We wnętrzach Galerii Biura Wystaw Artystycznych w Ostrowcu Świętokrzyskim zagościła wystawa, będąca głównie plonem ośmiu edycji Międzynarodowego Sympozjum Artystyczno -Naukowego ?Spotkania w Krzemieńcu?, zorganizowanego w latach 2011 -2018. Choć głównym bohaterem przedsięwzięcia, jak i ekspozycji jest oczywiście miasto urodzin Juliusza Słowackiego, to okazuje się, że nie brak ostrowieckich akcentów. Ostrowczanin dr Artur Bartkiewicz, który obok Leszka Żebrowskiego jest kuratorem wystawy, uczestniczył również w kilku z krzemienieckich sympozjów, czyli cyklicznych spotkaniach gromadzących artystów, pedagogów i naukowców.
?php>
- Jak to się w ogóle stało, że ostrowieckie BWA zostało współorganizatorem Międzynarodowego Sympozjum Artystyczno -Naukowego ?Spotkania w Krzemieńcu??
?php>
- Biuro Wystaw Artystycznych w Ostrowcu Świętokrzyskim jest placówką wystawienniczą, która na obecną opinię miejsca przyjaznego prezentowaniu nowych postaw twórczych pracowała 25 lat - mówi dr Artur Bartkiewicz. To czas, który pozwolił nie tylko na zbudowanie bogatego portfolio projektów wystawienniczych, z którymi mogli zapoznać się mieszkańcy Ostrowca i regionu, ale również magnes, przyciągający galerie sztuki, prywatnych kolekcjonerów czy fundacje promujące sztukę współczesną. Galeria BWA Ostrowiec została zaproszona do współtworzenia projektu Międzynarodowych Sympozjów Artystyczno- Naukowych ?Spotkania w Krzemieńcu? przez pomysłodawcę tej idei ? Leszka Żebrowskiego z Krakowa? Prezesa Stowarzyszenia Forum Innowacyjności Odin i jednocześnie właściciela krakowskiej galerii sztuki Labirynt No2 oraz Prof. Teresę Żebrowską ? pracownika naukowego Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie ? artystycznego komisarza plenerów krzemienieckich. Pierwszy raz ostrowieckie BWA miało kontakt z Leszkiem Żebrowskim podczas współpracy nad wystawą wspaniałego polskiego malarza, święcącego triumfy w Chinach ? Jacka Sroki. Leszek Żebrowski był wówczas kuratorem prezentowanej w Ostrowcu ekspozycji prac. Pierwszy wspólny projekt zaowocował zaproszeniem do współpracy, która nieprzerwanie trwa już 10 lat.
?php>?php>
Artur Bartkiewicz?php>
?php>
?php>
- Z perspektywy uczestnika ?Spotkań w Krzemieńcu?, proszę, powiedz, na czym polega jego wyjątkowość?
?php>
- Żyjemy w czasach, w których wszystko wydaje się nam dostępne tu i teraz, gdzie liczy się jedynie teraźniejszość. Tymczasem ludzie mają skłonność i ogromne pragnienie do petryfikowania wspomnień i przeżyć, balsamowania ich oraz powracania do nich w ramach sentymentalnych podróży do przeszłości. Projekt krzemieniecki odwołuje się do tych idei, które dają możliwość skonfrontowania dokonań artystów, już ocenionych i docenionych przez historię, działających niegdyś w wołyńskich Atenach ? Krzemieńcu ? ze współcześnie żyjącymi i tworzącymi artystami z różnych krajów i kontynentów. Na każdą z edycji Międzynarodowego Sympozjum Artystyczno -Naukowego ?Spotkania w Krzemieńcu? zapraszani byli inni artyści ? łącznie z 28 państw świata.
?php>?php>- Dlaczego Ostrowiec Świętokrzyski był gospodarzem jednej z edycji? Jak ją wspominasz?
?php>
- Od samego początku funkcjonowania sympozjów, to Krzemieniec na terenie obecnej Ukrainy miał być miejscem, gdzie rozgrywać się miało misterium artystycznych kreacji. Założenie to udawało się z powodzeniem realizować przez 8 edycji. Ogromny trud organizacyjny, konieczność realizowania spraw artystycznych w państwie znacząco różniącym się od realiów polskich, stały kontakt z konsulatami RP we Lwowie i Łucku, owocował doskonale przygotowywanymi wydarzeniami. Niestety w 2014 r. sytuacja polityczna na Ukrainie i wybuch wojny spowodował, iż organizatorzy nie mogli pozwolić sobie na dopuszczenie tak wysokiego ryzyka wobec zapraszanych artystów, co stało się przyczyną do zrealizowania edycji w lokalizacji znacznie bardziej przyjaznej - Ostrowcu Świętokrzyskim oraz ? kolejnej ? w Bieszczadach. Kiedy sytuacja ustabilizowała się na tyle, że możliwym było przemieszczanie się na terytorium Ukrainy ? Międzynarodowe Sympozjum Artystyczno- Naukowe ?Spotkania w Krzemieńcu? powróciło do swej pierwotnej lokalizacji ? Krzemieńca ? niniejszym zamykając symboliczną klamrą 10 edycji ? 10 lat wytężonej pracy, tak organizatorów przedsięwzięcia ? jak i jego uczestników. Efekty tej pracy można obecnie oglądać premierowo w takim kształcie na wystawie w BWA Ostrowiec. Podczas ostrowieckiej edycji pleneru
?php>
pojawili się rodzimi artyści w osobach Tadeusza Szypowskiego i Zbyszka Sawaryna.
?php>?php>
Tatiana Balbus Ulrika Hembjer?php>
?php>
- Teraz czas na wystawę, która składa się z kilku części i zawita do kilku miejsc. Dlaczego jest ona ważna dla miłośników kultury i dlaczego wirtualnie winni się z nią zapoznać?
?php>
- Prezentowana w Galerii BWA Ostrowiec wystawa łączy w sobie ponad 120 lat doświadczeń artystów, związanych z Krzemieńcem poprzez fakt przebywania w nim i bycia przenicowanym tamtejszym specyficznym klimatem, uwidocznionym w zrealizowanych przedstawieniach malarskich. Współcześnie tworzący artyści mieli możliwość podążania śladem swych mistrzów, którzy rezydowali w Paryżu, Monachium lub jak w tym przypadku ? w Krzemieńcu ? i konfrontowania ówczesnego sposobu narracji malarskiej i optyki koryfeuszy sztuki przedstawiającej z własnymi dokonaniami. Ostrowiecka wystawa to konglomerat zupełnie różnych, szalenie ciekawych postaw twórczych żyjących obecnie artystów ? uczestników sympozjów ? z obrazami stworzonymi przed II, a nawet I Wojną Światową. Tak wówczas, jak i obecnie ? artyści nie odżegnują się od wielowiekowej tradycji malarstwa ? a ich postawy nie ścierają się ze sobą, lecz funkcjonują w symbiotycznym związku, uzupełniając się wzajemnie. Propozycja wystawy, ukazującej obrazy Kresów dawnej Rzeczypospolitej w malarstwie polskim, zrodziła się z kooperacji międzyinstytucjonalnej i jest wynikiem współpracy Galerii BWA w Ostrowcu Świętokrzyskim z Galerią Labirynt No 2 w Krakowie oraz Muzeum Narodowym w Krakowie, które posiada w swych zbiorach bogatą kolekcję dzieł artystów, działających na dawnych wschodnich rubieżach RP. Zamysłem wystaw poplenerowych w ramach poszczególnych edycji sympozjów artystyczno-naukowych było konfrontowanie efektów prac współczesnych artystów z prezentacją wystaw monograficznych klasyków polskiego malarstwa, jak chociażby Jana Cybisa, Emila Krchy, Marcina Samlickiego, które upubliczniane były przez Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym, Muzeum Zamojskie w Zamościu oraz Biuro Wystaw Artystycznych w Ostrowcu Świętokrzyskim.
?php>?php>
Krzemieniec z lotu ptaka?php>
?php>?php>
?php>
Obecna wystawa premierowo prezentowana w ostrowieckim BWA podsumowuje projekt 10 lat plenerów krzemienieckich, ukazujących Kresy widziane tu i teraz, przez artystów współczesnych, podążających śladami swoich mistrzów, zaś dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego w Krakowie, człon historyczny wystawy budują prace takich artystów, jak Emil Krcha, Stanisław Witkiewicz, Leon Wyczółkowski, Stanisław Dębicki, Juliusz Makarewicz, Fryderyk Pautsch, Kazimierz Sichulski czy Jan Stanisławski. Potrójna wystawa daje niezwykłą okazję do weryfikacji założenia, iż każda epoka naznaczona jest formami obrazowania, charakterystycznymi dla danego czasu i wynikającymi z aktualnych poszukiwań twórczych, rozwoju technologii i sposobów komunikacji. Znajduje to odzwierciedlenie w trzecim członie wystawy ? ekspozycji współcześnie wykonanych fotografii Krzemieńca ? ilustrujących niepozorne miasteczko o niezwykle bogatych tradycjach artystycznych. Zachęcam do odwiedzenia strony internetowej BWA Ostrowiec i zapoznania się z wystawą podczas ? póki co ? wirtualnego spaceru.
?php>
- Dziękuję za rozmowę.
?php>Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Powstał Zespół Do Spraw Rozwoju Powiatu Ostrowieckiego
Szanowni panśtwo, wzorując sie na tzw pożyczce Safe jaka te Tuskowe Puste Łby chcą wziąć od Uni Europejskiej, w tym trybie warukowości, ja oferuje temu Rządowi (i to nie jest żart), porzyczke o jeden procent niższą niż ta Unijna, (nawet w przypadku gdyby chcieli się ze mną o nią licytowć), na wydatki państwowe, zamówienia publiczne, czy jakie kolwiek by im sìę ubżdziły, a mieściły sìę w ramach, czyli moich trybach warunkowości. Pod jednym tylko warunkiem. Prostym warunkiem, że wszystkie zamówienia będą robione wyłącznie w mojej firmie. A warunkowość paletu, czy szerokości wachlarza zamówień uzależniona będzie jedynie od wydania mi koncrsji na wszystko co będzie przedmiotem zamówień. restrykcyjne, bądź nie posiadane przez moją firme koncesje, nalaży aby Państwo póki mamy Rząd pustych łbów mi uzupełniło, abym te warunki sprawnie bez podpierania się innymi koncesjionowanymi mógł spełnic. Potrzebne mi do realizacji u mnie wszelakich jakie temu Rządowi by się tylko nie ubżdziły a są dostępne na tym Świecie zamówień co jest głownym warunkiem pożyczki. Po wydaniu mi takich koncesji i realizacji ich w mojej firmie takiego kredytu udziele na nieograniczoną sufitem kwote. Moja propozycja jest bliżniaczo podobna do tej Unimnej Safe, zatem zapraszam do współpracy. Oczywiście gdyby Unia również była by na tyle *%#)!& i chciała wziąć u mnie taką pożyczke to tównież zapraszam. Nazwijmy ja Super Safe.
Propozycja porzyczki
19:16, 2026-04-11
Policjanci ćwiczyli na stadionie
A to nie mają własnego stadionu? Przecież po milicyjnym klubie Błèkitni Kielce. Teraz KORUPTER KIELCE.
PUSTY DZBAN
13:39, 2026-04-11
Prezydent Artur Łakomiec o dwóch latach kadencji
Cukrzyk. U ciebie cukier skoczył Pomyśl co się dzieje, wewnątrz tych sołtysich elyt. Pociotków, przyjaciół królika itd. U nich, wazelina aż kipi! Byle bliżej korytka zaistnieć. A miasto na dnie, niestety. Ale, spotkania, plany, niby rozwoju z którego nigdy nic nie wynika ehh. Przykrość ogarnia zwykłego, prostego człeka, jak przydupsom się żyje, co najmniej, dobrze i godnie. A reszta (plebs w tym i ja) no cóż musi, co dzień walczyć o kawałeczek z tego torciku. Którego to i tak nie posmakuje...
OstatniSprawiedliwy
09:31, 2026-04-11
Urzędnicy pukają do drzwi. Kara do 5000 zł
Szamba istnieją od setek lat, a takie które truja, od co najmniej lat pięćdziesiatych ubiegłego wieku, ze względu na detergenty używane do codziennych podrzędnych prac domowych. Szamba zwykle sa w tej samej lokalizacji od wielu lat, lub tuż obok. Jeśli stare szambo było zbyt małe, lub straciło chłonność gruntu, ze względu dodawania chemi do żarcia. Nie trzeba być geniuszem aby stwierdzić że w takich szambach żadkie idzie do gruntu, gęste ewentualnie się wywozi, lub zasypuje, a nowe szambo kopie tuż obok. Idea ochrony wód gruntowych jest wzniosła, jednak glównie ma na celu przemycenie nowego podatku od szczania i *%#)!& Ponieważ, już coraz cześciej domowe środki czystości są biodegradalne i nie szkodzą środowisku w takim stopniu, jak ten Rząd szkodzi rozwojowi tego kraju i budowy odpowiednich magistrali odbierających przydomowe odpady do szamb zbiorczych, czy oczyszczalni w gminach czy nawet osiedlach. Czy detalicznie, w inwestowanie w przydomowe oczyszczalnie biologiczne, co nie tylko by było rzczywistym dbaniem o środowisko, a nie ściemom wyłudającą pieniądze od społeczeństa. W wielu miejscach wystarczy posadzić odpowiednią trzcinke, która uwielbia rosnąć na nawet tej chemicznej brei, która używamy w domostwach oczywiście musi być z dodatkiem gómna i siurów, tym samym jednoczesnie, w zgodzie z naturą, samooczyszczać nasze środowisko. Są różne sposoby wyłudaania kasy od naiwnych. Jedni to robią na wnuczka, ten Rząd podjął próbe drenować nasze kieszenie między innymi na ochrone środowiska. Ten Rzad jest tak żałosny że w komplecie powinien trafić za kratki. Póki co prosze o kontakt jesli ktoś zna jakąś painą sprzątaczke pracującą w Sejmie, bo rozważam czy nie złożyć ślubowania przed jej majeatatem w obecności miejscowego zespołu disco polo, aby nieśli w pieśniach wieść Światu i zastąpić marszłka Sejmu, a może nawet samego Premiera. Bo ostatnio chyba jest taka możliwość, bo stworzono już kolejny precedens, który da się wykorzystać z pominięciem utartych ogólnie przyjętych zasad. Jestem mało cwany, co zwiastuje że nie będe okradał społeczeństwa. Urzędnikom i instytucjom nieprodukcyjnym obniże zarobki do, ..od minimalnej krajowaj, do maksymalnie średniej krajowej, co będzie ich motywować do znalezienia pracy produktywnej przynoszącej dochód, lub solidnego zarządzania środkami gromadzonymi z podatków, które obniże do stałej opłaty 10%, bez piętrowych podatków wat czy innych ukrytych, w takich opłatach jak tutaj kreowane, za kary od *%#)!& i szczania. A o budrzet będą dbały głównie przedsiebiorstwa państwowe zwane strategicznymi. W ten sposób pozbędziemy się tych czy innych kolesiowskich, czy klimatycznych bzdur, które bedziemy rególować zgodnie z dobrem społecznym i kompetencjami fachowców, a nie urzędniczym skokiem na kase. Wijących się cwaniaczków zwanymi politykami. Oddam priorytety dbania o nasze wspólne dobro dla ludzi cięzko pracujacych, od najbardziej przyziemnych tych codziennych jak np chigiena obsługo odchodów, do tych wymagających wiedzy i fachowości jak elektrownie atomowe. Coś w rodzaju ustwawy Wilczka odbudowującej ten kraj z ruiny po komuchach. Komuchach którzy niestety po przefarbowaniu ponownie dorwali się do koryta. Taki mam pomysł na budowanie zdrowego Panstwa, a nie dobrobytu urzędników, fundacji krzak, czy hodowania bezproduktywnych Partji kolesiów wspomaganych sowitym opłacaniem dupowłazów urzywających Policji jak żołnierzy mafi. Urzędnicy są od przekładania papierów, a nie od planowania wolnego rynku. Tym powinni się zająć ludzie którzy rozumieja mechanizmy rynku i potrzeb funkcjonowania zdrowego spoleczenstwa. W tym znajdzie się wszystko odpowiednio sproporcjonalizowane do potrzeb rozwoju państwa ale nade wszystko społeczeńswa od robola po menedzment najwyższych lotów, ale bez kolesoowskich odlotów, zarządzania państwem (nie rządzenia). I takie tam staroświeckie ideały. Gospodarowanie gumnem i siurami też.
Złoże ślubowanie
02:12, 2026-04-10