Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek piłkarskiego sezonu…

III liga piłkarska. Grupa IV. *ŁKS Łagów – KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 2:1 (1:0).

1:0 – Daniel Jodar, 45 min.

2:0- Adam Imiela, 72 min. (z rzutu karnego)

2:1 – Radosław Sylwestrzak, 83 min.

ŁKS: Banach – Mamełka, Wilk, Rogala, Jodar, Gierczak (68.Kapsa), Mydlarz, Cichocki (73.Urban), Imiela (80.Madej), Szałas (68.Stelmach), Piróg (80.Amarildo). Trener: Ireneusz Pietrzykowski.

KSZO: Lipiec – Głaz, Sylwestrzak, Zając, Brągiel – Smykowski (46.Pawlik), Majda, Gałecki, Nawrot, Persona – Adamek (60.Gruchała-Węsierski). Trener: Przemysław Cecherz.

Żółte kartki: Wilk – Zając, Lipiec, Persona, Gałecki.

Sędziował: Patryk Świerczek (Brzesko), 

W I połowie nasza drużyna miała okazję, a konkretnie Rafał Adamek, na strzelenie gola, ale nasz pomocnik-napastnik główkował tak, że nie sprawił problemów golkiperowi ŁKS. W 29 min., po rzucie rożnym, w polu karnym rywala faulowany był Mateusz Zając. Sędzia bez wahania podyktował rzut karny. Niestety, Radosław Sylwestrzak nie zamienił go na gola.  Uderzał tak, jak we wcześniejszych spotkaniach z GKS Nowiny w sparingu i ligowej potyczce z Chełmianką. Wychodzi na to, że bramkarz miejscowych analizował sposób rozwiązywania jedenastek przez kapitana pomarańczowo-czarnych. Hubert Banach wyczuł intencje strzelca i udaremnił KSZO wyjście na prowadzenie. Dosłownie dwie minuty później, to piłkarze ŁKS domagali się rzutu karnego po rzekomym faulu na Szałasie przez interweniującego na przedpolu Pawła Lipca. Krytykujący decyzje sędziego kierownik ekipy z Łagowa  ujrzał nawet czerwoną kartkę. W końcówce tej odsłony spotkania oglądaliśmy groźne strzały Gierczaka z jednej i Adamka z drugiej strony boiska. Wydawało się, że do przerwy nie padną gole…

Nadeszła jednak 45 minuta gry. We własnym polu karnym Jakub Głaz zgrał piłkę do Radosława Sylwestrzaka. Nasz kapitan próbował ją wybijać, ale futbolówkę zatrzymał Hiszpan Jodar i lewą nogą posłał do siatki naszej bramki…

Po przerwie nasz zespól dążył do wyrównania, ale więcej sytuacji podbramkowych stwarzali łagowianie. Kolejny błąd w defensywie kosztował nas utratę drugiej bramki. W 72 min. Imiela wykorzystał bowiem rzut karny po faulu na Cichockim i wynik był już wybitnie niekorzystny dla KSZO.

Promyk nadziei dawał kontaktowy gol w 83 min. Po rzucie wolnym, egzekwowanym przez Tomasza Personę, na listę strzelców wpisał się Radosław Sylwestrzak, który odkupił tym samym część winy za fatalnie strzelany rzut karny… Gospodarze jednak nie dali się już zaskoczyć. ŁKS, jako bardziej skuteczny zespół odniósł w sumie zasłużone zwycięstwo.

Po dwóch kolejkach nasi piłkarze mają na koncie punkcik i zajmują 12 pozycję w tabeli. W najbliższą środę KSZO gra z rezerwami Cracovii i zapewne wszyscy liczą na pierwszą wygraną w sezonie. Ostrowiecka jedenastka musi jednak skuteczniej i bardziej pomysłowo zagrać w ofensywie. Tymczasem z zespołem pożegnał się Bartłomiej Smuczyński. Jak się dowiedzieliśmy, powodem były kwestie dyscyplinarne.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek piłkarskiego sezonu…

  • 16 sierpnia 2021 at 15:56
    Permalink

    nowy zarząd, nowy trener, nowe obietnice a jest jak zawsze czyli po staremu. Kiedy festyn tu łatwiej niż w sobotę

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *