Kosmiczne mandaty dla ostrowieckich taksówkarzy

Środowisko ostrowieckich taksówkarzy jest oburzone wysokościami mandatów nałożonych przez Naczelnika Świętokrzyskiego Urzędu Celno -Skarbowego w Kielcach.
Jak twierdzą, za to samo wykroczenie, czyli sprzedaż usługi z pominięciem kasy fiskalnej, jedni otrzymali mandaty w wysokości 500 zł, zaś inni aż 3 tys. zł.
Z rozmów przeprowadzonych z ostrowieckimi taksówkarzami wynika, że wysokość mandatów zależy od instytucji, która wykonuje kontrolę. Naczelnik Urzędu Skarbowego w Ostrowcu Świętokrzyskiego nakłada kilkusetzłotowe mandaty wówczas, gdy Naczelnik Świętokrzyskiego Urzędu Celno -Skarbowego w Kielcach sięga po te z najwyższej półki, czyli nawet te opiewające na 3 tys. zł.
-To było niezrozumiałe dla mnie, bo odwoziłem znajomego na spotkanie, kiedy zaskoczyła mnie kontrola –mówi taksówkarz. Nie było najmniejszego wytłumaczenia, usłyszałem, że dostaję mandat, to się zgodziłem, dopiero jak dotarło do mnie, jaka to kwota zmroziło mnie- opowiada nam jeden z ukaranych. Było za późno, żeby odmówić, ale sytuacja dla mnie, jak i wszystkich taksówkarzy, wydaje się kuriozalna. Czy ktoś zastanowi się, ile muszę jeździć, aby zarobić 3 tys. złotych? To Ostrowiec, a nie Warszawa!
Dodatkowo pozyskaliśmy informacje od Naczelnika Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Kielcach, z których wynika, iż kontrole taksówkarzy zostały również przeprowadzone przez funkcjonariuszy celno – skarbowych pełniących służbę w tej jednostce- odpowiada Marta Szymoniak zastępca dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Kielcach. W wyniku tych kontroli, Naczelnik Świętokrzyskiego Urzędu Celno -Skarbowego w Kielcach, nałożył trzy mandaty w wysokości po 3.000 zł i jeden w wysokości 400 zł.
Izbę Administracji Skarbowej w Kielcach spytaliśmy skąd wynika różnica w wysokości wymierzonych mandatów. Oto uzyskana odpowiedź.
-Zgodnie z art. 48 Kodeksu karnego skarbowego kara grzywny może być wymierzona w granicach od 1/10 do dwudziestokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia tj. od 200 zł do 4.000 zł. Organ wymierzający karę grzywny, w tym przypadku odpowiednio Naczelnik Urzędu Skarbowego w Ostrowcu Świętokrzyski oraz Naczelnik Urzędu Celno -Skarbowego, każdorazowo zobowiązany jest uwzględnić wszystkie okoliczności sprawy i stopień zawinienia sprawcy – słyszymy w wyjaśnieniu.
Nadal nie możemy zrozumieć, jak podczas jednorazowej kontroli za to samo wykroczenie można karać w taki sposób? Po prostu, wygląda, że ktoś miał pecha, że podpadł „skarbówce” z Kielc.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *