Nasz prawnik radzi. Czy mogę odwołać się od decyzji ubezpieczyciela? Na kulig autem?

-Mój samochód uległ zniszczeniu podczas wypadku drogowego. Kwota odszkodowania, jaką mi przedstawiono, nie pokryje kosztów naprawy szkody. Nie zgadzam się z taką wyceną strat. Czy mogę złożyć odwołanie od decyzji ubezpieczyciela? Czy przysługuje ono w każdej sytuacji – pyta czytelnik.
– Często firmy ubezpieczeniowe znacznie obniżają wartość ubezpieczonego przedmiotu, wypłacając tym samym odszkodowanie lub zadośćuczynienie, które nie satysfakcjonuje ubezpieczonego. Tymczasem ubezpieczony ma prawo do tego, aby złożyć odwołanie od decyzji ubezpieczyciela – wyjaśnia Przemysław Plaskota (KANCELARIA PR AWNA, ul. Krucza 2, I piętro, 150 m od Urzędu Skarbowego, tel. 41 247 25 00).
Odwołanie od decyzji ubezpieczyciela przy polisach OC lub NNW ma prawo złożyć każdy klient, który jest niezadowolony z wypłaconego świadczenia. Jeśli wypłacona kwota odszkodowania nie wystarcza na pokrycie kosztów naprawy szkody lub kosztów leczenia i późniejszej rehabilitacji, warto złożyć pisemną reklamację do towarzystwa ubezpieczeniowego. Ubezpieczyciel ma obowiązek przyjąć i rozpatrzyć każde pismo. Odwołanie od decyzji ubezpieczyciela przysługuje w takich sytuacjach, jak: obniżenie wartości ubezpieczonego przedmiotu, wyliczenie zbyt małego procentu uszczerbku na zdrowiu i nieuwzględnienie niemożności podjęcia pracy, nieuwzględnienie pełnych kosztów związanych z pozbyciem się szkody, odmowa wypłaty odszkodowania argumentowana przyczynieniem się ubezpieczonego do szkody.
Odwołanie od decyzji ubezpieczyciela powinno zostać złożone na piśmie przed terminem przedawnienia roszczeń z tytułu umowy ubezpieczenia, a więc z reguły przed upływem 3 lat. W przypadku kiedy odwołanie od decyzji ubezpieczyciela nie wywoła zamierzonego efektu, możemy wystąpić ze skargą do Rzecznika Finansowego. Rzecznik Finansowy działa w imieniu poszkodowanego bezpłatnie, wystarczy skierować do niego wniosek wraz z załącznikami, czyli dotychczasową korespondencją z towarzystwem ubezpieczeniowym.
Interwencja rzecznika może jednak nie poskutkować, bowiem jego opinia nie wiąże ubezpieczyciela. Możemy także skorzystać z instytucji mediacji lub sądu polubownego, albo innego mechanizmu polubownego rozwiązywania sporów, jeżeli podmiot rynku finansowego przewiduje taką możliwość. W przypadku kiedy powyższe środki nie przyniosą skutku, pozostaje tylko skierowanie sprawy do sądu.
Czy coś grozi za kulig z użyciem auta?
-Korzystając ze sprzyjającej, zimowej aury, chcielibyśmy z grupą znajomych zorganizować kulig w lesie. Co prawda nie odbywałby się on na drodze publicznej, ale na części tego leśnego traktu obowiązuje zakaz poruszania się pojazdów mechanicznych. Tymczasem my planujemy kulig przy użyciu naszego samochodu. Czy jego kierowca może ponieść z tego tytułu jakieś konsekwencje – pyta czytelniczka.
-Zimowe zabawy na śniegu, choć przyjemne, nie zawsze są bezpieczne, a urządzanie kuligu przy użyciu samochodu to jeden z bardziej ryzykownych i często groźnych w skutkach sposobów spędzania wolnego czasu – wyjaśnia Przemysław Plaskota (KANCELARIA PRAWNA , ul. Krucza 2, I piętro, 150 m od urzędu Skarbowego, tel. 41 247 25 00). Wedle prawa ciągniecie sanek za samochodem na drodze publicznej jest zabronione, a organizatorowi takiego kuligu grozi mandat i punkty karne.
Zgodnie z przepisami ruchu drogowego na drogach publicznych obowiązuje kategoryczny zakaz ciągnięcia za pojazdem osoby na nartach, sankach, wrotkach lub innym podobnym urządzeniu. Zatem kulig za samochodem jest niedozwolony, a jego organizacja jest wykroczeniem, za które kierowca może zostać ukarany mandatem (od 20 do 500 zł) i 5 punktami karnymi. Jeśli sprawa trafi do sądu, organizator kuligu może otrzymać jeszcze wyższą grzywnę.
To i tak niezbyt poważne konsekwencje w porównaniu, kiedy spowodujemy wypadek podczas kuligu i ktoś ucierpi. Wówczas sprawa trafia do sądu i to on zdecyduje o naszej karze. W przypadku śmierci uczestnika kuligu kierowcy grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Przepisy ruchu drogowego ograniczają się jedynie do dróg publicznych. Poza nimi kulig jest dozwolony, co nie oznacza, że bezpieczny. Przepisów ruchu drogowego nie stosuje się np. na drogach polnych i leśnych, jednak część z nich ma status dróg publicznych, a na części obowiązuje zakaz poruszania się pojazdami mechanicznymi. Tak naprawdę ciągnięcie sanek za samochodem jest skrajnie niebezpieczne. Policjanci mogą także interweniować, jeśli uznają, że kulig stwarza zagrożenie dla życia lub bezpieczeństwa jego uczestników lub osób postronnych.
Należy zaznaczyć, iż poszkodowani mogą nie otrzymać odszkodowania w pełnej wysokości. Ubezpieczyciel kierowcy, powołując się na przyczynienie się do wypadku, może obniżyć świadczenie.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *