Zamknij

Dodaj komentarz

Mieszkańcy muszą stawać przed sądem

Wiesław Rogala Wiesław Rogala 10:56, 04.03.2026 Aktualizacja: 10:58, 04.03.2026
Skomentuj Mieszkańcy muszą stawać przed sądem

W dniu 27 października 2025 r. przed Sądem Rejonowym w Ostrowcu Świętokrzyskim odbyła się sprawa kolejnego mieszkańca Wspólnoty Klimkiewiczowska 16. W kolejce na swoje rozprawy czeka jeszcze sześciu właścicieli mieszkań. W sumie pozwanych zostało ośmiu właścicieli mieszkań.

-Sprawa jest w sądzie i nie chcemy się na ten moment wypowiadać w tej sprawie –powiedział prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik” w Ostrowcu Świętokrzyskim.

TVP3 Kielce

Panie, które odwiedziły naszą Redakcję, mówiły, że mieszkańcom zależy na nagłośnieniu sprawy. Zrobiła to już TVP3 Kielce. Jak czytamy w materiale zamieszczonym na stronie TVP3 Kielce, fundusz remontowy mieszkańcy opłacali od kilkudziesięciu lat. Środki, jakie zgromadzili, miały zostać przeznaczone na remont dachu w ich bloku. Jednak kiedy mieszkańcy postanowili założyć Wspólnotę Mieszkaniową - Spółdzielnia nakazała pieniądze za remont zwrócić.

Przed sądem mieszkańcy należący do Wspólnoty występują oddzielnie. Spółdzielnia Mieszkaniowa „Hutnik” domaga się zwrotu prawie 150 tysięcy złotych. Chodzi o fakturę na 149 tysięcy złotych, na remont pokrycia dachowego. Według mieszkańców w 2019 roku spółdzielnia wyremontowała dach bloku wybudowanego jeszcze pod koniec lat czterdziestych XX wieku. Fundusz remontowy, który opłacali od kilkudziesięciu lat, miał wynosić 200 tysięcy złotych i pokryć wszystkie prace. Mieszkańcy właśnie taką kwotę ponoć zdołali zgromadzić. Jednak po remoncie w 2019 roku fundusz remontowy zmniejszył się do 60 tysięcy - taką informację mieszkańcy uzyskali w spółdzielni Hutnik.

W materiale TVP3 Kielce podano również, że w Sądzie Rejonowym w Ostrowcu Świętokrzyskim, księgowa spółdzielni zeznała, że już w 2018 roku, czyli przed remontem, kwota zgromadzona w funduszu remontowym wynosiła około 50 tysięcy złotych. Z jej słów wynikało również, że mimo wydanych 150 tysięcy złotych na remont dachu, kwota funduszu remontowego pozostała podobna. Tak wynika również z wniosku, który spółdzielnia wraz z mieszkańcami złożyła do Funduszu Ochrony Środowiska o kredyt na termomodernizację budynku.

Wizyta w Redakcji

Agnieszka Kasprzyk powiedziała Gazecie Ostrowieckiej, że w dniu 28 kwietnia 2022 roku mieszkańcy założyli Wspólnotę Mieszkaniową Klimkiewiczowska 16 i od tego momentu zaczęły się ich problemy.

-Spółdzielnia zażądała wówczas zwrotu pieniędzy za wykonany remont dachu naszego bloku wybudowanego w 1948 roku -mówi. W 2019 roku, już po wykonanym remoncie dachu, w spółdzielni zapewniali nas, że po wykonanym remoncie pozostała jeszcze kwota 60 tysięcy złotych i że pieniędzy wystarczy na remont balkonów. Namawiano nas, abyśmy wyrazili zgodę na utworzenie funduszu celowego na termomodernizację i zaciągnięcie kredytu. Spółdzielnia dostała w banku na ten cel ponad trzysta tysięcy złotych.

W bloku jest 12 mieszkań, z czego osiem należy do Wspólnoty. Zarządcą jest OTBS.

-Kiedy chciano rozebrać płot przed naszym blokiem, odgradzający nas od ruchliwej ulicy, nie zgodziliśmy się i powołaliśmy Wspólnotę –mówi Agnieszka Kasprzyk. Wtedy dostaliśmy wezwanie do zapłaty kosztów pożyczki. Na mieszkańca wychodziło ponad 20 tysięcy złotych. W 2023 roku przepisaliśmy pożyczkę na Wspólnotę i zobowiązaliśmy się do jej spłaty. Pożyczkę rzetelnie spłacaliśmy do Spółdzielni.

Magdalena Szymańska dodaje, że tuż przed założeniem Wspólnoty okazało się, że mają dług wobec spółdzielni dokładnie w kwocie 149 tysięcy złotych. To rzekomy dług za remont ich dachu.

-Nie rozumiemy, skąd ten dług -mówi. Wcześniej nikt nam o tym nie mówił. Spółdzielnia podała nas do sądu – chcą abyśmy zwrócili pieniądze za remont dachu. W sądzie usłyszałyśmy, że dotąd nie zaksięgowano faktury za dach. Zastanawiamy się, kto za to odpowiada. Finanse wymagają dogłębnego wyjaśnienia poczynając od 1999 roku, co nie będzie łatwe. Czujemy się oszukani. Zawsze rzetelnie płaciliśmy czynsz, a teraz podali nas do sądu. Chcemy, żeby wszyscy wiedzieli, że to nie my podaliśmy spółdzielnię do sądu, lecz że to nas pozwano. Kosztuje to nas wiele nerwów i straconego czasu.

Temida orzeknie

Rzeczywiście, sprawa wymaga dogłębnego wyjaśnienia. Na pierwszy rzut oka trudno ocenić, czy żądanie jest zasadne, czy też nie. Na rozprawy mieszkańcy chodzą wszyscy razem mimo, że każdy z członków Wspólnoty ma odrębną sprawę o to samo. Ich reprezentantem jest mecenas Marcin Staniak z Kielc, który też nie chce w tym momencie sprawy komentować.

Sąd jest niezawisły w orzekaniu. Niezawisłość obejmuje bezstronność wobec stron oraz niezależność od czynników pozasądowych i wewnętrznych, a jej gwarancjami są m.in. nieusuwalność, immunitet sędziowski i godne warunki pracy. 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%