Letni czas sprzyja poszukiwaniu urokliwych miejsc, aby choć na chwilę wyrwać się z miejskiego zgiełku, odetchnąć od zakorkowanych ulic, uciec od osiedlowych hałasów i zaszyć się w leśnej kniei, obcować z przyrodą i zwierzętami, znajdując ciszę i spokój. Jest to możliwe i to całkiem niedaleko. Zaledwie 3 kilometry od Ostrowca Świętokrzyskiego w Rogatym Ranczu można delektować się błogim odpoczynkiem, pogłaskać jelenie, daniele, czy też karmić kozy i owieczki.
?php>To magiczne miejsce na mapie powiatu ostrowieckiego tworzą od kliku lat Marika i Łukasz Łasisz. 5-hektarową leśną działkę kupili 10 lat temu, jeszcze przed ślubem. Wtedy nie mieli konkretnych planów co do jej zagospodarowania, jednak jedno wiedzieli na pewno, że chcą hodować zwierzęta, które tu czułyby się swobodnie.
?php>?php>-Marzyliśmy o tym, aby mieć dużo zwierząt. Jestem wręcz uzależniona od ich obecności. Zawsze, kiedy tylko miałam okazję odwiedzałam ZOO i doskwierało mi to, że są tam zwierzęta odgrodzone siatkami, czy szybą, że nie można ich dotknąć, ani pogłaskać. Było to coś, czego mnie, jako osobie kochającej zwierzęta bardzo brakowało. Stąd też kiedy kupiliśmy tę działkę, nie mieliśmy jeszcze wyklarowanych planów, że będzie to Rogate Ranczo. Jednak chcieliśmy, aby to było miejsce dla zwierząt, gdzie będą one mogły swobodnie chodzić, żyć zgodnie z ich naturą i by mogły być szczęśliwe. Dlatego też zagospodarowanie działki zaczęliśmy od remontu stajni, a nie budowy domu - przyznaje Marika.
?php>Zanim młodzi właściciele Rancza zaprosili tu pierwsze zwierzęta, zgłębiali wiedzę na temat hodowli gatunków, które będą się u nich dobrze czuły i będzie odpowiadał im klimat.
?php>-Wiele czytaliśmy książek na ten temat, analizowaliśmy gatunki zwierząt, którym z nami będzie dobrze. Choć tak naprawdę fundamentalną wiedzę zdobyliśmy w praktyce. Można hodować wiele zwierząt, lecz nam nie zależało na tym, aby tworzyć ogród zoologiczny. Skupiliśmy się na gatunkach szlachetnych, które lubią przestrzeń, a do nich należą jelenie i daniele. Pojawiły się też kózki i owieczki oraz kucyk. To miejsce stworzyliśmy dla nich, aby czuły się tu swobodnie - dodaje Łukasz.
?php>?php>?php>?php>
Marika i Łukasz Łasisz: -Każdego dnia coś tworzymy, dodajemy, rozwijamy, mamy mnóstwo pomysłów. Chcemy, aby było to spokojne miejsce, aby nasze zwierzęta czuły się tu dobrze, a także odwiedzający nas goście mogli przyjemnie wypocząć, a przy okazji dowiedzieć się czegoś o gatunkach zamieszkujących nasze Ranczo.
Na początku Marika i Łukasz nie myśleli o tym, aby udostępniać teren osobom z zewnątrz. Chcieli cieszyć się widokiem zwierząt i dalej realizować swoje marzenia, udoskonalając hodowlę. Dziś na terenie Rancza znajduje się ok. 50 sztuk zwierząt, nie licząc ptactwa. Wszystkie zwierzęta biegają wolno. Można je głaskać, a także karmić. Kiedy jednak ludzie są zbyt natrętni, zwierzęta odchodzą dalej, w głąb leśnego kanionu i już nie wracają do gości. Teren jest rozległy, więc bez trudu znajdują miejsca, gdzie czują się bezpieczne. Właściciele dbają o to, aby warunki hodowli niczym nie odbiegały od tych w naturalnym środowisku. Pochłania to dużo czasu i pracy, ale też sprawia im wiele radości. Niektóre zwierzęta mają swoje imiona, co podkreśla ich zażyłość z właścicielami. Są kozy - Śnieżka, Mania z synkiem Jerrym, Tosia, jest też Kozek, jelonki - Gutek i Kubuś, owieczki Basia i Bezy. Wszystkie biegają swobodnie po całym terenie. Właściciele dbają też, aby miały pożywienie i codziennie świeżą wodę. Pokarm pozyskują od lokalnych rolników. To najczęściej siano, marchew, buraki. Owieczki i kozy zjadają dziennie ok. 50 kilogramów zboża i tyle samo treściwej, warzywnej karmy. Zwierzęta dwa razy dziennie są także pojone.
?php>- Pomysł Rogatego Rancza był bardzo spontaniczny i niejako związany z pandemią. Wtedy ludzie szukali różnych miejsc, z daleka od skupisk. Często odwiedzali nas znajomi i to oni zainspirowali nas do tego, żeby otworzyć to miejsce dla innych. Nasze zwierzęta są bardzo delikatne. Jelenie to szlachetne gatunki, łatwo je spłoszyć. Owieczki bardzo przywiązują się do człowieka. Wiemy wszystko o naszych zwierzętach, wiemy, co lubią, a co im przeszkadza, co denerwuje - mówią Marika i Lukasz.

Dziś Rogate Ranczo odwiedzają szkolne wycieczki zarówno zimą, jak i w okresie wiosenno -letnim, organizowane są tutaj spotkania firmowe, przyjęcia jubileuszowe, a nawet przyjęcia komunijne. Dla kogoś, kto potrafi bawić się, a jednocześnie szanować zwierzęta i przyrodę, to idealne miejsce.
?php>-Połączyliśmy przyjemne z pożytecznym. Troszczymy się o gości, ale też troszczymy się o zwierzęta na naszym Rogatym Ranczu. Nie zależy nam na tym, aby przyciągać tłumy. Chcemy, aby zarówno zwierzęta, jak i goście czuli się u nas dobrze. Jelenie odnalazły się u nas najbardziej. Maja duży, zróżnicowany teren. Co roku pojawiają się młode, co świadczy o tym, że warunki im sprzyjają - mówi Łukasz.
?php>
Wizyta w Rogatym Ranczu zaczyna się od krótkiego instruktażu, gdyż niestety nie wszyscy, co potwierdzają właściciele, potrafią się zachować w takim miejscu. Współczesny człowiek podporządkował sobie naturę, a tymczasem Marika i Łukasz pokazują, że można dobrze się bawić, w zgodzie z przyrodą i zwierzętami, bez dominowania na przestrzeni. Stąd też wiele wycieczek do Rogatego Rancza ma charakter edukacyjny, gdzie dzieci uczą się, jak należy zachować się w lesie, dlaczego nie trzeba płoszyć zwierząt oraz tego, że pozostawione śmieci mogą stanowić dla nich śmiertelne zagrożenie, a krzyki i nadmierna ekspresyjność naraża zwierzęta na niepotrzebny stres. Rogate Ranczo to niezwykłe miejsce, które łączy pasje i marzenia właścicieli, w zgodzie z naturą, przy ogromnej życzliwości i otwartości dla ludzi. W pięknym drzewostanie zorganizowana jest strefa zabaw i rekreacji, z urządzeniami do wypoczynku, altaną, stołami, ławkami oraz miejscem na ognisko, pomiędzy którymi przechadzają się jelenie, daniele, owieczki i kozy. Zimową atrakcją są zjazdy na workach z sianem. Teren sprzyja spacerom. Niewątpliwie jest to jedyne takie miejsce w okolicy, gdzie można wypocząć, czerpiąc dobrą energię z harmonijnej bliskości przyrody i zwierząt.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
„Damą być…” Dzień Kobiet w Waśniowie (Fotorelacja)
Gmina Waśniów jako najbardziej czerwona prymuska ze wszystkich okolicznych gmin, pracuje nad ustanowieniem Święta dla pozostałych 280 płci i zamierza upiec jeszcze większy tort, który nie tylko będzie jeszcze bardziej słodziutki, ale również będą mogli ż z niego wyskakiwać artyści. Choć są już słyszalne głosy sprzeciwu, że to może być zbyt amerykanckie. I pracuje się z tego powodu nad jeszcze większym projektem, projektem integracyjnym, budynku dla Swinger Klubu w kształcie tortu. Choć pomyśł tortu inauguracyjnego nie odpadł jeszcze z tematu dnia, jesli uda się stworzyć taką forme przekazu żeby nie nawiązywał zbyt bezpośrednio również do american pie, a zachował forme. O całość finansowania poproszono Rząd Pustego Łba, aby przeznaczył na ten cel środki częścowo z KPO, a w pozostałej części z tej Unijnej pożyczki Safe, jeśli uda się ją pozyskać. Dało by się ten projekt podciągnąć pod schron, luksusowy scron wyposażony w łóżka do masażu, solaria i pro- ekspresy do kawy. Z dostawą pizzy z przodu z tyłu z boku. (Z boku, uprasza sie o, nie pisanie łącznie). Aby to przedsięwzięcie, ...(za to, przedsięwzięcie należy pisać razem, a nie w trzech słowach), żeby nie dawać pojawki oponentom, (oponentom od opozycji, nie od oponki nad bioderkami), a by to było fachowo brzmiącą zachętą i spełnało warunki Safe zamieniono nazwe schron na subtelniejsza, mówiąc że to tylko tak pieszczotliwie dla zmylenia wrogów, że to będzie schronisko, schronisko integracyjne. Taki swing słowny. Pomyśł bardzo spodobał się Barbarze Nowackiej i na razie projekt obserwowała z bezpiecznej odległości z Szewnej. Bo być może da się wprowadzić również taki przedmiot w szkołach, który obecnie jest rozpatrywany pod nazwą roboczą - przedmiot porządania. Jednak pojawiają się głosy że ktoś mógł by się poczuć nie zadowolony tym że traktuje się go przedmiotowo. Z tego powodu na najbliższych dymarkach zamiat wytapiania żelaza będzie się kuć żelazo póki gorące i ćwiczyć inauguracje otwarcia klubu. Na razie bez przedmiotowo. (Tutaj rozłączne pisanie nie jest pomyłką. Jedynie zmyłką). I na razie w ustronnych miejscach, w podgrupach, zanim doszlifuje się program i akcesoria zamówione u rzeźbiarzy dymarkowych figurek, z drewna, a czemu nie, odpowiednio jedynie dostosowane do tematu zagadnień, oraz zastosowań, ktore będa poruszane w klubie. Miejscowe koło gospodyń pracuje obecnie nad smakiem efektu z poruszanych rzeźb, bo niektóre z pomocą korbki mają się poruszać. Smak efektu jest ustalany w kworum, czy ma być bardziej waniliowy, czy może coconut. Projektem już zainteresowała się Unia Europejska i prowadzi rozważania w kuluarach i testy, czy da się to podciągnąć pod dziedzictwo kulturowe. Ponieważ społecznoś w Szewnej okazała się zbyt tradycyjna, dla nowych świckich tradycjji, pani Barbara postanowiła się przenieść na Łysą Góre, z kąd nawet będzie miała lepsze widoki na to jak się posuwają, sprawy w Waśniowie. Waładze Waśniowa obecnie ćwiczą posuwanie tortu, aby wszystko ładnie wypadło na inauguracji otwarcia, na które już są zaproszeni goście z Unijnych Ław Parlamentarnych i montowana jest obrotowa scena. O dobór gości poproszono słynnego parlamentarzyste i znawce tematu ...tutaj nie wiem co wpisać: pana, czy pania, czy jeszcze coś innego, w każdym bądź razie Parlamentarzyste Biedronia i Śmiszka żeby bylo weselej. Maryla odśpiewa niech żyje bal i została również zaproszona Ała, która w zmodernizowanej wersji zaśpiewa jak jej nie chwatit adin Karol. To będzie taka Unijna wzorcowa wioska Potiomkinowska.
*%#)!& i *%#)!&
06:07, 2026-03-14
Ostrowiec ogłasza przetarg na System Roweru Miejskiego
Znajdź sobie lepiej ile kosztują takie stodoły. Niektóre miasta podają kwoty wprost. Wystarczy poszukać. Tutaj jest jak zwykle na opak. Wielka tajemnica, projekt nie konsultowany z nikim. Przyjechał naganiacz handlowy i podpisali to co im podsunął. Identyczną sytuację widzę jeśli chodzi o projektowanie chodników i przylegających do nich ścieżek rowerowych. Jestem za wydawaniem publicznych pieniędzy z głową. ps. bronisz projektu, który jest gówniany, tak po prostu :)
Janusz Betonu
18:44, 2026-03-13
Krajowy Fundusz Szkoleniowy – nowe przepisy
Moze mi ta pani pseudo doradca odpowie co po ukończeniu tego kursu, praca na wolentariacie, bo dla swoich musi byc wieksza kasa?
Bez kryterium&qu
16:36, 2026-03-13
Znana sieć mówi „koniec”. Te produkty znikają
Bardzo dobrze że wycofuje się produkty spożywcze z nie w pełni stosowanymi przepisami sanitarno-higieniczno-humanistycznymi bo chów klatkowy to męczarnie dla ptaków i zwierząt. Oczywiste jest zwątpienie czy jaja z takiego chowu nie będą sprzedawane jako z chowu ściółkowego czy z wolego wybiegu bo wzrokowo nabywca tego nie rozpozna a polscy producenci i handlowcy potrafią robić nie takie "numery" żeby tylko zarabiać pieniądze. Oczywistym jest również pytanie co się stanie z jajami chowu klatkowego,które nie trafią do sprzedaży w handlu uspołecznionym bo przecież producenci sami tych jaj nie spożyją a chów będzie trwał nadal...
mk
14:57, 2026-03-12