Historia

Zamknij

Dodaj komentarz

Historia wydobyta z pawlacza

Redakcja Gazety Ostrowieckiej 02:09, 21.10.2016 Aktualizacja: 23:27, 20.10.2025
Skomentuj Historia wydobyta z pawlacza

Przed kilkoma tygodniami ukazała się książka, która przybliża niezwykłą osobowość Stanisława Kawińskiego, dyrektora naczelnego huty w latach 40. poprzedniego wieku. Została ona przygotowana dzięki wnukom dyrektora, szczególnie zaś inż. Januszowi Dziewulskiemu, wieloletniemu pracownikowi działu konstrukcyjnego ostrowieckiej huty.?php>

Co kryły pożółkłe kartki?php>

Janusz Dziewulski, wnuczek dyrektora Kawińskiego i syn znanego ostrowieckiego lekarza zmarłego w 1976 r. , trzy lata temu na prośbę członków PTTK zaczął porządkować rodzinne archiwum. W szafach i pawlaczu mieszkania przy ul. Sienkiewicza, gdzie od dawna nikt nie zaglądał, leżały w kilku walizkach przeróżne dokumenty, pisma i pamiątki. Po śmierci żony S. Kawińskiego jej córki ustaliły, że dokumenty i pamiątki zostaną przewiezione do Ostrowca Świętokrzyskiego.?php>

-Wreszcie dobrałem się do pawlacza i nieoczekiwanie znalazłem tam skarb - przepiękne utwory poetyckie dziadka, listy do żony i córek pisane z sanatorium oraz pamiętniki ze służbowej wyprawy po Stanach Zjednoczonych - mówi Janusz Dziewulski. -Kartki, na których dziadek pisał przed 70 -80 laty, były pożółkłe i rozpadały się ze starości w ręku. Te wszystkie rodzinne pamiątki cierpliwie czekały na odkrycie przez nas, czyli wnuczków.?php>

Stanisław Kawiński był inżynierem metalurgiem. Studia jeszcze za czasów carskich ukończył na Politechnice w Petersburgu. Pracował przez wiele lat w Zakładach Ostrowieckich. Trzeba wiedzieć, że wtedy poziom techniczny i technologiczny w naszej hucie był niezwykle wysoki. Pracowało tu wielu wybitnych inżynierów, którzy związani byli z wyższymi uczelniami. Ten mariaż nauki z przemysłem dawał znakomite rezultaty. Powstawało u nas wiele prototypowych rozwiązań. Ostrowiecka huta stawała się ważnym ogniwem Centralnego Okręgu Przemysłowego.?php>

Amerykańska misja?php>

W latach 30. XX wieku na Podkarpaciu zintensyfikowano wydobycie gazu ziemnego. Już wtedy planowano budowę gazociągu z Jasła przez Stalową Wolę do Ostrowca Świętokrzyskiego i Starachowic. Pojawiła się możliwość wykorzystania go w procesach technologicznych w naszej hucie. Zarząd Główny Zakładów Ostrowieckich postanowił w 1937 r., wysłać do Ameryki dwóch swoich specjalistów: inż. Stanisława Kawińskiego, wówczas głównego metalurga w Zakładach Ostrowieckich oraz inż. Stanisława Łubieńskiego, kierownika gospodarki cieplnej. Mieli się oni przyjrzeć nowoczesnym technologiom, stosowanym w dużych amerykańskich zakładach przemysłowych i hutach.?php>

W okresie dwóch i pół miesięcy przejechali całą środkową i wschodnią uprzemysłowioną Amerykę. Szczegółowe raporty z tej wyprawy przesyłali do Zarządu Głównego ZO w Warszawie. Znajdują się one w archiwach Muzeum Regionalnego w Ostrowcu Świętokrzyskim. Zawierały m.in. szczegółowe opisy urządzeń i procesów technologicznych. W oparciu o nie, jeszcze przed wojną wprowadzono te nowoczesne rozwiązania w Zakładach Ostrowieckich.?php>

Oprócz tych raportów Stanisław Kawiński pisał co kilka dni listy do swoich ?Ukochanych Kobitek?, jak je nazywał. czyli żony i córek.?php>

-Statek, którym płyniemy, ma 2 razy większą pojemność od naszych: Batorego czy Piłsudskiego -czytamy w dokumencie. -Urządzony jest pierwszorzędnie.?php>

Luksus wszędzie, atrakcji dużo, kino, bale, tenis stołowy, spacery po pokładzie. Z Ameryki znowu zacznę słać Wam częste karty i listy.?php>

I przychodziły co kilka dni.?php>

Na ich podstawie można zrekonstruować całą trasę amerykańską ostrowieckich inżynierów. Są opisy: wycieczki nad Wodospad Niagara, rejsu statkiem po jeziorze Erie, podróż pociągiem z St. Luis do Detroit i słynnych zakładów Forda, a także refleksje dotyczące społeczeństwa amerykańskiego.?php>

-O ile w Europie stale mówi się i pisze o wojnach, i przysposobieniu do nich, to tu nikt o żadnych podobnych niebezpieczeństwach nie myśli. Ludzie intensywnie pracują, lecz jest to praca dla życia codziennego, komfortu i wygody. Tu każdy urzędnik, czy robotnik, do pracy jedzie samochodem i to nie byle jakim. Każdy stara się mieć własną chałupę, kupę uzbieranych dolarów, interesuje się boksem, kinem, audycjami radiowymi i zachwyca się wszystkim co amerykańskie.?php>

Inżynier, który pisał??php>

Publikowane przez rodzinę wiersze i poematy, m.in. Świat Idealisty i Bociany, a także niezwykle barwne, realistyczne opisy Ameryki i celne spostrzeżenia w listach do rodziny, pokazują utalentowanego człowieka o niezwyklej osobowości i kulturze. Nie pasuje on do schematu absolwenta uczelni technicznej, tzw. umysłu ścisłego. Stanisław Kawiński w hucie rozwiązywał problemy techniczne, a po pracy w zaciszu domowego gabinetu pisał wiersze i poematy. Część utworów powstała w październiku 1946 r., po okresie okupacji i pierwszym etapie odbudowy Huty Ostrowiec (w okresie 1945-1946 r.). Jako dyrektor techniczny był w dużej mierze odpowiedzialny za tę odbudowę. Władze zwierzchnie wyraziły zgodę na zaległy urlop, w ramach którego pojechał do sanatorium Solice-Zdrój na Ziemiach Odzyskanych, by wreszcie podkurować swe dolegliwości żołądkowe, z którymi borykał się jeszcze od czasów przedwojennych. Warto pamiętać, że po 1946 r. kurort Solice-Zdrój przemianowano na Szczawno-Zdrój.?php>

-Wydając drukiem nieznaną dotąd poezję naszego dziadka i ujawniając jego literackie zdolności w formie listowych relacji z przedwojennej podróży do USA, chcemy podziękować za nie, a także wyrazić podziw i uznanie dla tak wielu jego talentów i nieprzeciętnych zdolności, którymi natura tak hojnie go obdarzyła ? napisał w słowie wstępnym do książki wnuczek, Janusz Dziewulski. Oprócz pracy zawodowej, którą jak wynika z przekazów żony i córek był pochłonięty prawie bez reszty, w wolnych chwilach Stanisław Kawiński interesował się historią, filozofią i literaturą. Znał 10 języków obcych, m.in. łacinę, grekę, rosyjski, niemiecki, francuski, angielski, włoski. Podobno zachwycał się rozprawami greckich filozofów. Czytał je w języku  greckim w oryginale.?php>

Walczył o Nowy Zakład?php>

Jako najzdolniejszy i najlepszy absolwent gimnazjum w Radomiu został wyróżniony medalem cara Mikołaja I. Uprawniało go to do bezpłatnego studiowania w uczelniach zaboru rosyjskiego. Wybrał Politechnikę w Petersburgu, którą ukończył w 1917 r. tuż przed rewolucją. Ten medal zachował się wraz z innymi rodzinnymi pamiątkami. Kilka lat później w ramach repatriacji Polaków Kawińscy wrócili do Polski, a Stanisław znalazł pracę w Zakładach Ostrowieckich,?php>

zaczynając swoją karierę zawodową jako konstruktor pieca. Od 1935 r. do wybuchu II Wojny Światowej był głównym metalurgiem, a w czasie okupacji szefem stalowni. Po wyzwoleniu został najpierw dyrektorem technicznym huty, a następnie dyrektorem naczelnym Huty Ostrowiec. Później pracował na Śląsku i w Warszawie jako ekspert Komisji Planowania przy Radzie Ministrów.?php>

-Mało kto wie, ale po wojnie  długo zastanawiano się, czy odbudowywać zrujnowaną hutę. Niemcy wywieź l i większość maszyn i urządzeń. Do Ostrowca przyjechali przedstawiciele ministerstwa. Miejscowi inżynierowie, szczególnie dziadek przekonali ich, że warto tu inwestować. Uważał on, że największym skarbem jest załoga i ona daje gwarancje powodzenia ? podkreśla wnuk Janusz Dziewulski. ?Dziadek był też tą osobą, która pracując w Warszawie w połowie lat 60., toczyła boje w ministerstwie hutnictwa, by właśnie w Ostrowcu Świętokrzyskim została zlokalizowana jedna z planowanych wówczas hut, czyli Nowy Zakład Metalurgiczny Huty Ostrowiec.?php>

-Stanisław Kawiński pracował do 86 roku życia. Wnuczkowie wspominają, że zawsze rano przyjeżdżał do niego z komisji planowania samochód, który zawoził go do ministerstwa i odwoził. Po obiedzie przez trzy kwadranse odpoczywał, a później na obszernym stole rozkładał stosy dokumentów: różnego typu ekspertyzy i opracowania. Opiniował wszystkie ważniejsze plany i projekty, dotyczące inwestycji w polskim hutnictwie. Pisał artykuły do branżowych wydawnictw i tłumaczył zagraniczne opracowania.?php>

Krzysztof Florys

(Redakcja Gazety Ostrowieckiej)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Janusz Dziewulski /wJanusz Dziewulski /w

0 0

Małe sprostowania:
1. Jest: Janusz Dziewulski, wnuczek dyrektora Kawińskiego i syn znanego przedwojennego ostrowieckiego lekarza...
Powinno być: ...syn znanego ostrowieckiego lekarza zmarłego w 1976 r. ( dr Eugeniusz Dziewulski nie był przedwojennym lekarzem. Pracę rozpoczął w czasie okupacji w ostrowieckim szpitalu, jako młody lekarz).

2. Jest: Część utworów powstała w sanatorium tuż po wojnie, kiedy to po miesiącach intensywnej pracy, związanej z odbudową huty, pojechał na krótki wypoczynek do Solca Zdroju.
Powinno być: Część utworów powstała w X. 1946 r., kiedy to po okresie okupacji i pierwszym etapie odbudowy Huty Ostrowiec (w okresie 1945-1946 r.), gdy jako dyrektor techniczny był w dużej mierze odpowiedzialny za tę odbudowę, w październiku 1946 r. władze zwierzchnie wyraziły zgodę na zaległy urlop, w ramach którego pojechał do sanatorium Solice-Zdrój na Ziemiach Odzyskanych, by wreszcie podkurować swe dolegliwości żołądkowe, z którymi borykał się jeszcze od czasów przedwojennych. Po 1946 r. kurort Solice-Zdrój przemianowano na Szczawno-Zdrój)

20:16, 21.10.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Janusz Dziewulski /wJanusz Dziewulski /w

0 0

Dodatkowa nieścisłość, która wkradła się pod koniec tekstu, to:
3. -Stanisław Kawiński pracował do 76 roku życia.
Powinno być: pracował w Komisji Planowania przy Radzie Ministrów do 86 roku życia, aż do śmierci w 1976 r. - zmarł w Warszawie.
Zgodnie ze wspólną wolą Jego i Jego małżonki spoczęli na Cmentarzu Komunalnym w Ostrowcu Św. w mieście, w którym przeżyli swe najlepsze lata i z którym związani byli sentymentalnie.

10:09, 23.10.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Janusz DziewulskiJanusz Dziewulski

0 0

3. pkt sprostowania
Inż. Stanisław Kawiński pracował nie do 76., a 86. roku życia, czyli aż do samej śmierci w 1976 r. w Warszawie. Pochowany jest w Ostrowcu na Cmentarzu Komunalnym, zgodnie ze wcześniejszą wolą
Jego i swej żony, Jadwigi. Dziś spoczywają we wspólnym grobie rodzinnym Dziewulskich i Kawińskich.

