21 bramek Wiktora Staniszewskiego na mistrzostwach świata w Grecji

Wśród 25 zespołów, które wystąpiły w mistrzostwach świata do lat 16, znalazła się również nasza kadra młodych waterpolistów w składzie z wychowankiem KSZO, Wiktorem Staniszewskim. Polscy waterpoliści trafili do grupy eliminacyjnej C, w której zmierzyli się z Hiszpanią i Brazylią. Turniej finałowy odbywał się w dniach 21-27 sierpnia w greckich miastach Larisa i Wolos.

Reprezentacja Polski w piłce wodnej przegrała 4:20 z Hiszpanią podczas inauguracyjnego dnia pierwszych w historii mistrzostw świata juniorów do lat 16, które odbywały się w greckim Wolos. W drugim spotkaniu fazy grupowej zawodnicy prowadzeni przez Marcina Bara i Nikitę Czuprynę zmierzyli się z Brazylią. Po zaciętej walce przegrali 6:8 i nie awansowali do 1/8 finału, ale na tym ich udział w turnieju organizowanym w greckim Wolos wcale się nie skończył.

Polacy po dwóch porażkach trafili do grupy I, w której zmierzyli się kolejno z Gruzją, Szwajcarią, Łotwą i Azerbejdżanem. Przegrali z Gruzją 12:13, a pokonali Szwajcarię 14:8 i Azerbejdżan 16:6. Wygrana z Azerbejdżanem przypieczętowała drugie miejsce w grupie I. Dzięki tym wygranym Polacy pozostali w grze o miejsca 17-20.

W kolejnym spotkaniu nasi młodzi waterpoliści zmierzyli się z RPA. Wygrali 8:6 (2:1, 1:2, 3:2, 2:1) i w walce o 17 miejsce w zawodach znów spotkali się z Gruzją. Tym razem przegrali 10:11 (1:3, 5:1, 1:3, 3:4).

Tytuł mistrzowski wywalczyli szesnastolatkowie z Węgier, którzy wyprzedzili rówieśników z Grecji  i Serbii.

Ostateczna kolejność: 1.Węgry; 2.Grecja; 3.Serbia; 4.Czarnogóra; 5.Włochy; 6.Hiszpania; 7.Chorwacja; 8.Turcja; 9.USA; 10.Japonia; 11.Brazylia; 12.Malta; 13.Australia; 14.Niemcy; 15.Egipt; 16.Słowenia; 17.Gruzja; 18.Polska; 19.Ukraina; 20.RPA; 21.Kazachstan; 22.Szwajcaria; 23.Portugalia; 24.Łotwa; 25.Azerbejdżan.

Wiktor Staniszewski, jak na kapitana reprezentacji U-16 rozegrał świetny turniej, w którym zdobył łącznie aż 21 bramek, będąc filarem drużyny. Gratulujemy!

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.