Trener Wojciech Surowiec: „-Pięściarstwo w KSZO rozwija się w dobrym kierunku…”

-W rozgrywkach Międzywojewódzkiej Ligi Juniorów Świętokrzyskie nasza drużyna, której byłeś trenerem, pokonała na ostrowieckim ringu Lubelskie 19:15. Jak oceniasz poziom spotkania?

-Poziom meczu był niezły, ale do ostatniej chwili sen z powiek spędzał mi skład drużyny, którą musiałem łatać – mówi trener KSZO, Wojciech Surowiec. -Goście oddali trzy walkowery, nasz zespół jeden, a w jednej walce tak się złożyło, że walkowery były obopólne. Wydaje mi się, że kluby powinny bardziej poważnie podchodzić do rozgrywek, bo taka zabawa, że raz zgłaszają, a raz wycofują zawodników z meczu jest kompletnie nieodpowiedzialna.

-Jak w tym meczu wypadli ostrowieccy pięściarze?

-Bardzo dobrze, żeby nie rzec, że rewelacyjnie wypadł Daniel Kowalski, który co prawda przegrał z Jasykiem z Chełma, ale w ringu zostawił całe swoje serce i to mimo to, że o tym, że będzie boksował dowiedział się w dniu meczu. Na dodatek, toczył dopiero swoją drugą, czy trzecią walkę w życiu. Gołym okiem widać, że czyni wielkie postępy. Żałuję, że tak się stało, że nie mógł wystąpić Bartosz Klepacz i Oskar Kapusta, dla którego nie dojechał do Ostrowca rywal. Dawid Strzelecki w walce z Tołyżem z Chełma nie pokazał natomiast swych umiejętności, nie wykorzystał swojej przewagi fizycznej, a momentami w jego walce dawał o sobie znać po prostu brak odpowiedniej kondycji.

-Nasi kadeci wrócili z Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Jak wypadli?

-Franciszek Gawot i Konrad Michta przegrali swoje ćwierćfinałowe walki przed czasem, a najbardziej doświadczony z nich Aleks Czarnecki uległ rywalowi 1:4. Nasi zawodnicy jednak dopiero rozpoczynają swoje walki na arenie ogólnopolskiej. Mimo przegranych jestem bardzo zadowolony z ich postawy. Jestem przekonany, że udział w olimpiadzie młodzieży będzie owocować już w następnej edycji tych zawodów.

-Dochodzą mnie słuchy, że zainteresowanie boksem jest tak duże, że brakuje już miejsca dla wszystkich w salce treningowej KSZO…

-To prawda. Mamy trzy grupy treningowe i dla każdej z nich salka okazuje się zbyt ciasna. Medale mistrzostw Polski, które w ubiegłym sezonie wywalczyli Aleksandra Szczodrak, czy Daniel Surowiec i Aleks Czarnecki zrobiły swoje i rozbudziły prawdziwe zainteresowanie pięściarstwem. Nic dziwnego, że są próby ich naśladowania we wszystkich grupach wiekowych. Sukces zawsze przyciąga. Wielu rodziców telefonuje niemalże codziennie i pyta o możliwość rozpoczęcia treningów przez ich pociechy, czy to w ramach Akademii KSZO w sali na Stawkach, czy to na obiekcie przy Świętokrzyskiej. Trenują już chłopcy z 2010, a nawet 2012 roku. Trudno czasami zapanować nad treningami, bo po pierwsze zawodnicy prezentują zróżnicowany poziom, a po drugie do takiej pracy szkoleniowej jest nas czasami tylko dwóch trenerów. Myślę, że pięściarstwo rozwija się w KSZO w bardzo dobrym kierunku. Sądzę, że za rok będziemy znacznie wyżej w ogólnopolskiej klasyfikacji klubowej.

-Twoim zdaniem, planowane rozgrywki ligowe seniorów naprawdę przyczynią się do renesansu boksu olimpijskiego w Polsce?

-Jestem o tym święcie przekonany. Toczą się na ten temat coraz bardziej poważne rozmowy, a skoro prowadzi je sam prezes Polskiego Związku Bokserskiego Grzegorz Nowaczek, to sukces w tej materii jest bliski.

-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.