Pracowała w „Wólczance”, teraz podbija świat!

Była pracownica Wólczanki wyjechała na Śląsk i założyła firmę produkującą bieliznę erotyczną. Podbiła Europę i świat.
Eksportuje wyroby do kilkudziesięciu krajów. Zamówień ma coraz więcej i chce przenieść jeden z dwóch zakładów do rodzinnego miasta, czyli Ostrowca Świętokrzyskiego.
Pani Edyta Szczekocka pracowała w Wólczance. Od najmłodszych lat szyła na babcinej maszynie i projektowała odzież najpierw dla siebie, a później dla znajomych. Jak to się mówi, miała artystyczną duszę. Po 15 latach pracy w zakładach w naszym mieście, otrzymała propozycję stanowiska dyrektora w jednej z dużych firm na Śląsku. Wyjechała tam z rodziną. Projektowała odzież dla większości firm bieliźnianych w kraju. Jej kreacje trafiały również za wschodnią granicę. W tym czasie jej zainteresowania skupiały się głównie wokół bielizny zmysłowej. Przez kilka lat skrzętnie zdobywała doświadczenia, poznawała rynek. Cztery lata temu uznała, że czas pracować i projektować samodzielnie, na własne konto. Założyła własną firmę  pod nazwą „Pemaw Group Edyta Szczekocka”.

hit
fot. Me Seduce

Me Seduce – wymarzone dziecko pani Edyty – zaczęła szturmem zdobywać serca kobiet na całym świecie. Niepowtarzalne i nietuzinkowe kreacje w połączeniu z solidnym wykonaniem szybko przyniosły efekt w postaci szerokiego zainteresowania. Marka Me Seduce znana jest praktycznie na całym świecie.
-Trafiliśmy na rynkową niszę.  Zdobywaliśmy nowych kontrahentów. Na targach odzieży erotycznej w Hanowerze, największych w Europie, przed naszym stoiskiem ustawiła się długa kolejka osób, które chciały zobaczyć wzory i porozmawiać z nami o współpracy. Wyjechaliśmy z tych targów z pełnym portfelem zamówień. Zaskoczeniem dla wielu zagranicznych kontrahentów było to, że jesteśmy młodą i w sumie niedużą firmą z Polski. Prawdziwym hitem okazały się ozdobne nasutniki. Te w ogromnych ilościach sprzedają do Arabii Saudyjskiej oraz Emiratów Arabskich. Firma szyje, zresztą, cały zestaw bielizny erotycznej: kombinezony, body, ubrania dla pracownic klubów nocnych, gorsety i stringi. Produkuje też biżuterię erotyczną, absolutny hit głównie w RPA oraz Senegalu.
-Otrzymujemy dużo zleceń, a marki z Francji czy Stanów Zjednoczonych zamówiły specjalnie przygotowane dla nas kolekcje. Zainteresowanie zaczyna przerastać nasze możliwości – mówi właścicielka.
Z pomocą przyszedł mąż pani Edyty, który założył drugą firmę, która miała początkowo wspierać firmę żony, ale już niebawem wystartuje z własną marką. Nowa firma potrzebuje lokalu i fachowych kadr.

moda4
-Po przemyśleniach postanowiliśmy ulokować ją w Ostrowcu – mówi pani Edyta. Przenieść do rodzinnego miasta i tu ją rozwijać. Nie bez znaczenia są tu kwestie sentymentalne. Mam w Ostrowcu Świętokrzyskim wiele koleżanek, z którymi pracowałam w zakładach odzieżowych. Chcemy, aby powstała tu nie tylko szwalnia, ale również całe centrum logistyczne, pakownia, magazyn, dział graficzny. Maszyny są już gotowe, brakuje tylko lokalu. Liczymy na pomoc władz miasta. Docelowo chcieliśmy zatrudnić w Ostrowcu 50 osób.
Oprócz targów w Hanowerze nowa marka, miejmy nadzieję, że już z Ostrowca Świętokrzyskim, ma się pojawić również na prestiżowych imprezach branżowych w Las Vegas, Paryżu i Nowym Jorku.
(fk) (pas)

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Pracowała w „Wólczance”, teraz podbija świat!

  • 2 października 2017 at 13:22
    Permalink

    Szczerze gratuluję! o takich ludziach czyta się z przyjemnością

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *