Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów: -Wyeliminować nieuczciwe praktyki rynkowe

Wszystko wskazuje na to, że wkrótce uda się wyeliminować z rynku dużą część nieuczciwych praktyk, do których dochodzi podczas pokazów handlowych. O zaproponowanych rozwiązaniach prawnych rozmawiam z Tomaszem Chróstnym, prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

-Jakie najważniejsze zmiany zawierają wpisane już do wykazu prac Rady Ministrów, propozycje legislacyjne, eliminujące z codziennego życia, nieuczciwe praktyki rynkowe?
– Przygotowaliśmy propozycje zmian w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów, które powinny wyeliminować dużą część nieuczciwych praktyk rynkowych, do jakich często dochodzi podczas pokazów handlowych – mówi prezes UOKiK, Tomasz Chróstny. Wprowadzanie konsumentów w błąd, wywieranie na nich presji, utrudnianie odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni – to tylko przykłady działań nieuczciwych przedsiębiorców. Jest to tym bardziej naganne, że ofi arami padają najczęściej seniorzy, a więc grupa szczególnie wrażliwa. Chcemy położyć kres takim praktykom. Dlatego zaproponowaliśmy 4 zmiany: zakaz świadczenia usług finansowych podczas pokazów i wycieczek, zakaz sprzedaży wyrobów medycznych podczas takich imprez, zakaz przyjmowania płatności przed upływem terminu na odstąpienie od umowy oraz wprowadzenie prawa do odstąpienia od umów o świadczenie niektórych usług zdrowotnych, np. pakietów medycznych, sprzedawanych na pokazach.
-Czy projekt zakazuje zawieranie umów o świadczenie usług finansowych podczas pokazów i  wycieczek?
– Tak. Obecnie często konsumenci są namawiani, a nawet zmuszani podczas pokazów do zaciągnięcia pożyczek na zakup prezentowanych produktów, albo kupna ich na raty. Konsumenci często nawet nie są świadomi, że zawierają takie umowy, bo podpisują je wśród wielu innych dokumentów. Zgodnie z proponowanymi przepisami umowa o świadczenie usług finansowych zawarta podczas pokazu, czy wycieczki byłaby nieważna z mocy prawa.
– Ofiarami nieuczciwych praktyk (wywieranie presji, wprowadzanie w błąd) zostają najczęściej seniorzy. Dla nich organizowane są wycieczki i pokazy, a podczas pokazów sprzedawane są m.in. wyroby medyczne. Czy zostanie to zakazane?
-Na pokazach często oferowane są różnego rodzaju wyroby medyczne, zwykle wątpliwej jakości i po zawyżonych cenach. Zdarza się, że nieuczciwi handlowcy wmawiają uczestnikom, zazwyczaj starszym osobom, że oferowane produkty mają cudowne właściwości albo stanowią terapię na ich dolegliwości. Wprowadzenie zakazu ich sprzedaży poza lokalem pozwoli na skuteczną ochronę konsumentów, zwłaszcza seniorów, przed takimi manipulacjami.
– Jakie skutki przyniesie proponowane wdrożenie do naszego prawa dyrektywy Omnibus? W jaki sposób będzie ona chronić konsumenta?
-Celem dyrektywy Omnibus jest zapewnienie większej przejrzystości konsumentom korzystającym z różnych platform internetowych m.in. przed zawarciem umowy dowiedzą się, czy kupują od osoby fizycznej czy od przedsiębiorcy i jakie są zasady pozycjonowania ofert. Jedną z ważnych kwestii jest też uregulowanie sprawy wartości naszych danych osobowych, którymi w rzeczywistości płacimy za teoretycznie „bezpłatne” usługi np. dostęp do map, muzyki, portalu społecznościowego. Dla przedsiębiorców te dane mają konkretny wymiar ekonomiczny. Wykorzystując je, mogą osiągać ogromne zyski, np. poprzez prawidłowe pozycjonowanie innych usług. Dlatego ważne jest, by konsumenci, nawet w przypadku teoretycznie darmowych usług internetowych, mieli taką samą ochronę, jak w przypadku usług opłaconych w tradycyjny sposób. Nowe przepisy zrównują płatność danymi z płatnością pieniędzmi i w obu przypadkach zapewnią konsumentom ten sam poziom ochrony.
Dyrektywa Omnibus wprowadza także rozwiązania dotyczące tzw. podwójnej jakości. Jako konsumenci mamy prawo do produktów najwyższej jakości, przedsiębiorcy nie powinni różnicować ich w zależności od kraju. Nie może być tak, że na jakimś rynku dochodzi do dyskryminacji, np. teoretycznie ta sama czekolada w jednym kraju ma więcej orzechów, a w innym dużo mniej. Dyrektywa Omnibus wprowadza narzędzia, pozwalające na egzekwowanie prawa do produktu nie gorszego niż ten dostępny na innym rynku UE. Będziemy zatem mogli porównywać teoretycznie takie same produkty z różnych państw Unii. Jeśli wystąpią istotne dysproporcje w składzie, które nie znajdują obiektywnego uzasadnienia, jak np. wymogi prawne obowiązujące na terenie danego kraju lub dostępność danych składników, a wynikają np. z oszczędności, będziemy mogli traktować taką praktykę jako naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Wówczas producenci będą podlegali karom finansowym do 10 proc. obrotu.
– Projekt legislacyjny przew iduje też usunięcie niektórych obciążeń nałożonych na przedsiębiorców…
-Przedsiębiorcy będą mieli większą elastyczność w wyborze środka komunikacji z konsumentami – nie będą już obowiązkowo informować o numerze faksu. Będą mogli też używać formularzy internetowych lub czatu jako alternatywy dla tradycyjnych e-maili, o ile konsument będzie mógł zachować treść takiej korespondencji.
-Kiedy przewidywane jest wejście w życie tych chroniących konsumentów zmian?
-Propozycje legislacyjne zostały niedawno wpisane do wykazu prac Rady Ministrów. Obecnie dopracowujemy ostatnie szczegóły projektu, który wkrótce przekażemy do konsultacji. Na tym etapie trudno szacować, jak długo mogą potrwać prace legislacyjne w rządzie i parlamencie. Im krócej, tym szybciej konsumenci zyskają lepszą ochronę.
-Dziekuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *