0d 0:2 do 2:2! Po dobrej pierwszej połowie tylko remis piłkarzy KSZO w Połańcu…

III liga piłkarska. Grupa IV. *Czarni Połaniec – KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 2:2 (0:2)

0:1 – Michał Nawrot, 12 min.

0:2 – Oskar Majda, 14 min.

1:2 – Igor Woś, 54 min.

2:2 – Adrian Gębalski, 85 min.

Czarni: Siryk – Bakowski, Bażant, Misztal, Gębalski, Hul (46.Ferens), Smoleń (46.Woś), Banik (87.Bawor), Wątróbski, Krępa (90.Kron), Kramarz (57.Mazurek). Trener: Grzegorz Wcisło.

KSZO: Lipiec – Głaz, Sylwestrzak, Camargo, Brągiel – Kuzior (73.Szela), Majda, Gałecki (89.Zając), Persona – Nawrot, Gruchała-Węsierski (64.Smykowski). Trener: Rafał Wójcik.

Żółte kartki: Ferens, Bawor – Kuzior, Nawrot, Sylwestrzak.

Sędziował: Rafał Szydełko (Rzeszów).

KSZO od pierwszych minut prezentował wyższą jakość i kulturę gry. Skracał pole gry, częściej przebywał przy piłce, a na szarżę w polu karnym rywala już w 3 min. pozwolił sobie Oskar Majda. Gospodarze ograniczali się z kolei do gry z kontarataku. W 12 min. nasi piłkarze objęli prowadzenie. Michał Nawrot chciał pietą przedłużyć piłkę do partnera, ale piłka po rękach bramkarza wpadła do siatki. Dwie minuty później oglądaliśmy kolejnego gola.  Strzelec dość kuriozalnego gola wyłuskał piłkę na przedpolu rywala, podał do Dawida Gruchały-Węsierskiego, a ten dograł do Oskara Majdy, który z około pięciu metrów wpakował piłkę do siatki.

Co prawda, używając termonologii pięściarskiej, dwukrotnie będący w pierwszym kwadransie na deskach  Czarni szybko chcieli zatrzeć fatalne wrażenie z początku meczu, ale KSZO kontrolował to, co się dzieje na boisku. W 24 min. minimalnie niecelnie strzelał Dariusz Brągiel. W ciagu pięciu kolejnych minut dwukrtone dośrodkowania piłki w pole karne Czarnych w wykonaniu Michała Nawrota siały popłoch w defensywie miejscowych. Szkoda, że po jednym z nich futbolówki nie sięgnął Dawid Gruchała Węsierski, bo byłoby praktycznie po meczu… W 34 min. Dawid znów był blisko zdobycia gola, ale posłał piłkę obok słupka. Natomiast w 44 min. po kolkejnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego Michała Nawrota mógł strzelić gola Matheus Camargo, ale główkował wprost w bramkarza.

Druga połowa rozpoczęła się dla nas, kiedy w 50 min., po wrzutce Dariusza Brągiela, minimalnie niecelnie główkował Oskar Majda. Gospodarze dokonali w przerwie dwóch zmian i prezentowali się znacznie lepiej, niż w pierwszej odsłonie spotkania. W efekcie, w 54 min. padł gol kontaktowy. Po rzucie wolnym Paweł Lipiec wybił wstrzeloną przez Ferensa i kozłującą piłkę, ale odbiła się od Michała Gałeckiego, a stojący obok Woś skierował ją do siatki. Czarni grali dość chaotycznie, ale o dziwo w tej fazie gry coraz częściej gościli na naszym przedpolu. Ten gol wyraźnie jakby zdenerwował i wybił z rytmu coraz bardziej mniej efektownie grających podopiecznych trenera Rafała Wójcika. W 68 min. na bramkę Czarnych strzelał Michał Nawrot, ale nie sprawił żadnych problemów Sirykowi. W 71 min., niejako w rewanżu piłka o pół metra minęła słupek naszej bramki po strzale Gębalskiego. W tym fragmencie gry zastanawialiśmy się, czy stać naszą drużynę na kolejnego gola i tym samym zamknięcie meczu?

W 75 min. po podaniu Tomasza Persony zapewne sam tylko Oskar Majda wie, dlaczego nie trafił w bramkę. W 79 min. Paweł Lipiec obronił strzał Banika, a poprawka Gębalskiego odbiła się od naszej poprzeczki. Końcówka meczu była więc niezwykle nerwowa. Niestety, w 83 min. szarżującego lewą stroną Banika nieprawidłowo zatrzymał w polu karnym Radosław Sylwestrzak i Czarni egzekwowali rzut karny. Przy okazji nasz kapitan został ukarany żółtym kartonikiem. Jedenastkę na bramkę zamienił strzałem w środek bramki Gębalski i w ten sposób Czarni wyrównali stan meczu. Nasi piłkarze rzucili się do powetowania strat. W 90 min. Mateusz Zając płaskim strzałem trafił w słupek, a w doliczonym czasie szans strzałem z dystansu szukał jeszcze szczęścia Mateusz Szela. Zwycięska bramka już jednak nie padła.

Z przebiegu gry wydaje się, że lepszy piłkarsko KSZO w Połańcu bardziej stracił dwa punkty, aniżeli zyskał jeden…
Print Friendly, PDF & Email

One thought on “0d 0:2 do 2:2! Po dobrej pierwszej połowie tylko remis piłkarzy KSZO w Połańcu…

  • 12 września 2021 at 08:38
    Permalink

    jak można było tak się ograć, celowość czy przypadek. jak były słabe zespoły z okolic czerwonej latarni to się wygrywało a jak już drużyna z tej samej półki tabeli to już problemy?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *