79 bramek w zwycięskim meczu piłkarzy ręcznych KSZO

I liga piłki ręcznej mężczyzn. Grupa D. *KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – SMS ZPRP I Kielce 42:37 (23:15).

KSZO: Piątkowski, Kijewski – Bysiak 8, Chudzik, Dąbrowski, Granat, Jagiełło 1, Kogutowicz 5, Konwicki 3, Majchrzak 3, Skuciński 7, Smulski, Sobut 4, Świstak 1, Wojkowski 7, Zadrożny 3. Trener: Tomasz Radowiecki.

Kary: 12 min. Karne: 3/2.

SMS I: Popielecki, Wysocki – Bojarczuk 4, Fajfer 7, Jurasik 5, Luksa, Rybarczyk, Sarnowski 2, Wasiak 6, Welcz 3, Wierzbicki 8, Wleklak 1, Wrona 1, Zając. Trener: Rafał Bernacki.

Kary: 4 min. Karne: 7/2.

Sędziowali: Paweł Piątek – Maciej Szestakow. Widzów: 180.

Piłkarze ręczni KSZO zanotowali pewne zwycięstwo nad kieleckim, młodym zespołem. Świetnie w tym spotkaniu bronili nasi bramkarze: Michał Piątkowski przy rzutach z dystansu i Kasper Kijewski, który wręcz zamurował bramkę przy rzutach karnych rywali. Trzeba przyznać, że brakiem skuteczności zespół kielecki znacznie ułatwił ostrowczanom swobodną i pewną grę. Nic dziwnego, że mając wynik w kieszeni nasz szkoleniowiec skorzystał z usług wszystkich zawodników z kadry meczowej.

Początek spotkania zapowiadał wyrównany mecz. W 5 min. było 5:4, w 10 min. 8:8, a w 15 min. 11:10. Później już przewagę osiągnął ostrowiecki zespół, a cztery bramki zdobył śmiałymi wejściami w strefę obrony SMS I Bartosz Kogutowicz. Jedna z bramek, zdobyta tyłem niemalże z pozycji leżącej, mogłaby być ozdobą wszystkich hal świata. Dobrze w mecz wprowadzili się również Bartosz Konwicki i Łukasz Majchrzak, a przy normalnej dyspozycji rzutowej Adriana Wojkowskiego i Grzegorza Sobuta nic dziwnego, że na przerwę KSZO schodził z przewagą 8 bramek.

Po zmianie stron, nasza drużyna utrzymywała, a nawet powiększała przewagę. W 40 min. na tablicy widniał wynik 30:21, w 45 min. 33:24. W w 51 min. KSZO, przy stanie 38:27, miał aż jedenaście bramek przewagi. Dlaczego więc nasi szczypiorniści wygrali różnicą „tylko” pięciu bramek? No właśnie, o to tylko możemy mieć pewne uwagi do gry zespołu, że podobnie jak w potyczce z Końskimi nie rozegrał najlepszych minut w samej końcówce meczu.

Po czwartkowym meczu, a przed weekendową kolejką, KSZO awansował na pozycję wicelidera.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *