Koniec passy KSZO. Wojciech Białek znów to zrobił w Ostrowcu Świętokrzyskim

III liga piłkarska. Grupa IV. *KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Avia Świdnik 0:1 (0:0).

0:1 – Wojciech Białek, 52 min.  

KSZO 1929: Szymkowiak – Domagała, Sylwestrzak, Camargo (77.Arleison), Zając – Czernysz, Kuzior (77.Dereń), Stefanowicz (62.Lipka), Persona (87.Grudziński), Brągiel – Żurek (62.Pawlik). Trener: Rafał Wójcik.

Avia: Sobieszczyk – Górka, Kursa, Mykytyn, Góralski – Zając (87.Nawęgłowski), Kunca (77.Strug), Maluga, Perdun (64.Wójcik), Uliczny – Białek (77.Kovalonoks). Trener: Łukasz Mierzejewski.

Żółte kartki: Szymkowiak, Dereń (KSZO).

Sędziował: Karol Wójcik (Siedlce).

Po pięciu zwycięstwach i dwóch remisach piłkarze KSZO doznali dziś porażki. Niezwykłą passę utrzymała za to Avia, która po meczu w Ostrowcu Świętokrzyskim dopisała do swego konta ósme zwycięstwo z rzędu.

Musimy podkreślić, że świdniczanie odnieśli w pełni zasłużoną wygraną. Od 30 minuty przejęli inicjatywę i górowali nad KSZO. Częściej byli w posiadaniu piłki, lepiej prezentowali się pod względem taktycznym, mieli mniej strat i w sumie kontrowali boiskowe wydarzenia. W pierwszej połowie na naszą bramkę strzelali: dwukrotnie Zając i Górka, a w 45 min. Karol Szymkowiak bez problemów złapał muśniętą głową przez Białka futbolówkę. Wcześniej, bo już w 15 min. ostrowiecki bramkarz zmuszony został do interwencji z faulem poza polem karnym, za co ukarany został żółtym kartonikiem. KSZO zaatakował śmiało w pierwszych minutach. W 8 min., po podaniu Tomasza Persony, strzał Jarosława Czernysza został jednak zablokowany, a kolejny strzał z dystansu Dariusza Brągiela zbyt słaby, by mógł zaskoczyć Sobieszczyka. Później podopieczni trenera Rafała Wójcika nie atakowali już z takim zaangażowaniem.

Drugą połowę Avia rozpoczęła bardziej zdecydowanie i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 50 min. strzałem z dystansu popisał się Górka. Dwie minuty później goście już prowadzili. Po raz kolejny katem naszej drużyny okazał się były zawodnik KSZO, Wojciech Białek. Doświadczony napastnik Avii wbiegł z piłką w pole karne i strzałem z lewej nogi w kierunku dalszego słupka pokonał Karola Szymkowiaka.  

Faktem jest, że Avia grała lepiej, ale wcale nie musiała tego meczu wygrać. Kto wie, jakim wynikiem zakończyłoby się spotkanie, gdyby w 59 min. Bartosz Żurek wygrał pojedynek sam na sam Sobieszczykiem.  Napastnik KSZO, po kontrze, otrzymał piłkę od Jarosława Czernysza, ale golkiper Avii zdołał nogą obronić jego strzał. Z kolei w 82 min. oglądaliśmy akcję wychowanków – Franciszka Lipki i Jakuba Pawlika, którym tym razem zabrakło nieco precyzji, by doprowadzić do remisu.

KSZO, mimo przegranej, zachował 7 pozycję w tabeli. 28 maja w hutniczych derbach zagra w Stalowej Woli ze Stalą.     

Print Friendly, PDF & Email