Grali w Kraśniku w siatkonogę, czyli futnet

Po raz pierwszy drużyna złożona z zawodników z naszego miasta i okolic wzięła udział w turnieju siatkonogi.
W sobotę w Kraśniku odbyła się trzecia edycja Charytatywnego Turnieju w Siatkonogę. Organizatorami imprezy byli: Szkoła Podstawowa Nr 5 im. Henryka Sienkiewicza w Kraśniku oraz miejscowy MOSiR, a nad wszystkim czuwali: Daniel Szewc i Jarosław Gąszczyk. Tym razem piłkarze z regionu zbierali pieniądze na rzecz Domu Dziecka w Kraśniku, a także 14-letniej Nikoli.

W sobotnich zawodach wystartowało 21 ekip. Rok temu triumfowała drużyna Pasjonaci Piłki w składzie z: Tomaszem Brzyskim, Michałem Wołosem i Krystianem Michalakiem. Tego ostatniego w sobotę zastąpił Grzegorz Bonin. A Michalak wystąpił w innym zespole – Nienasyceni Piłką. W tym roku także nie zabrakło znanych nazwisk. W Kraśniku pojawili się chociażby piłkarze Motoru Lublin: Rafał Król i Marcin Michota, chociaż w różnych ekipach. Był oczywiście ich klubowy kolega Brzyski, który z innymi zawodnikami Chełmianki, czyli Boninem i Wołosem próbowali obronić tytuł. W zawodach wzięła także udział spora grupa byłych i obecnych graczy Stali Kraśnik, jak: Damian Pietroń, Daniel Szewc, Filip Drozd, Łukasz Mazurek, czy Arkadiusz Maj, ale i wielu innych.
Zespół z Ostrowca pod nazwą Deweloper KORBUD pojechał na zawody w składzie: Kornel Korpikiewicz, Mariusz Gajewski, Dariusz Pietrasiak, Michał Kamiński i Kamil Cholewiński. Do pierwszego meczu (jak się później okazało z najlepszą drużyną turnieju ekipą SAMI SWOI) drużyna KORBUDU wystąpiła w składzie z Darkiem Pietrasiakiem i po wygranej 15-13 w pierwszym secie, w drugim uległa na przewagi, by ostatecznie nieznacznie przegrać w setach 1:2. Kolejne pięć spotkań w grupie zespół z Ostrowca wygrał, choć nie było łatwo, bo jak się okazało trzy zespoły z grupy B zajęły pierwsze trzy miejsca w turnieju. Sytuacja rodzinna sprawiła, że po 3 meczu musiał opuścić turniej Dariusz Piertasiak, co znacząco obniżyło szanse naszego zespołu na silną rywalizację w dalszych rozgrywkach.


W ćwierćfinale zespół KORBUDU trafił na trójkę składającą się z czołowych zawodników Motoru Lublin, w tym kapitana trzecioligowego zespołu Rafała Króla i po przegranym pierwszym secie niemożliwego dokonał Mariusz Gajewski (wychowanek Polvatu Szwarszowice), broniąc zmasowane ataki zawodników z Lublina i dogrywając precyzyjnie naszemu atakującemu Michałowi Kamińskiemu. Ostatecznie zeszli z boiska wygrywając 2:1.
W półfinale 2:0 zespół KORBUDU pokonał po zaciętej rywalizacji zawodników Stali Kraśnik, którym przewodził organizator turnieju Daniel Szewc. W finale zespół KORBUDU trafił ponownie na drużynę SAMI SWOI i grając już w osłabieniu, bez Darka Pietrasiaka, uległ 0:2. Ostatecznie zespół Dewelopera KORBUD zajął wysokie 2 miejsce.
Dla przypomnienia siatkonoga, to gra polegająca na przebijaniu piłki przez siatkę zawieszoną na wysokości 1,1 m wszystkimi częściami ciała bez udziału rąk. Prawidłowa nazwa siatkonogi to FUTNET. W sporcie tym mamy nawet narodową reprezentację występującą regularnie w mistrzostwach Europy i świata. 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *