Sąsiedzka czujność i szybka reakcja strażników miejskich

Sąsiedzka czujność i szybka reakcja strażników miejskich prawdopodobnie zapobiegła tragedii, do jakiej mogło dojść wczorajszej nocy w mieszkaniu starszego, samotnego mężczyzny na jednym z osiedli mieszkaniowych w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Była godzina 22.25, gdy mieszkanka osiedla Rosochy zadzwoniła na linię alarmową Straży Miejskiej z informacją, iż na klatce schodowej bloku wyczuwa wyraźną woń spalenizny. Charakterystyczny zapach miał się wydobywać z mieszkania sąsiada. Kobieta dodała, że pomimo wielokrotnego pukania, a nawet dobijania się do jego drzwi nikt ich nie otwiera.
Dla patrolu interwencyjnego Straży Miejskiej, który przyjął to zgłoszenie był to wyraźny sygnał, że trzeba działać błyskawicznie. Szybki dojazd na miejsce zdarzenia, ocena sytuacji potwierdziła wersję osoby zgłaszającej interwencję. Swąd na klatce był już bardzo mocno wyczuwalny, a pod wskazanym adresem w dalszym ciągu nikt nie otwierał drzwi, pomimo tego, że wewnątrz mieszkania słychać było odgłosy włączonego telewizora. Z informacji uzyskanych od sąsiadki ustalono, że mieszkanie zajmuje samotny, niepełnosprawny mężczyzna w podeszłym wieku. Dalsze działania musiały już zmierzać do pokonania drzwi i wejścia do środka. Na szczęście mieszkanie zlokalizowane było na parterze, widząc uchylone okno jeden ze strażników przeskoczył przez balkon i bez trudu dostał się do środka, gdzie w solidnie zadymionym mieszkaniu obudził śpiącego mężczyznę. Po dotarciu do kuchni okazało się, że powodem całego zamieszania był pozostawiony na kuchence gazowej garnek, w którym miało się ugotować mięso, niestety to co z niego zostało nie nadawało się już do jedzenia. Po solidnym przewietrzeniu mieszkania okazało się, że poza spalonym garnkiem nic więcej się nie stało, mężczyzna poza tym, że był mocno zaskoczony zaistniałą sytuacją nie wymagał pomocy lekarskiej. W wyniku przeprowadzonej rozmowy z nim i z sąsiadami okazało się, że starszy pan jest osobą samotną i niepełnosprawną ruchowo co uniemożliwia mu wychodzenie z domu. Poza sąsiadami którzy robią mu zakupy, nikt z rodziny nie interesuje się jego losem. Mężczyzna nie posiada telefonu i w żaden inny sposób nie jest w stanie się z kimkolwiek skontaktować.
Po kilkudziesięciu minutach można było zakończyć interwencję, której finał okazał się szczęśliwy. Nie zmienia to jednak faktu, że starszy mężczyzna potrzebuje opieki i pomocy, dlatego o całym zdarzeniu powiadomiono pracowników socjalnych MOPS-u.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Sąsiedzka czujność i szybka reakcja strażników miejskich

  • 7 maja 2017 at 13:59
    Permalink

    wow strażnik przez balkon? Oni są sprawni?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *