Piłkarze wygraną z sandomierską Wisłą dedykowali Jakubowi Burkowi

III liga piłkarska. Grupa IV. *KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Wisła Sandomierz 4:2 (1:1).

0:1 – Szymon Jarosz, 20 min.

1:1 – Dariusz Brągiel, 27 min.

2:1 – Martinez Arleison, 67 min.

3:1 – Michał Nawrot, 74 min.

3:2 – Jakub Mażysz, 76 min.

4:2 – Michał Nawrot, 81 min.

KSZO: Burek- Domagała, Sylwestrzak, Camargo (46.Arleison), Zając – Brągiel (83.Kosik), Kuzior (46.Lipka), Persona, Nawrot, Pawlik (46.Stefanowicz) – Żurek (67.Grudziński). Trener: Rafał Wójcik.

Wisła: Wróblewski – Rękas, Krajewski, Taranek (78.Kuśmierczyk), Partyka (78.Zięba), Ochwat (61.Rak), Mażysz, Burzyński, Jarosz, Bednarek (62.Stańczyk). Trener: Jarosław Pacholarz.

Żółte kartki: Kuzior, Persona, Sylwestrzak- Krajewski, Bełczowski.

Sędziował: Bartosz Banasiak (Łódź).

Bohaterem meczu był nasz młody bramkarz, Jakub Burek, który mimo wczorajszego pogrzebu swego taty zagrał w spotkaniu. Nie miał udziału w żadnej z dwóch puszczonych bramek, a na dodatek w doliczonym czasie gry obronił rzut karny egzekwowany przez Mażysza. To jemu koledzy z drużyny dedykowali to zwycięstwo nad sandomierzanami, którzy przegrywając w Ostrowcu Świętokrzyskim definitywnie żegnają się już z trzecioligowymi rozgrywkami.

W pierwszym kwadransie gry KSZO miał przewagę i zanosiło się, że powinien strzelić gola. Stało się inaczej, bo w 20 min. Jakub Burek co prawda obronił strzał Mażysza, ale piłkę przejął Jarosz i pokonał naszego bramkarza. Na szczęście, siedem minut później – po dość kombinacyjnym rozegraniu piłki przez nasz zespół – ładnym strzałem z lewej nogi wyrównał Dariusz Brągiel. W tej części gry ostrowczanie, owszem, przeważali, ale nie potrafili już tego udokumentować kolejnym golem. W 31 min. Jakub Burek obronił groźny strzał Bełczowskiego, w 45 min. zagrożenie po uderzeniu z rzutu wolnego Bartosza Żurka zneutralizował golkiper Wisły.

Na początku drugiej połowy okazje mieli Bartosz Żurek, Martinez Arleison i Franciszek Lipka, ale zabrakło im precyzji i nie wykorzystali swych szans.

W 67 min. swym technicznym kunsztem błysnął Tomasz Persona. „Krzyżakiem” posłał piłkę w polne karne, w którym znalazł się Martinez Arleison. Kolumbijczyk głową skierował piłkę do siatki i w ten sposób KSZO po raz pierwszy objął w tym spotkaniu prowadzenie.

Po chwili było już 3:1, bo doświadczony Michał Nawrot wykorzystał szkolny błąd Rękasa. Piłkarz Wisły zgubił piłkę w polu karnym, którą przejął najlepszy strzelec naszej drużyny i bez problemów pokonał Wróblewskiego.

Wydawało się, że jest już „po meczu”, ale w 77 min. Mażysz ładnym strzałem z pierwszej piłki zdobył kontaktowego gola.

KSZO przypieczętował wygraną w 81 min., po tym jak po jednym z dośrodkowań piłka spadła pod nogi Michała Nawrota, a ten trafił do siatki.

Emocje wzbudziła tez sytuacja w doliczonym  czasie gry. Sędzia podyktował rzut karny dla Wisły i ukarał żółtym kartonikiem naszego kapitana. Jakub Burek, który zadebiutował w KSZO, wyczuł jednak strzał Mażysza czym ukoronował swoją dobrą grę w meczu. W naszej ekipie zadebiutował także w ostatnich minutach spotkania 18-letni Maciej Kosik, a na ławce rezerwowych był kolejny piłkarz młodego pokolenia, również 18-letni Maciej Stachurski.

Mecz, mimo iż nie stał na jakimś wysokim poziomie, był otwarty i momentami miał zmienne fazy. Mógł zadowolić kibiców. Tylu bramek na KSZO też dawno nie padło.

Za tydzień nasza drużyna w przedostatnim meczu sezonu zagra w Białej Podlaskiej.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.