Sprawy pilne „od ręki”, ale chyba nie zawsze…

Sprawa, z którą zgłosiła się do nas jedna z czytelniczek, pokazuje problemy, z jakimi często zderzają się pacjenci.

W czasie trwania pandemii ostrowiecki punkt NFZ przechodził różne formy pracy, które były uzależnione od obowiązujących obostrzeń. Był moment, że punkt był nieczynny, potem przyjmował petentów pojedynczo. Obecnie załatwiane są „od ręki” sprawy pilne. W pozostałych przypadkach wnioski należy wrzucać do znajdującej się skrzynki podawczej, gdzie zgodnie z procedurami dokumenty poddawane są 24 –godzinnej kwarantannie. 
Tymczasem czytelniczka mówi o innych doświadczeniach, którymi chciała się z nami podzielić.

-Niefortunnie przewróciłam się na spacerze i złamałam rękę. Natychmiast udałam się na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Tam w miarę sprawnie zostałam zaopatrzona w gips. Po kilku dniach miałam przyjść do kontroli. Po wizycie lekarz podjął decyzję o ortezie. Wypisał mi zlecenie na refundację. Trzeba je zaopatrzyć odpowiednią pieczątką w NFZ. Wysłałam tam z wnioskiem mojego wnuczka. Jak wynikało z jego relacji, dotarł do punktu NFZ, drzwi były zamknięte. Po chwili jednak wyszła kobieta, pracująca w punkcie. Wnuczek powiedział jej, że ma wniosek na ortezę. Tymczasem pracownica odpowiedziała, żeby wrzucił dokument do skrzynki. Odpowiedź miała przyjść pocztą po kilku dniach. Gips na ręce bardzo mi przeszkadzał, do tego ranił, potęgując ból. A refundacja jest duża, gdyż normalnie orteza kosztuje 150 zł, a przy refundacji 15 zł. To ogromna różnica, szczególnie dla emerytów, którzy żyją z niewielkich świadczeń. Udałam się jednak do sklepu medycznego, dzięki życzliwości sprzedawcy umówiłam się, że przyniosę wniosek, jak tylko otrzymam pocztą. Zastanawia mnie jak radzą sobie inni pacjenci w tak pilnych potrzebach i jak to jest z pracą punktu NFZ –pyta czytelniczka.
Jak wyjaśnia rzecznik NFZ w Kielcach, Beata Szczepanek, wszelkie informacje dotyczące pracy punktu są umieszczone na stronie internetowej oraz na drzwiach wejściowych punktu.
-Zgodnie z wytycznymi „covidowymi” nie ma bezpośredniego przyjmowania klientów w punkcie, z wyjątkiem tzw. pilnych zleceń, do których należą między innymi ortezy czy też kule. Pracownik wówczas przyjmuje wniosek, wychodząc na zewnątrz, po uprzednim telefonie do punktu. Inne zlecenia należy wrzucać do skrzynki podawczej, gdzie przechodzą one 24 –godzinną kwarantannę, po czym są realizowane i odsyłane pocztą. Czas oczekiwania zależy od czasu dostarczenia wniosku przez pocztę. Szczegółowe informacje wraz z numerem telefonu do punktu znajdują się na drzwiach wejściowych oraz naszej stronie internetowej. Jednak faktycznie jest ich tak dużo, że klient może wszystkiego nie doczytać Jednak nie ma problemów z dodzwonieniem się do ostrowieckiego punktu, gdzie można uzyskać wszelkie potrzebne informacje –wyjaśnia B. Szczepanek.
–Zachęcam także pacjentów do korzystania z profilu zaufanego. Jak udało nam się ustalić, wnioski w pilnych sprawach może bezpośrednio, drogą elektroniczną kierować do NFZ lekarz wystawiający zlecenie. Jednak pacjenci zazwyczaj się o to nie upominają, gdyż nie wiedzą o takiej możliwości. 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *