Powstanie specjalny ośrodek dla pijanych pacjentów?

Starostwo Powiatowe w Ostrowcu Świętokrzyskim chce, aby na terenie szpitala powstał specjalny ośrodek, do którego będą przewożone osoby pijane, by móc tam pod opieką lekarzy wytrzeźwieć i zyskać poradę terapuety.
Ten pomysł, dyskutowany ostatnio na forum samorządowym z burmistrzami i wójtami gmin powiatu ostrowieckiego, dyrekcją szpitala, członkami Rady  Społecznej ZOZ ma zapobiec zachodzącym na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – z udziałem pijanych pacjentów – gorszącym opinię publiczną wydarzeniom.
W grę, jak ujawnił starosta Zbigniew Duda, wchodzą dwa rozwiązania. Jedno z nich, to budowa nowego pawilonu na terenie szpitala. Drugie, to adaptacja jednego ze szpitalnych pomieszczeń, najprawdopodobniej po byłej kotłowni. Albo w jednym, albo w drugim swą siedzibę, już w przyszłym roku, znalazłyby ośrodek trzeźwienia i terapii. Według wstępnych kalkulacji, koszt budowy ośrodka dla 35 osób, w którym znalazłoby zatrudnienie około 20 osób personelu, szacuje się na 1 mln zł. W takim ośrodku o powierzchni 250 metrów kwadratowych, w oddzielnych pomieszczeniach, mogłoby przebywać jednocześnie 15 mężczyzn, 10 kobiet, 5 nieletnich i 5 agresywnych pacjentów. Jego roczne utrzymanie, łącznie z wypłatą wynagrodzeń dla pracowników, zamknęłoby się również kwotą około 1 mln zł.
Starostwo nie chce tworzyć nowej izby wytrzeźwień, która została w Ostrowcu zlikwidowana w 2010 roku, bo to wiązałoby się z realizacją dodatkowych zadań wynikających z przepisów prawnych, generujących znacznie wyższe koszty. W najbliższym czasie powiat o wyborze jednej z dwóch koncepcji i ewentualnych przewidywanych kosztach jej realizacji poinformuje władze samorządowe ościennych gmin. Chce tak uczynić, gdyż – podobnie, jak np. w przypadku montażu szpitalnego rezonansu – liczy na gminne dotacje, chociażby uzależnione od liczby dotychczasowych pijanych pacjentów trafiających z poszczególnych miejscowości pod opiekę Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
Wicedyrektor szpitala ds. medycznych Wiesław Wojarski przypomniał, że obecność pijanych na SOR często wiąże się z brakiem zapewnienia należytego bezpieczeństwa. Personel medyczny bywa nawet napastowany przez agresywnych pijaczków. Jedna z lekarek była nawet duszona. Lekarz dostał cios w głowę, a sanitariusz w brzuch. Pijani pacjenci gryzą i opluwają. Sikają po ścianach. Palą papierosy. Kłócą się i wszczynają między sobą bójki. Koszt pobytu w szpitalu jednego pacjenta pod wpływem alkoholu wynosi 500 zł, na którą składają się badania diagnostyczne wykluczające urazy czaszkowe i mózgowe z użyciem tomografu komputerowego, a także badania laboratoryjne. Pijani pacjenci są kąpani, a ich odzież poddawana utylizacji. Tylko w lipcu  br. na SOR trafiło 172 pijanych osób, a w sierpniu 189. Nic dziwnego, że Na SOR nie chcą pracować lekarze. Dyrektor W. Wojarski opowiada się za tym, by pijani pacjenci odwożeni byli na SOR do momentu zbadania przez lekarza, a następnie przekazywani pod opiekę ratownika medycznego.
Komendant powiatowy policji Piotr Zalewski dodał, że rocznie w policyjnej izbie zatrzymań przebywa ponad 1.000 pijanych i z roku na rok rosną związane z tym koszty. Radna powiatowa i dyrektor pogotowia ratunkowego do spraw medycznych Danuta Barańska przypomniała z kolei, że połowa wyjazdów karetek związana jest z pijanymi, ale także uzależnionymi od narkotyków i dopalaczy. Zdarza się, że na SOR nie ma już miejsca dla normalnych pacjentów, często z udarem lub zawałem.
Burmistrzowie Kunowa i Ćmielowa: Lech Łodej i Jan Kuśmierz oraz wójtowie Bodzechowa Jerzy Murzyn, Bałtowa Andrzej Jabłoński i Waśniowa Krzysztof Gajewski deklarują finansowe wsparcie, mające na celu powstanie ośrodka trzeźwienia i terapii. Oczywiście, największej dotacji należy się spodziewać ze strony gminy Ostrowiec. Wszyscy podkreślają, że taki ośrodek powinien powstać na terenie szpitala, by uniknąć dodatkowych kosztów, związanych z zatrudnieniem lekarzy i zapewnić potrzebującym jak najszybsza opiekę. Wiceprezydent Marzena Dębniak podkreśla jednak, że na pewno przekazane w formie dotacji celowej pieniądze nie będą pochodziły z tzw. kapslowego, uzyskiwanego z wydawanych koncesji na sprzedaż alkoholu, na co nie zezwala prawo, a z środków własnych. Z programu przeciwdziałania alkoholizmowi środki gminy trafiają bowiem na utrzymanie świetlic socjoterapeutycznych dla dzieci z rodzin uzależnionych. Zastępca wójta Bodzechowa Roman Kaczmarski uważa, że w tej kwestii niezbędna jest nowelizacja prawa i to jest zadaniem dla naszych parlamentarzystów. Wicestarosta Eligiusz Mich  wspomniał, że należy wypracować również mechanizm utrzymywania ośrodka przez gminy i starostwo w przyszłości.
Musimy przyznać, że tak merytorycznej dyskusji na temat rozwiązania tak palącego problemu dawno na forum powiatu nie było. Teraz od słów pozostaje tylko przejść do czynów.
(DaK)

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *