Zamknij

Dodaj komentarz

Można nasze miasto kochać, albo nie. Jak nam się żyje w Ostrowcu? 

Dariusz Kisiel 07:57, 15.01.2020 Aktualizacja: 11:25, 26.10.2025
Skomentuj Można nasze miasto kochać, albo nie. Jak nam się żyje w Ostrowcu? 

W kolejce w jednym z supermarketów poznałem przesympatyczną panią Marię. W latach pięćdziesiątych wyjechała z mężem - hutnikiem do Warszawy. Kiedy kilka lat temu mąż, który pracował w warszawskiej hucie zmarł, to mieszkanie zostawiła dzieciom i postanowiła na jesień życia wrócić do rodzinnego Ostrowca, by ? jak podkreśla ? zamieszkać u siostry i wspierać się z nią, także już wdową, każdego dnia. Mówi, że w Ostrowcu żyje się jej wyjątkowo. Jest cicho, spokojnie, ludzie są mili, wszędzie ma blisko. Komunikacja, poza wieczorami i weekendami, działa w miarę dobrze. Jednak największą zmorą jest dostęp do lekarzy. Jak musi korzystać z ich usług, to wsiada rano do autobusu, jedzie do Warszawy, a popołudniem jest już z powrotem. Wciąż zarejestrowana jest w kilku warszawskich poradniach. Martwi się o ludzi młodych, bo uważa że mało się robi, by zatrzymać ich w Ostrowcu i na ich wiedzy budować przyszłość miasta.

?php>

Ostrowczanie w ocenie życia w swoim rodzinnym mieście są, tak jak ocenia pani Maria, wyjątkowo podzieleni. Jedni uważają, że wiele zakładów padło, a nowych nie ma. Nie ma też dobrze płatnej pracy, bo w kwestii wynagrodzeń jest po prostu zmowa pracodawców. Żeby ją otrzymać trzeba również mieć dobre znajomości. Narzekają na brak rozrywki, bo nawet nie ma dyskoteki. Do niedawna dumą był sport, ale i ten upada. Mówią, że tak naprawdę to niewiele zależy od nich, bo władza i tak zrobi, co chce. Miasto więc nie bez przyczyny wyludnia się, o czym świadczą puste ulice i Rynek. Drudzy uważają, że życie w Ostrowcu ma swoje zalety. Do pracy można dotrzeć co najwyżej w kwadrans, nie trzeba stać w korkach, jest sporo miejsc do wypoczynku i rekreacji, a jeśli jest się aktywnym, to i swoje zainteresowania i pasje można do woli rozwijać. Łatwo można też kupić atrakcyjne mieszkanie. Jednych i drugich łączy jednak negatywny stosunek do służby zdrowia, opartej o drogie gabinety lekarskie. Brakuje lekarzy specjalistów, a szpital niestety trzeba omijać szerokim łukiem. Najwięcej pochlebnych uwag o zmieniającym się mieście mają ci, którzy po wielu latach odwiedzają Ostrowiec, zwracając uwagę chociażby na coraz więcej zieleni.

?php>

Te spostrzeżenia ostrowczan, które zapewne będą źródłem innych naszych materiałów, są niezwykle interesujące w świetle najnowszych badań, które wskazują na to, że w mniejszych miejscowościach żyje się coraz lepiej. Jak wynika z danych uzyskanych przez Gfk Polonia, na przestrzeni ostatnich trzech lat jakość życia na wsiach i w mniejszych miejscowościach wyraźnie się poprawiła i choć różnice w poziomie satysfakcji pomiędzy regionami są znaczące, to optymistów pozytywnie odbierających zmiany jest zdecydowanie więcej niż pesymistów. W badaniach tych wzięli udział mieszkańcy Kujaw z Pomorzem i Mazowszem, Warmii i Mazur, Łódzkiego oraz Świętokrzyskiego. W przypadku Kujaw z Pomorzem i Mazowszem, aż 36% osób ocenia zmiany pozytywnie. Dla porównania, na Warmii i Mazurach oraz w regionie Łódzkim takich respondentów jest 32%, zaś w regionie Świętokrzyskim tylko 18%. Choć jest to wynik niemal dwa razy gorszy w porównaniu z liderem, to i tak należy go uznać za wysoki, biorąc pod uwagę wyniki ogólnopolskie.

?php>

Jak można wyczytać w raporcie ?Diagnoza Społeczna?, przygotowanym przez Radę Monitoringu Społecznego, w latach 2013-2015 odsetek Polaków pozytywnie oceniających jakość swojego życia wzrósł o zaledwie 3,1%.  Z kolei raport GUS-u ?Regionalne zróżnicowanie jakości życia w 2018 roku? informuje, że, liczba gospodarstw domowych oceniających swoje warunki życia jako dobre, w skali ogólnopolskiej, w ubiegłym roku wzrosła o jedynie 4% względem 2015. Paweł Biarda, członek zarządu ds. sprzedaży i rozwoju biznesu w prowadzącej badania firmie Nexera, o których piszemy, informuje że ich wynik jest ponad siedmiokrotnie wyższy dla identycznego przedziału czasowego. To dowód na to, iż często uznawane za mało atrakcyjne do życia obszary, oddalone od największych miast, zachęcają do pozostania w nich lub wręcz przeniesienia się na nie z wielkich aglomeracji.

?php>

Ze wspomnianego badania GUS wynika również, że to nie mieszkańcy dużych aglomeracji miejskich najlepiej oceniają jakość swojego życia. Wręcz przeciwnie ? okazuje się, że jest to domena osób zamieszkujących małe miejscowości oraz wsie. Według dokumentu Głównego Urzędu Statystycznego, dobrymi warunkami życia najczęściej charakteryzowały się gospodarstwa domowe zlokalizowane w miastach poniżej 20 tys. mieszkańców oraz na wsiach. Najniższą wartość wskaźnik ten notował natomiast w przypadku dużych miast, których populacja przekraczała 500 tys. Ma to m.in. związek z wagą takich parametrów, jak jakość środowiska naturalnego i czystość powietrza, poziom hałasu, dostępność terenów zielonych, bezpieczeństwo czy poziom zaufania do lokalnej społeczności, które częściej oceniane były wyżej w przypadku obszarów pozamiejskich niż w dużych aglomeracjach. W badaniach GUS w pierwszej dziesiątce miast powyżej 20 tysięcy mieszkańców, w których żyje się najlepiej owszem znajdują się wielkie miasta, jak Warszawa, Poznań i Wrocław, ale i takie miejscowości, jak Marki, Józefów, Piaseczno, Świnoujście, Kołobrzeg, Sopot i Zakopane.

?php>

Paweł Biarda tłumaczy, że na pewno uzupełniłby jeszcze tą listę o takie wyróżniki zamieszkiwania niewielkich miejscowości i wsi jak lepszy work-life balance, niższe koszty utrzymania, większy spokój i umiarkowane tempo życia przy zachowaniu takich samych perspektyw zawodowych, choćby dzięki modelowi pracy zdalnej. Deglomeracja będzie postępować dzięki coraz częściej podkreślanej atrakcyjności życia na obszarach pozamiejskich. Na podnoszenie jakości życia na terenach oddalonych od dużych miast i metropolii wymierny wpływ ma liczba oraz skala inwestycji publicznych. Mowa tutaj o takich obszarach jak infrastruktura drogowa, edukacja, kultura czy ochrona środowiska naturalnego, ale nie tylko, bo możemy do nich zaliczyć również dostępność do szybkiej infrastruktury sieciowej.

?php>

Wydaje się, że oceny życia w Ostrowcu są tak samo skrajne, jak codzienne opinie polityków. Można nasze miasto kochać, albo i nie...

?php>

fot. A.Łada

(Dariusz Kisiel)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

AdamAdam

0 0

A na festynach zapewniają nas że jest to cudowne miasto, jedno z lepiej sie rozwijających, czyli ze co kłamią?

08:27, 15.01.2020
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

LolaLola

0 0

Najniższa 17zl a prosze przejsc po galerii i popytac to wszedzie po 8zl placa za h, gdzie sa wladze ze nie reagują na takie zachowania przedsiębiorców,
W oc jest taki problem ze wszyscy pracodawcy daja najniższą i jak ją dostaniesz to musisz calowac po stopach pracodawce bo cie wyrwał z ubóstwa

08:33, 15.01.2020
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

smutne tosmutne to

0 0

Jakoś nikt z dziennikarzy czy socjologów nie ma odwagi powiedzieć i napisać kto przyczynił się do upadku przemysłu w Ostrowcu,a więc bezpośrednio przyczynił się do degradacji miasta a to bardzo istotna sprawa gdy myśli się o przyszłości.Lata 90. to okres likwidacji stanowisk pracy i zakładów pracy co zmusiło bardzo wielu myślących i zdolnych mieszkańców do szukania pracy gdzie indziej,zwłaszcza za granicami RP.
Dziś wystarczy przejść się po sklepach czy wsiąść do autobusu MZK żeby stwierdzić że jest to miasto ludzi starszych i starych a jedyną oazą ludzi młodych jest placówka gastronomiczna światowej marki przy Alei.
Niezaprzeczalnym faktem jest też "zmowa płacowa" pracodawców wobec nowo przyjmowanych pracowników jak i wobec już zatrudnionych.
Zdziwienie budzi optymizm autora artykułu że mniejsze miasta stają się atrakcyjniejsze do życia od dużych aglomeracji - ja,szary mieszkaniec Ostrowca,bez podawania danych procentowych z dokładnością do miejsc po przecinku , twierdzę że Ostrowiec nie ma czym przyciągać ludzi do zamieszkania tu czy nawet do kilkudniowego pobytu - najwięcej odwiedzin wiąże się z okazji świąt kościelnych ale to przecież nie jest atrakcją miasta. Rokrocznie snute są obiecanki , plany rozkwitu miasta i te plany zawsze zostają w sferze życzeń i marzeń.Jeszcze kilka kilkanaście lat tego marazmu a staniemy się archaicznym miasteczkiem z burmistrzem na czele - na szczęście nie będą już żyli ludzie dla których Ostrowiec był miastem postępu,rozkwitu,nadziei i godnego życia.

09:09, 15.01.2020
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

„Damą być…” Dzień Kobiet w Waśniowie (Fotorelacja)

Gmina Waśniów jako najbardziej czerwona prymuska ze wszystkich okolicznych gmin, pracuje nad ustanowieniem Święta dla pozostałych 280 płci i zamierza upiec jeszcze większy tort, który nie tylko będzie jeszcze bardziej słodziutki, ale również będą mogli ż z niego wyskakiwać artyści. Choć są już słyszalne głosy sprzeciwu, że to może być zbyt amerykanckie. I pracuje się z tego powodu nad jeszcze większym projektem, projektem integracyjnym, budynku dla Swinger Klubu w kształcie tortu. Choć pomyśł tortu inauguracyjnego nie odpadł jeszcze z tematu dnia, jesli uda się stworzyć taką forme przekazu żeby nie nawiązywał zbyt bezpośrednio również do american pie, a zachował forme. O całość finansowania poproszono Rząd Pustego Łba, aby przeznaczył na ten cel środki częścowo z KPO, a w pozostałej części z tej Unijnej pożyczki Safe, jeśli uda się ją pozyskać. Dało by się ten projekt podciągnąć pod schron, luksusowy scron wyposażony w łóżka do masażu, solaria i pro- ekspresy do kawy. Z dostawą pizzy z przodu z tyłu z boku. (Z boku, uprasza sie o, nie pisanie łącznie). Aby to przedsięwzięcie, ...(za to, przedsięwzięcie należy pisać razem, a nie w trzech słowach), żeby nie dawać pojawki oponentom, (oponentom od opozycji, nie od oponki nad bioderkami), a by to było fachowo brzmiącą zachętą i spełnało warunki Safe zamieniono nazwe schron na subtelniejsza, mówiąc że to tylko tak pieszczotliwie dla zmylenia wrogów, że to będzie schronisko, schronisko integracyjne. Taki swing słowny. Pomyśł bardzo spodobał się Barbarze Nowackiej i na razie projekt obserwowała z bezpiecznej odległości z Szewnej. Bo być może da się wprowadzić również taki przedmiot w szkołach, który obecnie jest rozpatrywany pod nazwą roboczą - przedmiot porządania. Jednak pojawiają się głosy że ktoś mógł by się poczuć nie zadowolony tym że traktuje się go przedmiotowo. Z tego powodu na najbliższych dymarkach zamiat wytapiania żelaza będzie się kuć żelazo póki gorące i ćwiczyć inauguracje otwarcia klubu. Na razie bez przedmiotowo. (Tutaj rozłączne pisanie nie jest pomyłką. Jedynie zmyłką). I na razie w ustronnych miejscach, w podgrupach, zanim doszlifuje się program i akcesoria zamówione u rzeźbiarzy dymarkowych figurek, z drewna, a czemu nie, odpowiednio jedynie dostosowane do tematu zagadnień, oraz zastosowań, ktore będa poruszane w klubie. Miejscowe koło gospodyń pracuje obecnie nad smakiem efektu z poruszanych rzeźb, bo niektóre z pomocą korbki mają się poruszać. Smak efektu jest ustalany w kworum, czy ma być bardziej waniliowy, czy może coconut. Projektem już zainteresowała się Unia Europejska i prowadzi rozważania w kuluarach i testy, czy da się to podciągnąć pod dziedzictwo kulturowe. Ponieważ społecznoś w Szewnej okazała się zbyt tradycyjna, dla nowych świckich tradycjji, pani Barbara postanowiła się przenieść na Łysą Góre, z kąd nawet będzie miała lepsze widoki na to jak się posuwają, sprawy w Waśniowie. Waładze Waśniowa obecnie ćwiczą posuwanie tortu, aby wszystko ładnie wypadło na inauguracji otwarcia, na które już są zaproszeni goście z Unijnych Ław Parlamentarnych i montowana jest obrotowa scena. O dobór gości poproszono słynnego parlamentarzyste i znawce tematu ...tutaj nie wiem co wpisać: pana, czy pania, czy jeszcze coś innego, w każdym bądź razie Parlamentarzyste Biedronia i Śmiszka żeby bylo weselej. Maryla odśpiewa niech żyje bal i została również zaproszona Ała, która w zmodernizowanej wersji zaśpiewa jak jej nie chwatit adin Karol. To będzie taka Unijna wzorcowa wioska Potiomkinowska.

*%#)!& i *%#)!&

06:07, 2026-03-14

Ostrowiec ogłasza przetarg na System Roweru Miejskiego

Znajdź sobie lepiej ile kosztują takie stodoły. Niektóre miasta podają kwoty wprost. Wystarczy poszukać. Tutaj jest jak zwykle na opak. Wielka tajemnica, projekt nie konsultowany z nikim. Przyjechał naganiacz handlowy i podpisali to co im podsunął. Identyczną sytuację widzę jeśli chodzi o projektowanie chodników i przylegających do nich ścieżek rowerowych. Jestem za wydawaniem publicznych pieniędzy z głową. ps. bronisz projektu, który jest gówniany, tak po prostu :)

Janusz Betonu

18:44, 2026-03-13

Krajowy Fundusz Szkoleniowy – nowe przepisy

Moze mi ta pani pseudo doradca odpowie co po ukończeniu tego kursu, praca na wolentariacie, bo dla swoich musi byc wieksza kasa?

Bez kryterium&qu

16:36, 2026-03-13

Znana sieć mówi „koniec”. Te produkty znikają

Bardzo dobrze że wycofuje się produkty spożywcze z nie w pełni stosowanymi przepisami sanitarno-higieniczno-humanistycznymi bo chów klatkowy to męczarnie dla ptaków i zwierząt. Oczywiste jest zwątpienie czy jaja z takiego chowu nie będą sprzedawane jako z chowu ściółkowego czy z wolego wybiegu bo wzrokowo nabywca tego nie rozpozna a polscy producenci i handlowcy potrafią robić nie takie "numery" żeby tylko zarabiać pieniądze. Oczywistym jest również pytanie co się stanie z jajami chowu klatkowego,które nie trafią do sprzedaży w handlu uspołecznionym bo przecież producenci sami tych jaj nie spożyją a chów będzie trwał nadal...

mk

14:57, 2026-03-12

0%