19:47, 23.10.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Janusz DziewulskiJanusz Dziewulski

0 0

Składam podziękowanie red. Krzysztofowi Florysowi oraz osobom publikującym niniejszy artykuł w internecie na stronie "ostrowiecka.pl" za uwzględnienie i wprowadzenie drobnych poprawek w tekście (według mych sugestii).
Wiem, że te małe nieścisłości dla większości osób, które czytały ten tekst w niczym nie zmieniały ogólnej oceny i wartości artykułu.
My jako rodzina jesteśmy wdzięczni, że właśnie dzięki takim publikacjom w ogólnodostępnej prasie oraz w internecie, sylwetka inż. Stanisława Kawińskiego oraz Jego dokonania dla ostrowieckiej huty oraz dla krajowego hutnictwa zostały przypomniane ostrowieckiej społeczności.
Artykuł ten powstał po ukazania się książki z poezją Stanisława Kawińskiego oraz Jego relacjami z przedwojennej amerykańskiej podróży. Niestety, książka ta nie jest dostępna w sprzedaży, gdyż nakład 600 egzemplarzy trafia wyłącznie w formie prezentów do naszych bliskich, przyjaciół, sąsiadów i dobrych znajomych rodzin wnuków St. Kawińskiego.
Osobom zainteresowanym poznaniu m.in. tej poezji Stanisława Kawińskiego sugeruję kontakt z Księgarnią w liniowcu na Polnej 27, gdzie można wypożyczyć do przeczytania tę książkę. W razie zainteresowania udostępnimy dodatkowe egzemplarze do pożyczenia.

09:58, 25.10.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Powstał Zespół Do Spraw Rozwoju Powiatu Ostrowieckiego

Szanowni panśtwo, wzorując sie na tzw pożyczce Safe jaka te Tuskowe Puste Łby chcą wziąć od Uni Europejskiej, w tym trybie warukowości, ja oferuje temu Rządowi (i to nie jest żart), porzyczke o jeden procent niższą niż ta Unijna, (nawet w przypadku gdyby chcieli się ze mną o nią licytowć), na wydatki państwowe, zamówienia publiczne, czy jakie kolwiek by im sìę ubżdziły, a mieściły sìę w ramach, czyli moich trybach warunkowości. Pod jednym tylko warunkiem. Prostym warunkiem, że wszystkie zamówienia będą robione wyłącznie w mojej firmie. A warunkowość paletu, czy szerokości wachlarza zamówień uzależniona będzie jedynie od wydania mi koncrsji na wszystko co będzie przedmiotem zamówień. restrykcyjne, bądź nie posiadane przez moją firme koncesje, nalaży aby Państwo póki mamy Rząd pustych łbów mi uzupełniło, abym te warunki sprawnie bez podpierania się innymi koncesjionowanymi mógł spełnic. Potrzebne mi do realizacji u mnie wszelakich jakie temu Rządowi by się tylko nie ubżdziły a są dostępne na tym Świecie zamówień co jest głownym warunkiem pożyczki. Po wydaniu mi takich koncesji i realizacji ich w mojej firmie takiego kredytu udziele na nieograniczoną sufitem kwote. Moja propozycja jest bliżniaczo podobna do tej Unimnej Safe, zatem zapraszam do współpracy. Oczywiście gdyby Unia również była by na tyle *%#)!& i chciała wziąć u mnie taką pożyczke to tównież zapraszam. Nazwijmy ja Super Safe.

Propozycja porzyczki

19:16, 2026-04-11

Policjanci ćwiczyli na stadionie

A to nie mają własnego stadionu? Przecież po milicyjnym klubie Błèkitni Kielce. Teraz KORUPTER KIELCE.

PUSTY DZBAN

13:39, 2026-04-11

Prezydent Artur Łakomiec o dwóch latach kadencji

Cukrzyk. U ciebie cukier skoczył Pomyśl co się dzieje, wewnątrz tych sołtysich elyt. Pociotków, przyjaciół królika itd. U nich, wazelina aż kipi! Byle bliżej korytka zaistnieć. A miasto na dnie, niestety. Ale, spotkania, plany, niby rozwoju z którego nigdy nic nie wynika ehh. Przykrość ogarnia zwykłego, prostego człeka, jak przydupsom się żyje, co najmniej, dobrze i godnie. A reszta (plebs w tym i ja) no cóż musi, co dzień walczyć o kawałeczek z tego torciku. Którego to i tak nie posmakuje...

OstatniSprawiedliwy

09:31, 2026-04-11

Urzędnicy pukają do drzwi. Kara do 5000 zł

Szamba istnieją od setek lat, a takie które truja, od co najmniej lat pięćdziesiatych ubiegłego wieku, ze względu na detergenty używane do codziennych podrzędnych prac domowych. Szamba zwykle sa w tej samej lokalizacji od wielu lat, lub tuż obok. Jeśli stare szambo było zbyt małe, lub straciło chłonność gruntu, ze względu dodawania chemi do żarcia. Nie trzeba być geniuszem aby stwierdzić że w takich szambach żadkie idzie do gruntu, gęste ewentualnie się wywozi, lub zasypuje, a nowe szambo kopie tuż obok. Idea ochrony wód gruntowych jest wzniosła, jednak glównie ma na celu przemycenie nowego podatku od szczania i *%#)!& Ponieważ, już coraz cześciej domowe środki czystości są biodegradalne i nie szkodzą środowisku w takim stopniu, jak ten Rząd szkodzi rozwojowi tego kraju i budowy odpowiednich magistrali odbierających przydomowe odpady do szamb zbiorczych, czy oczyszczalni w gminach czy nawet osiedlach. Czy detalicznie, w inwestowanie w przydomowe oczyszczalnie biologiczne, co nie tylko by było rzczywistym dbaniem o środowisko, a nie ściemom wyłudającą pieniądze od społeczeństa. W wielu miejscach wystarczy posadzić odpowiednią trzcinke, która uwielbia rosnąć na nawet tej chemicznej brei, która używamy w domostwach oczywiście musi być z dodatkiem gómna i siurów, tym samym jednoczesnie, w zgodzie z naturą, samooczyszczać nasze środowisko. Są różne sposoby wyłudaania kasy od naiwnych. Jedni to robią na wnuczka, ten Rząd podjął próbe drenować nasze kieszenie między innymi na ochrone środowiska. Ten Rzad jest tak żałosny że w komplecie powinien trafić za kratki. Póki co prosze o kontakt jesli ktoś zna jakąś painą sprzątaczke pracującą w Sejmie, bo rozważam czy nie złożyć ślubowania przed jej majeatatem w obecności miejscowego zespołu disco polo, aby nieśli w pieśniach wieść Światu i zastąpić marszłka Sejmu, a może nawet samego Premiera. Bo ostatnio chyba jest taka możliwość, bo stworzono już kolejny precedens, który da się wykorzystać z pominięciem utartych ogólnie przyjętych zasad. Jestem mało cwany, co zwiastuje że nie będe okradał społeczeństwa. Urzędnikom i instytucjom nieprodukcyjnym obniże zarobki do, ..od minimalnej krajowaj, do maksymalnie średniej krajowej, co będzie ich motywować do znalezienia pracy produktywnej przynoszącej dochód, lub solidnego zarządzania środkami gromadzonymi z podatków, które obniże do stałej opłaty 10%, bez piętrowych podatków wat czy innych ukrytych, w takich opłatach jak tutaj kreowane, za kary od *%#)!& i szczania. A o budrzet będą dbały głównie przedsiebiorstwa państwowe zwane strategicznymi. W ten sposób pozbędziemy się tych czy innych kolesiowskich, czy klimatycznych bzdur, które bedziemy rególować zgodnie z dobrem społecznym i kompetencjami fachowców, a nie urzędniczym skokiem na kase. Wijących się cwaniaczków zwanymi politykami. Oddam priorytety dbania o nasze wspólne dobro dla ludzi cięzko pracujacych, od najbardziej przyziemnych tych codziennych jak np chigiena obsługo odchodów, do tych wymagających wiedzy i fachowości jak elektrownie atomowe. Coś w rodzaju ustwawy Wilczka odbudowującej ten kraj z ruiny po komuchach. Komuchach którzy niestety po przefarbowaniu ponownie dorwali się do koryta. Taki mam pomysł na budowanie zdrowego Panstwa, a nie dobrobytu urzędników, fundacji krzak, czy hodowania bezproduktywnych Partji kolesiów wspomaganych sowitym opłacaniem dupowłazów urzywających Policji jak żołnierzy mafi. Urzędnicy są od przekładania papierów, a nie od planowania wolnego rynku. Tym powinni się zająć ludzie którzy rozumieja mechanizmy rynku i potrzeb funkcjonowania zdrowego spoleczenstwa. W tym znajdzie się wszystko odpowiednio sproporcjonalizowane do potrzeb rozwoju państwa ale nade wszystko społeczeńswa od robola po menedzment najwyższych lotów, ale bez kolesoowskich odlotów, zarządzania państwem (nie rządzenia). I takie tam staroświeckie ideały. Gospodarowanie gumnem i siurami też.

Złoże ślubowanie

02:12, 2026-04-10

0%