Trener Tadeusz Krawiec: -„Za dużo było prostych błędów w defensywie…”

-Za nami dość spore emocje, bo najpierw ponieśliśmy porażkę z Jutrzenką, co wydawało się wstrząśnie klubem, a później w meczach z rezerwami Korony i Hetmanem zespół zdobył 9 bramek i awansował na 8 pozycję w tabeli. Jakie są twoje wrażenia po tych trzech ostatnich meczach naszej jedenastki?

-Tak to już w piłce bywa, po każdej, jakiejś burzy przychodzą spokojniejsze dni – mówi trener KP KSZO 1929, Tadeusz Krawiec. -Pokazał to mecz z Koroną Kielce, w którym drużyna naprawdę na przykrą porażkę z Jutrzenką zareagowała bardzo pozytywnie, zwłaszcza w sensie mentalnym. W sobotnim meczu z Hetmanem – rywalem, który jest outsiderem, wiedzieliśmy, że nie będziemy mieli większych problemów. Sądzę jednak, że pierwszą połowę meczu nieco przespaliśmy. Owszem, sporo wymienialiśmy podań, ale stanowczo za mało inicjowaliśmy akcji ofensywnych, mało było akcji jeden na jeden, podjęcia próby dryblingu, stworzenia przewagi w bocznych sektorach boiska. Z drugiej strony, taką grą wyraźnie zmęczyliśmy Hetmana, bo druga połowa spotkania była już taką, małą egzekucją. Można było się jeszcze pokusić o dwie kolejne bramki, ale sędzia dopatrzył się spalonych.
-Sądzisz więc, że te ostatnie wygrane przy pudrują porażkę z Jutrzenką?
-Na pewno mecz z Jutrzenką należał do tych, po którym bardzo żałowaliśmy straconych punktów. Dość długo analizowałem to spotkanie. Jutrzenka wcale nie grała dobrze. To my po prostu byliśmy bardzo nieskuteczni. Stworzyliśmy trzy, cztery sytuacje stuprocentowe, których nie wykorzystaliśmy. W przeciwieństwie do nas, Jutrzenka nie stworzyła żadnej, ale w końcówce strzeliła bramkę ze stałego fragmentu gry. Wiem, liczy się to, co jest w sieci, a kibica zawsze interesuje wynik, choć nie zawsze jest on odzwierciedleniem tego, co się dzieje na boisku…
-W wielu meczach prezentowaliśmy bardziej ułożoną od rywali grę, ale przegrywaliśmy… Wiesz, co mówią kibice, tych porażek na wiosnę jest za dużo…
-Wielokrotnie podkreślałem, że naszym problemem są zbyt proste błędy popełniane w defensywie. Ta reguła potwierdza się od meczu wyjazdowego z Orlętami, gdzie też byliśmy piłkarsko drużyną, która dyktowała warunki, stwarzała sobie sytuacje, ale proste błędy dały porażkę. Później wpadliśmy w jakiś taki wir kolejnych przegranych. Ciągle mam w pamięci tę sytuację z meczu z Cracovią, gdzie leżący zawodnik „Pasów” wstaje, mija dwóch naszych obrońców i strzela nam bramkę w 87 min. spotkania. W takich sytuacjach zawodnicy tracą pewność siebie, wiarę w siebie, robi się trochę nerwówki, co w połączeniu z presją kibiców, czy też zwykłego hejtu ze strony co niektórych, powoduje napływ czarnych chmur nad klubem. Tak naprawdę to sami jesteśmy sobie winni, bo przecież to my sprokurowaliśmy te błędy i przegraliśmy mecze.
-Czy właśnie z powodu tych błędów przemeblowałeś nieco skład linii obronnej zespołu?
-Po przegranych meczach szukałem jakichś ich przyczyn, analizowałem, co można poprawić w grze. Skoro główny problem stanowiła gra defensywna, to skupiłem się na wymianie środkowych obrońców. Zdecydowałem, że mając w kadrze trzech nominalnych środkowych obrońców, bo zasilił nas jeszcze Mateusz Zając, to Damian Mężyk, który bądź, co bądź jest bardziej defensywnym pomocnikiem, wskoczył w rolę środkowego obrońcy. Mam nadzieję, że tak zestawiona linia obrony będzie solidna, dająca nam pewność w grze, w której unikniemy tracenia bramek. Jeśli będziemy grać „na zero z tyłu”, będziemy mieć większe szanse na wygranie.
-W jednym z wcześniejszych wywiadów podkreślałeś, że Fuad Bayramov najwyraźniej czeka na to, by zazieleniła się trawa… Chyba wszyscy doczekaliśmy się tego, bo Azer w barwach KSZO w minionym tygodniu zdobył trzy gole…
-Gdyby Fuad nie przechodził kontuzji, które mu się przytrafiały, z pewnością o swoich piłkarskich umiejętnościach dałby nam znać wcześniej. Owszem, nie były to jakieś poważne kontuzje, ale raz zmagał się z urazem mięśnia przywodziciela, drugi raz z urazem mięśnia dwugłowego, ciągle coś go dopadało… Cały czas jednak twierdziłem, że Fuad to bardzo dobry zawodnik. Cieszę się, że grą w ostatnich meczach potwierdza moją opinię i życzę mu jak najwięcej zdrowia, by mógł nas cieszyć kolejnymi golami.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Trener Tadeusz Krawiec: -„Za dużo było prostych błędów w defensywie…”

  • 8 maja 2021 at 08:58
    Permalink

    panie trenerze bardzo proszę o głęboką weryfikację panienek z DPS-u, a kontrakty powinny zawierać natychmiastowe rozwiązanie

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *