniowej. Tym samym klasyczne działania dyplomatyczne odchodzą do lamusa, a nowe wkraczają na scenę.

W przeciwieństwie do wojen liniowych, w których przeciwne strony stopniowo wdrażają kolejne sekwencje zaplanowanej wcześniej strategii, konflikty nieliniowe oparte są na jednoczesnym stosowaniu wielu uzupełniających się nawzajem taktyk militarnych i niemilitarnych. Z wojną nieliniową, czyli konfliktem hybrydowym mamy więc do czynienia wtedy, gdy dane państwo lub organizacja, obok konwencjonalnych sił zbrojnych, wykorzystuje ataki psychologiczne, polityczne, gospodarcze, cybernetyczne, a także dyplomatów, którzy zajmują się nie tylko prowadzeniem ambasady czy konsulatu, ale także czynnym, choć nie zawsze widocznym, wspieraniem działań swojego kraju. O tym czym powinni w klasycznych wydaniu zajmować się dyplomaci przeczytacie w blogach, które opisują ten zawód od kuchni jak np. akcjadyplomacja.pl

Z technicznego punktu widzenia można więc założyć, że od czasów zakończenia Zimnej Wojny i ustania towarzyszących jej napięć między wzajemnie zwalczającymi się wschodem i zachodem, nieprzerwanie znajdujemy się w stanie wojny.

Nawet podstawowe działania z inwentarza. który obejmuje wojna hybrydowa, takie jak rozpowszechnianie fałszywych informacji, mogą mieć druzgoczący wpływ na społeczeństwo. Poprzez dezinformację ulega ono podziałowi na mniejsze, wrogie sobie grupy, co z kolei ułatwia osiąganie konkretnych celów politycznych.

Wojna hybrydowa w Polsce?

Zdobywając się na obiektywizm, działaniom hybrydowym można przypisać zarówno strategie stosowane przez Rosjan, jak i kraje zachodu, ze Stanami Zjednoczonymi na czele. Niestandardowym przykładem tego typu działań na terenie Polski może być nieustanne straszenie obywateli potencjalną agresją ze strony Rosji, co z kolei naturalnie prowokuje do poszukiwania wsparcia na zachodzie. Efekt? Kraj narażony na — realne bądź nie, zagrożenie, w końcu otrzymuje pomoc, płacąc za nią nieporównywalnie wyższą cenę i stopniowo uzależniając się od sojusznika, co z kolei sprzyja nadużyciom i szantażom politycznym. Te ostatnie jakiś czas temu zasugerowali amerykańscy kongresmeni podczas sporu o polską miedź. W jednym z oficjalnych pism stwierdzili oni, że Stany Zjednoczone powinny zostać zwolnione z kłopotliwego “podatku miedziowego”, ze względu na sojusz, który rzekomo gwarantuje Polsce bezpieczeństwo, powstrzymując Władimira Putina przed otwartym atakiem.

Podsumowując, wojna hybrydowa, u której fundamentów leży podstęp sprawia, że filtrowanie płynących do nas informacji jest niezwykle trudne. Nie pozostaje nam nic innego, jak nieustannie poddawać je analizie logicznej i co najważniejsze — nigdy nie ograniczać się do jednego źródła, przyglądając się także, lub w szczególności — opiniom niepopularnym czy nawet obrazoburczym. 

(as)

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *