Rządowe zamówienia uratują hutnictwo? Szansa dla Celsy?

Hutnicy z satysfakcją patrzą na to, jak rząd wspiera przemysł obronny, bo dla nich to także szansa na wzrost zamówień na stal.  Związkowcy z „Solidarności”, w tym z Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ „Solidarność” na czele z wiceprzewodniczącym Wojciechem Krasuskim z Celsa Huta Ostrowiec, od lat postulują, by rząd podjął działania na rzecz zwiększenia wykorzystania w zamówieniach publicznych krajowych wyrobów stalowych. Ich zdaniem, to droga na zwiększenie popytu na stal i dzieło ratowania, zwłaszcza w obliczu importu wyrobów stalowych, hutnictwa w Polsce. Jak na postulaty związkowe reagują ministerstwa? Dlaczego potrzebna hutnictwu ochrona państwa?

Wojciech Krasuski podkreśla, że planowane i trwające inwestycje w perspektywie do 2023 roku obejmują budowę dróg za 63 mld zł, rozwój kolei za 58,7 mld zł, budowę nowych i modernizację istniejących sieci energetycznych o wartości 100 mld zł, inwestycji związanych z budową sieci przesyłu gazu z planowanymi nakładami 5 mld zł. Inwestycje te stwarzają możliwości, które na wiele lat zapewniłyby wykorzystanie w pełni zdolności produkcyjnych branży hutniczej.

Ministerstwo Rozwoju informuje, że trwają prace, w których uczestniczą przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, Urzędu Zamówień Publicznych oraz reprezentanci Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, dotyczące przygotowania praktycznego „Poradnika dla zamawiających w ramach promowania inteligentnych zamówień publicznych”. Prace te mają na celu zwiększenie wykorzystania w zamówieniach publicznych krajowych wyrobów stalowych. W „Poradniku…” zwrócono uwagę na przydatność prowadzenia przez zamawiających dialogu ułatwiającego przygotowanie opisu przedmiotu zamówienia we współpracy z potencjalnymi wykonawcami w ramach dialogu technicznego, a także możliwości stosowania elementów w zakresie oddziaływania na środowisko, metod produkcji, czy też procedur dotyczących zapewnienia odpowiedniej jakości dostarczanych wyrobów, z zachowaniem kryteriów wynikających z polskich lub europejskich norm. Równolegle trwa dyskusja nad możliwością wprowadzenia rozwiązań standaryzacyjnych w prawie budowlanym. Dotyczy to opracowania nowych norm, które wprowadzałyby zaktualizowane kryteria jakościowe dla wyrobów stalowych wykorzystywanych w projektach infrastrukturalnych.

W Ministerstwie Rozwoju prowadzone są również prace, dotyczące powołania Zespołu ds. Przemysłów Energochłonnych, który będzie m.in. monitorował sytuację przemysłów energochłonnych w Polsce i na świecie, koordynował i monitorował realizację działań ukierunkowanych na utrzymanie i rozwój bazy produkcyjnej przemysłów energochłonnych i rozszerzenie rynków zbytu dla ich wyrobów. -Zdajemy sobie sprawę, że przygotowanie rozwiązań wspomagających ich konkurencyjność wymaga wypracowania szerokiej współpracy i otwartego dialogu przedstawicieli poszczególnych resortów i branż. Tylko takie podejście pozwoli zagwarantować skuteczność prowadzonych działań i zaproponowanych rozwiązań – podkreśla wiceminister rozwoju, Jadwiga Emilewicz.

W Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa twierdzą, że problem zwiększenia udziału polskich wyrobów stalowych w realizacji inwestycji infrastrukturalnych na najbliższe lata jest ważny, gdyż mimo wysokiego poziomu zaawansowania technologicznego oraz wskaźników efektywności krajowe hutnictwo w ciągu ostatnich kilku lat boryka się z problemem niewykorzystanych zdolności produkcyjnych. Okazuje się, że duże możliwości podażowe wyrobów hutniczych w ramach realizowanych inwestycji infrastrukturalnych daje nowa perspektywa finansowa UE, która przewiduje powstanie 3,9 tys. km autostrad i dróg szybkiego ruchu oraz 57 obwodnic. Ministerstwo zgadza się z tezą, że nie tylko cena powinna decydować o wyborze producenta, dlatego m.in. przetargi organizowane przez Główną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad nie ograniczają się tylko do kryterium najniższej ceny. Uwzględnia się takie kryteria, jak okres gwarancji oraz termin realizacji. Ustawa jednak wciąż nakazuje wybór w procedurze konkurencyjnej, bez stosowania jakichkolwiek preferencji. Nie zawsze wybrany oferent jest więc wykonawcą krajowym.

Wiceminister Jerzy Szmit uważa, że upowszechnienie użycia stali zależy od projektantów, którzy jednak działają zbyt często w oderwaniu od wykonawców i posługują się nieaktualnymi wskaźnikami kosztowymi. W ostatnim okresie większość przetargów na inwestycje infrastrukturalne realizowanych jest w formule „projektuj i buduj” i dlatego rola projektanta jest znacząca, chociażby  w przypadku wyboru konstrukcji mostów, wiaduktów i innych elementów konstrukcyjnych budowli.

Faktem jest natomiast, że do 2023 roku przewiduje się przebudowanie około 8500 km torów w ramach Krajowego Programu Kolejowego. Skala planowanych inwestycji kolejowych jest świetną okazją do większego zaangażowania polskich podmiotów z branży hutniczej. Czy tak się jednak stanie?

Dariusz Kisiel

Wojciech Krasuski, przewodniczący „Solidarności” w Celsa Huta Ostrowiec: – Ochrona rynku to także ochrona miejsc pracy. Firmy hutnicze działające w Polsce zatrudniają ponad 21 tys. pracowników i współpracują z około 20 tys. firm zewnętrznych. Szacunkowo na 1 miejsce pracy w hutnictwie przypada od 4 do 5 miejsc pracy w firmach kooperujących i u odbiorców. Liczby te, przy bierności rządu i braku energicznych działań obrazują, z jakim problemem społecznym możemy niedługo się zetknąć, jeśli nie wykorzystamy w pełni możliwości, jakie stwarzają nam planowane inwestycje infrastrukturalne.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *