Ostrowiecki MEC rezygnuje z węgla i miału

Prezydent Jarosław Górczyński podczas specjalnej konferencji prasowej poinformował, że w Ostrowcu Świętokrzyskim kończy się era węgla i miału, jako źródeł ciepła sieciowego.
To następstwo galopujących ceny certyfikatów CO2, które spółki ciepłownicze, w tym ostrowiecka Miejska Energetyka Cieplna musi kupić od państwa. Teraz spółka ma postawić na paliwo ciekłe, czyli gaz.
–Ostrowiec Świętokrzyski pod względem ciepłownictwa jest bardzo dobrze przygotowany, ale problemy nas nie omijają – mówi prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego, Jarosław Górczyński. Obecnie MEC, spółka, w której Gmina Ostrowiec Świętokrzyski ma większość udziałów, ponosi olbrzymie koszty związane z certyfikatami CO2. Jeszcze kilka lat temu kosztowały one 3- 4 euro, a dziś ich cena sięga prawie 40 euro. Dlatego obecnie stoimy w przededniu historycznej decyzji odpowiedzi na pytanie: Z jakiego źródła będzie pochodziło ciepło w Ostrowcu Świętokrzyskim?
MEC wprowadza oszczędności. Jeszcze kilka lat temu około 50 tysięcy ton miału i węgla spalanych było w ciągu roku. Obecnie jest to około 40- 45 tysięcy ton węgla i miału rocznie. Ale to nie wystarcza, bowiem z uwagi na wspomniane certyfikaty ceny ciepła rosną drastycznie. Jak akcentuje prezydent Jarosław Górczyński, jako samorząd nie jesteśmy w stanie pozwolić sobie na tak w ysokie opłaty za względu na mieszkańców.
– Musimy dbać o to, aby nasz odbiorca miał stabilną cenę ciepła. Dziś na tle sąsiednich miast, ciepło w Ostrowcu Świętokrzyskim jest tańsze o około 10%. Ten standard chcemy dla mieszkańców utrzymać- zaznacza włodarz miasta.

– Obecnie stoimy przed decyzją, jakie paliwo będziemy wykorzystywać w naszej spółce w przyszłości, ponieważ koszty uprawnień emisji CO2 wzrastają w zastraszającym tempie. Ich cena wzrasta z godziny na godzinę – mówi prezes Miejskiej Energetyki Cieplnej w Ostrowcu Świętokrzyskim, Dariusz Wojtas. – Przy każdej tonie spalonego węgla musimy nabyć certyfikaty odpowiadające dwóm tonom CO2. W latach poprzednich płaciliśmy około miliona złotych za certyfikaty uprawniające do emisji dwutlenku węgla, a obecnie płacimy za nie około 15 mln zł.
Zdaniem prezesa Dariusza Wojtasa, choć analizowanych jest kilka źródeł ciepła, pierwszym z wykorzystanych będzie gaz, choć nie wykluczone, że będzie to paliwo przejściowe.
– Tutaj też coraz częściej mówi się o certyfikatach CO2, bowiem gaz ma być znany jako paliwo kopalne- przyznaje. Zastosujemy to paliwo, jako przejściowe i na pewno w tym roku ciepłownia zlokalizowana na terenie Starego Zakładu będzie już w ten sposób wytwarzać ciepło. Na bieżąco zastanawiamy się nad wprowadzeniem innego paliwa i w tę stronę idą nasze analizy.
– Planujemy, aby do końca 2021 roku połowa miasta była ogrzewana paliwem ciekłym, czyli gazem- mówi prezydent Jarosław Górczyński. W kolejnym roku, czyli 2022 możemy zbliżyć się nawet do 100% ogrzewania gazem, lub innym paliwem odnawialnym.
-Nasza spółka wkłada bardzo dużo wysiłku w to, aby ceny ciepła utrzymać na poziomie, który jest akceptowany przez mieszkańców- mówi wiceprezes Miejskiej Energetyki Cieplnej, Renata Mikołajczak. Nie po to inwestowaliśmy przez wiele lat w podłączanie domków jednorodzinnych, których mamy około 1500 podłączonych do sieci miejskiej, aby w tej chwili odstraszać mieszkańców cenami ciepła. Nasze wysiłki skutkują tym, że od szeregu lat udaje nam się utrzymać cenę ciepła na najniższym w regionie poziomie.
Ostrowiecki MEC zaopatruje w energię cieplną około 70 % miasta i wszelkie działania Spółki podporządkowane są temu rynkowi. W eksploatacji spółki jest ponad 2000 węzłów cieplnych, wszystkie z nich wyposażone są w nowoczesną automatykę. Przy ostatnich styczniowych mrozach (-20 stopni Celsjusza) zużyto 8,5 tys. ton węgla, przy średnim dobowym spalaniu na poziomie ok. 350 ton na dobę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *