W meczu 24. kolejki III ligi grupy IV, KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski pokonał na wyjeździe Świdniczankę Świdnik 2:0. Bramki dla pomarańczowo-czarnych zdobyli Jakub Pisarek z rzutu karnego oraz Patryk Orlik po strzale z dystansu. Drużyna Radosława Jacka kontynuuje dobrą passę, bo to już czternasty mecz bez porażki, a kibice mogą mieć powody do dumy.
Trener ostrowczan był zmuszony do jednej zmiany względem zwycięskiego meczu z Podhalem Nowy Targ – pauzującego za żółte kartki Bartosza Zimnickiego zastąpił Dawid Kogut, który zimą został wypożyczony z Puszczy Niepołomice.
Spotkanie rozpoczęło się dynamicznie – już w 2. minucie Brzozowski upadł w polu karnym po kontakcie z obrońcą KSZO, jednak arbiter nie dopatrzył się przewinienia. Siedem minut później pressing zawodników KSZO zmusił bramkarza gospodarzy do błędu, jednak nie udało się tego wykorzystać.
W 8. minucie pierwszy groźny strzał oddał Igor Dziedzic – golkiper Świdniczanki z problemami sparował piłkę. Chwilę później Tymosiak faulował Pisarka tuż przed polem karnym i otrzymał żółtą kartkę. Dziedzic wykonał rzut wolny, ale piłka przeleciała nad poprzeczką – przeszkodził mu silny wiatr.
Z minuty na minutę KSZO coraz częściej gościł pod bramką rywala, ale brakowało konkretów. W 25. minucie szansę miał Morys, jednak jego strzał został zablokowany. Gospodarze również potrafili zagrozić – w 35. minucie Brzozowski stanął oko w oko z Klebaniukiem, lecz nie trafił w światło bramki.
W 43. minucie po rzucie wolnym Orlika jeden z defensorów Świdniczanki zagrał ręką w polu karnym. Sędzia bez wahania wskazał na "wapno", a Dominik Pisarek pewnym strzałem wyprowadził KSZO na prowadzenie.
Po przerwie gospodarze starali się odrobić straty, ale dobrze zorganizowana defensywa KSZO nie pozwalała na zbyt wiele. W 63. minucie po kontrze faulowany był Dziedzic. Chwilę później próbował Orlik, ale jego strzał był zbyt lekki.
W 72. minucie padł drugi gol dla KSZO – Patryk Orlik zdecydował się na uderzenie po ziemi, a bramkarz Świdniczanki nie zdołał zatrzymać piłki, która po jego rękach wpadła do siatki.
Najbliżej zdobycia gola gospodarze byli w 77. minucie – po zagraniu ręką zawodnika KSZO sędzia podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł kapitan Świdniczanki – Tymosiak, ale kapitalną interwencją popisał się Bartosz Klebaniuk, który wyczuł intencje strzelca i obronił rzut karny, czym potwierdził swoją świetną formę.
W końcówce ostrowczanie umiejętnie kontrolowali grę. Próby rywali były gaszone w zarodku, a Socha nie miał już poważnych interwencji. W doliczonym czasie gry Tymosiak próbował jeszcze z rzutu wolnego, ale strzelił niecelnie.
KSZO dopisał do swojego dorobku kolejne trzy punkty i pozostaje w grze o najwyższe cele. Zespół Radosława Jacka pokazał konsekwencję, zaangażowanie i chłodną głowę w kluczowych momentach meczu.
W nadchodzącą sobotę zagramy przy ulicy Świętokrzyskiej o godz.19.29 z liderującą Sandecją Nowy Sącz, do której tracimy jedynie dwa punkty po tym, jak tylko zremisowała bezbramkowo z Siarką Tarnobrzeg.
Świdniczanka Świdnik- KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 0:2 (0:1)
Świdniczanka Świdnik: Socha – Koźlik, Bayer, Tymosiak, Paluch – Konojacki, Brzozowski, Futa, Szymala, Sypeń – Sikora
KSZO 1929 Ostrowiec Św.: Klebaniuk – Morys (56' Kołoczek), Łazarz, Jarzynka, Mężyk (70' Domagała) – Lis, Nowak (84' Kafel), Orlik, Kogut – Dziedzic (84' Zdyb), Pisarek
Bramki:
0:1 – Jakub Pisarek (44’ – rzut karny)
0:2 – Patryk Orlik (72’)
Żółte kartki: Tymosiak (11'), Koźlik (54'), Zdyb (90')
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz