“Szkoda tego człowieka…”

Uwagę przypadkowych przechodniów i mieszkańców osiedla „Hutnicze” zwrócił młody człowiek, protestujący przed bramą ostrowieckiego sądu.
Czytelnicy szybko poinformowali o tym redakcję.
– Młody człowiek protestuje przed sądem. Jest tu od kilku godzin. Nie ma dachu nad głową. Nie ma kto mu pomóc. Ludzie zatrzymują się, patrzą. Szkoda człowieka. Przyszłam do domu. Zrobiłam kanapki i gorącą herbatę w termos, żeby mu wynieść. Zimno jest w nocy. Nie wiem, jak on przetrwa. Może redakcja może mu jakoś pomóc – mówiła jedna z mieszkanek.
Udaliśmy się na wskazane przez czytelniczkę miejsce. Przed bramą stał 43-letni mężczyzna. Miał rozłożony śpiwór, plecak i plik dokumentów sądowych. Wszystko wskazywało na to, że przed bramą sądu młody człowiek spędził noc.
-Nie jestem tu po to, aby się wygłupić, bo fajnie jest poleżeć na deptaku i przyciągać uwagę ludzi. Protestuję przeciwko systemowi, bo nie mogę pogodzić się z sytuacją, która ciągnie się od wielu lat -mówi Michał P. -Sprawa dotyczy spadku po moim ojcu, który zmarł w 1998 roku. Pozostawił dom z działką. Był on w złym stanie technicznym. Postanowiłem wyjechać zagranicę, aby zarobić i wyremontować dom. Siostra w tym czasie rozpoczęła studia. Dziwnym trafem znalazł się testament u osoby z rodziny, która nie żyła w zgodzie z ojcem. Według testamentu dom wraz z działką został przepisany właśnie na tę osobę. Było to dla nas wielkie zdziwienie. Sprawa trafiła do sądu. Sąd w Ostrowcu Świętokrzyskim, dzięki dociekliwości sędziego, uchylił ten testament, uznając mnie, siostrę i mamę za jedynych spadkobierców. Zaczęliśmy więc remontować dom. Tymczasem osoba ta złożyła apelację do sądu w Kielcach i od tego czasu zaczęła się nasza gehenna. Sąd zmienił postanowienie sądu w Ostrowcu i przyznał spadek bez zobowiązań, osobie zgodnie z testamentem. A my otrzymaliśmy prawo do zachowku. Założyliśmy sprawę. Jednak zaraz spadkobiorca zażądał czynszu za zajmowany dom. Efektem wielu spraw było to, że sąd uznał, iż naliczony czynsz został zaliczony na poczet zachowku. Jest to dla mnie zadziwiająca sytuacja. Przypuszczam, że za spadkobiorcą stoi jakaś większa korporacja, a ona jest jedynie słupem, gdyż jest to kobieta, która ma około 90 lat. Nie jestem w stanie uwierzyć, że to ona pisze pisma procesowe. W międzyczasie ja złożyłem pozew o zwrot nakładów poniesionych na remont domu. Obecnie według moich obliczeń mam wobec wierzyciela, czyli tej osoby ponad 11 tysięcy do spłaty. Według niej jest to ponad 87 tysięcy. W efekcie egzekucji komorniczej mam zablokowane konto. W kieszeni zostało mi 2 zł. Pracuję na umowę o pracę. Mam stały dochód. Jednak nie mam z czego żyć. Nie mam dachu nad głową. Pisałem wszędzie, do różnych instytucji. Jednak bez odzewu. Nikt nie interesuje się młodym człowiekiem, który ma jakikolwiek dochód stały i do tego nie jest ułomny. Stąd tu jestem. Nie mam już nic do stracenia. – mówił Michał P.
Zgłoszenie o protestującym mężczyźnie trafiło także do służb mundurowych. Jednak człowiek nie chciał żadnej pomocy. Nie skorzystał także z propozycji udania się do noclegowni dla osób bezdomnych. Protest szybko się zakończył.
Prezes Sądu Rejonowego, sędzia Grzegorz Matuszewski powiedział, że do sądu dotarło pismo, w którym nie sprecyzowano żądań. Nadawca został zobowiązany do uzupełnienia braków. Gwoli informacji należy podać, że Prezes Sądu nie zmienia wyroków Sądu ani nie podejmuje decyzji za komorników. Prezes może jedynie rozpatrzyć skargę na działania komornika. Jednak w tym przypadku trudno dopatrzyć się jakichkolwiek uchybień.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on ““Szkoda tego człowieka…”

  • 23 marca 2021 at 13:53
    Permalink

    Czy na prawne nie ma w Ostrowcu prawnika, który bezinteresownie pomoże temu człowiekowi?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *