Śmietnisko przy kontenerze

Mieszkańcy os. Piaski mają problem ze śmietniskiem  wokół jednego z kontenerów na odzież, usytuowanego przy ul. Grabowieckiej.
-Wokół tego miejsca ciągle są porozrzucane ubrania oraz składowane inne śmieci. Najpierw trzy takie kontenery stały tuż przy skrzyżowaniu z ul. Dąbrowskiej. Odzież leżała tam w hałdach po kilka tygodni. Teraz jeden kontener stoi tuż przy ogrodzeniu Domu Pomocy Społecznej i nadal poniewierają się rzeczy. Wygląda to ohydnie, aż niemiło tan przejść. Firma, która odpowiada za odbiór odzieży, powinna monitorować te kontenery i dbać o teren wokół – mówi czytelniczka.
Podczas mojej wizyty przy kontenerze poniewierało się mnóstwo rzeczy. Niektóre ubrania były porozwieszane na ogrodzeniu sąsiadującym z kontenerem. Obok porozrzucane były także inne odpady. Skontaktowaliśmy się z przedstawicielem firmy, która odpowiada za opróżnianie kontenerów. Otrzymaliśmy zapewnienie, że kontener zostanie opróżniony i sprzątnięta porozrzucana odzież.
-Kontenery opróżniamy co dwa tygodnie i jest to wystarczający termin pomiędzy jednym, a kolejnym jego napełnieniem –odpowiada przedstawiciel firmy. Jeżeli jest taka konieczność, robimy to częściej po interwencjach mieszkańców. Stąd też numery telefonów interwencyjnych umieszczone są na kontenerach. Do kontenerów mieszkańcy powinni wrzucać niepotrzebną odzież, gdyż takie jest ich przeznaczenie.
Nie wszyscy mieszkańcy korzystają z kontenera na odzież. Niektórzy pozostawiają zapakowane reklamówki obok. Inni przeglądają tak pozostawioną odzież, robiąc wokół bałagan. Jeszcze inni podrzucają pod kontener różnego rodzaju śmieci.
-Ludzie sami sobie są winni, że tu jest bałagan. Codziennie spaceruję tędy z psem i widzę, jak to się dzieje -mówi jeden ze starszych mieszkańców osiedla. –Niektórym, po prostu, nie chce się wysiąść z auta i wrzucić odzieży do kontenera, a tylko porzucają ją obok. Tak samo dzieje się z innymi odpadami.
Tak więc jeśli mieszkańcy sami nie będą przestrzegać przyjętych zasad, trudno będzie o porządek w tym miejscu.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *